Pomoc psychologiczna po RJ

Choroba nowotworowa jest dla Chorych i ich bliskich jedną z najbardziej stresogennych sytuacji w życiu. Strach, rozdrażnienie, wściekłość, wstyd, obawy przed odrzuceniem przez dotychczasowe środowisko a przede wszystkim lęk o życie to emocje z którymi mierzą się praktycznie każdy Chory na nowotwór jądra, jego rodzina i najbliżsi znajomi.

Niniejsze forum służy rozmowie, wyjaśnianiu pojawiających się problemów sfery emocjonalnej. Traktuje także o odchodzeniu, radzeniu sobie w jednym z najtrudniejszych momentów w życiu człowieka.

Pomoc psychologiczna po RJ

Postprzez Dzaa88 » 25 Kwi 2016, 21:39

Hej! :)

Są chwile lepsze i gorsze. Czasami słońce, czasami deszcz :)
Generalnie mam tak, że po chwili szczęścia (dobre wyniki, dobra tomografia) przychodzą chwile totalnego załamania.
Zazwyczaj tuż przed kolejną wizytą i odczytem Tomografii, mam totalny strach - wręcz paraliżujący przed tym, że jednak choruje.

Również mieliście takie huśtawki? Jak sobie z nimi radziliście? Można jakoś skorzystać z poradni?
Dzisiaj znowu strach wrócił... Tak o. Po prostu...
Dzaa88
 
Posty: 35
Rejestracja: 02 Sie 2015, 20:12

Re: Pomoc psychologiczna po RJ

Postprzez romi » 26 Kwi 2016, 00:24

Witam
Tak to jest na początku, później obawy są mniejsze. Jeśli masz takie problemy i chcesz skorzystać z pomocy to na każdym oddziale onkologicznym jest psychoonkolog. Możesz również skorzystać z pomocy psychologa w