Nie mogę sobie z tym poradzić, nie potrafię

Choroba nowotworowa jest dla Chorych i ich bliskich jedną z najbardziej stresogennych sytuacji w życiu. Strach, rozdrażnienie, wściekłość, wstyd, obawy przed odrzuceniem przez dotychczasowe środowisko a przede wszystkim lęk o życie to emocje z którymi mierzą się praktycznie każdy Chory na nowotwór jądra, jego rodzina i najbliżsi znajomi.

Niniejsze forum służy rozmowie, wyjaśnianiu pojawiających się problemów sfery emocjonalnej. Traktuje także o odchodzeniu, radzeniu sobie w jednym z najtrudniejszych momentów w życiu człowieka.

Nie mogę sobie z tym poradzić, nie potrafię

Postprzez slawek_tomek » 25 Mar 2019, 22:28

Może ktoś tu zajrzy kiedyś,
siedzę znów przed moim PC,
przynajmniej tu mam spokój od tego dziwnego świata... przynajmniej tutaj.
Sam przed monitorem.

Dziś znów jechałem samochodem na zakupy, jak najdalej stąd... Na zakupy z nadzieją że nikt kto może mnie znać mnie tam nie spotka.

Takie moje małe piekło na ziemi, najgorszy zgiełk jaki może być czyli malutka miejscowość gdzie każdy zna każdego, to przecież tylko około 2500 mieszkańców.

Stare czasy:
Uwielbiałem widywać się ze znajomymi,
tymi młodszymi czy starszymi z każdą żyjącą istotą.
Przed tym byłem pełen życia. Czerpałem garściami: praca, sport, imprezy, znajomi...

Pewnego dnia, już po kilku cyklach BEPu i wychodzeniu na prostą, pisze do mnie znajomy czy może wpaść.
Myślę sobie: No pewnie że! Fajnie będzie pomału wracać do życia jak kiedyś.

Niestety po rozmowie z nim tego dnia długo nie mogłem zasnąć,
dowiedział się ponoć od znajomej znajomego!
Od znajomej jego znajomego który mieszka w innej miejscowości, że zostałem wykastrowany i jestem bezpłodny...
Od razu myśl WTF?!


Mowił to z lekkim uśmiechem na ustach...
mowił że: "to przecież smieszne i poje!@ne że mi wycieli "JAJA" i pytał czy to prawda."
Nie rozumiałem tego uśmiechu, tego pytania, byłem w szoku ...



Przecież mnie mogło już tu nie być, to był nowotwór, przeszedłem ciężkie chwile nie mówiąc już o chemioterapii czy okresu miesiąca, dwóch po niej.



A jego i jego znajomego czy kogoś tam jeszcze na tej pieprzonej wsi to śmieszy ???
Dlaczego ludzie zachowują się w taki sposób? Nie pojmuje takiego toku myślenia, przecież to ech...

Za każdym razem gdy tylko jadę po najmniejszy drobiazg do sklepu czy tylko przejeżdżam przez tą pieprzoną wieś, każdy patrzy na mnie jak na debila, wytyka palcami i śmieje się pod nosem...
(Uwierzcie mi, wcale nie dramatyzuje i nie przesadzam, (całe życie byłem i jestem spokojną, opanowaną osobą) tak jest naprawdę i kilka takich sytuacji już miałem okazje zobaczyć)

Wiem że to się nigdy nie skończy,
mój dziadek czy jego znajomi pamiętają o "takich ciekawych sytuacjach" wszystkich ludzi przez całe życie i zawsze się z tego podśmieszkują.
To przerażające.

Dziwny jest ten świat, dziwny.

Wiem że dla większości osób taki problem to nie problem itp.
Tylko że w większych miejscowościach czy miastach takie zjawisko nie istnieje wiec nikt nie wie jak to jest.
Na tej wsi z tego co mi wiadomo jestem jedynym takim przypadkiem.

Miło być tak wyróżnionym,
ale cóż zrobić takie życie...
slawek_tomek
 
Posty: 1
Rejestracja: 25 Mar 2019, 22:22

Re: Nie mogę sobie z tym poradzić, nie potrafię

Postprzez romi » 25 Mar 2019, 23:22

Niestety Polska jest przykładem nietolerancji w stosunku do każdego kto jest inny. I to nieważne czy to obcokrajowiec, innego wyznania, poglądów politycznych, czy taki jak Ty.
Nieprędko to się zmieni, bo ani społeczeństwo, ani władze nic nie robią, żeby to poprawić.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 3872
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Nie mogę sobie z tym poradzić, nie potrafię

Postprzez tobson85 » 25 Mar 2019, 23:30

Hej
Wiem o czym piszesz - sam pochodzę z małej miejscowości (mniej niż 2000 mieszkańców). Wiem jacy tam są ludzie itd.
Pamietaj, że najważniejszy w życiu dla Ciebie jesteś Ty sam, nie ludzie wokół.
Możesz być z siebie dumny, bo pokonałeś raka. Przeszedles wiele i pokazałeś jaki jesteś silny.
Każdy ma swój sposób na radzenie sobie z choroba i tym co zostawia w nas. Nie jest to łatwe. Jedni chcą zapomnieć i nie wracać, inni o tym mowa. I jeden i drugi sposób jest dobry, ważne żeby był zgodny z tym co się czuje.
Ja napisałem bloga, wrzuciłem swoje zdjęcia. W mojej rodzinnej miejscowości chyba wiedzą wszyscy. Jeśli ktoś ma z tym problem, to jest jego problem, nie mój. Ale znam też wielu chlopakow, którzy nie mówią nikomu - wiedzą tylko najblizsze osoby. I powiem Ci, że niekoniecznie są z małych miejscowosci, znam takich nawet z dużych miast. I to też jest dobre - najlepsze dla nich.
Jeśli chcesz pogadać to spokojnie możesz do mnie napisać prywatna wiadomość, chętnie porozmawiam.
Trzymaj się tam - jest nas wielu i niczego nam nie brakuje.
Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 704
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Nie mogę sobie z tym poradzić, nie potrafię

Postprzez Ewa i Adam » 27 Mar 2019, 12:36

Hej,
niestety ludzie bardzo często dziwnie reagują na coś nietypowego i nieznanego. W wielu przypadkach pod maską drwiny usiłują sobie poradzić z sytuacją. Uciekają przed tym co się stało. Nie zrozum, mnie źle bo nie próbuję ich usprawiedliwić.
Wiele przeszedłeś i dałeś radę z chorobą. Myślę, że ten uszczypliwy uśmieszek, bądź plotki, krzywdzące opinie nie są warte Twojej uwagi. Zapewniam Cię, że wielu z tych "ludzi" obok nie poradziłoby sobie z tym co przeszedłeś. Proszę trzymaj się tej myśli.

Swoją drogą to myślę, że odtajnienie tematu tabu Twojej choroby mogłoby zakończyć całą sprawę. Czasami skonfrontowanie plotki z prawdą rozwiązuje problem. Myślę, że warto abyś o siebie zawalczył i postępował trochę w sposób "ja mam raka a Ty sp...laj". Ważne jest aby chronić swój dobrostan i siebie, w końcu to Twoje życie. Myśle, że wielu z Twoich znajomych będzie z Tobą i Cię wesprze, a resztą nie warto się przejmować.
Wiem, że trudno jest porozmawiać o tym co przeszedłeś, ale często warto to zrobić. Każda forma jest dobra - pisanie bloga, udzielanie się w ramach szerzenia wiedzy, rozmowy z terapeutą, warsztaty....
Bardzo często takie spojrzenie z boku pozwala odnaleźć inny świat i innego siebie. Proszę pamietaj, że jesli zdecydujesz się na dowolną forma aktywności to zrobisz to dla siebie!
3maj się
Adam
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 422
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: Nie mogę sobie z tym poradzić, nie potrafię

Postprzez troll » 27 Mar 2019, 18:57

Witaj,

Wśród sławnych osób, którym "wycięli jaja" są m.in.:
- Tom Green - prezenter MTV,
- Jaime Gomez - muzyk z zespołu Black Eyed Peas,
- Scott Hamilton - zawodowy łyżwiarz,
- Jeremy Kyle - brytyjski prezenter telewizyjny i radiowy,
- Lance Armstrong - zawodowy kolarz,
- Alan Stubbs - zawodowy piłkarz,
- Jimmy White - zawodowy snookerzysta,
- Eric Shanteau - zawodowy pływak,
- Jose Molina - zawodowy piłkarz

Można wymieniać długo. Jeśli te osoby nic nie znaczą dla Twoich znajomych, to chyba na raka jądra powinien zachorować sam papież, żeby zaczęły znaczyć. Dłuższa lista tutaj: https://en.wikipedia.org/wiki/Category: ... _survivors

Głowa do góry, ludzie doświadczeni nowotworem jądra po wyleczeniu zwykle stają się dużo silniejsi, czego z całego serca także Tobie życzę!

Pozdrawiam,
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3887
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Nie mogę sobie z tym poradzić, nie potrafię

Postprzez JurekO » 29 Mar 2019, 23:06

Hej,

doskonale Cie rozumiem. Wies potrafi byc bardzo specyfyczna i latwo zostac ofiara. Nie wiem, czy rzeczywyscie wycieto Ci obie jadra, bo to twoj pierwszy wpis, ale z autopsji, zona mieszka w podobnej co do wielkosci wiosce i powiem Ci, ze czasami rece opadaj. Mi wycieto jedno jadro i pytania do mojej zony czy ja wogole moge miec erekcje i podobne sa na porzadku dziennym. I to od osob za przeproszeniem "wykstalconych", to jak to dopiero musi dzialac na wyobraznie chlopom z pod sklepiku :D Ty masz tylko jedna mozliwosc i to calkowicie to olac. CZasem to wroci do normalnosci. Bo kazda inna mozliwosc to droga do piekel. I juz nie przesadzaj. To ze ktos opowiada historie i wzpomina po latach, to nie koniec swiata, to by wszystkie wsi juz dawno wymarly. Powiem Ci, ze taka "slawa" moze tez miec swoje pozytywne strony, tylko trzeba ich poszukac ;) I co do Polskiej wsi i do tego co napisal Romi, to jesce dodam, ze na domiar wszystkiego zlego, to ja jesce obcokrajowiec jestem :D

Pozdrawiam serdecznie

J.
Awatar użytkownika
JurekO
Przyjaciel Forum
 
Posty: 264
Rejestracja: 16 Cze 2014, 13:38

Re: Nie mogę sobie z tym poradzić, nie potrafię

Postprzez moneymaker » 30 Mar 2019, 15:05

Niektórzy ludzie lubią żyć cudzym życiem. Nie chcą widzieć własnych błędów i niepowodzeń, więc będą oceniać innych. Wynika to z poczucia niskiej wartości, a także braku wiary w siebie. Muszą za wszelką cenę kogoś obrazić, upokorzyć i ocenić wśród reszty. Nie chcą dopuścić, żeby otoczenie zobaczyło ich słabość i niedoskonałość. To jest rodzaj obrony przed samym sobą. Takie osoby cechuje wysoka ignorancja. Gdyby musieli zmierzyć się z chorobą to najprawdopodobniej nie daliby sobie rady psychicznie.

Nie wiem jak dokładnie wygląda sytuacja w Twoim otoczeniu, ale tak jak zasugerowali Ewa i Adam. Możesz znaleźć trochę siły i skonfrontować nieprawdziwe plotki na swój temat i pokazać jaką masz odwagę, że przeszedłeś zwycięską walkę z chorobą. Pamiętaj, każdą porażkę obrócisz w sukces. :)

Z drugiej strony po co przejmować się inwektywami tych, którzy życzą Ci źle. Lepiej porozmawiać z ludźmi co chcą dla Ciebie dobrze. Nie zapominaj o najbliższych. ;)
moneymaker
 
Posty: 7
Rejestracja: 12 Lut 2019, 19:39

Re: Nie mogę sobie z tym poradzić, nie potrafię

Postprzez FiveO » 30 Mar 2019, 15:33

Witam.
Jako, że sam jestem "zero jajowy" często też spotykałem się z jakimiś złośliwościami, baa nawet ktoś mnie kiedyś już nawet pochował :lol:
Najlepiej nie przejmować się, rzeczami na które nie masz wpływu. Wiem bardzo łatwo powiedzieć, ale ja podchodzę do tego z dystansem i nie raz robię sobie z braku jąder żarty. Jak biegam nic mi w worku nie dynda :lol:
Pamiętaj, że czym bardziej będziesz pokazywać, że jest to dla Ciebie słabością, tym bardziej będą w Ciebie uderzać złośliwości ludzi.
Pozdro.
Awatar użytkownika
FiveO
 
Posty: 180
Rejestracja: 04 Maj 2011, 18:17
Miejscowość: Śląsk


Wróć do Sfera psychiki i emocji

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron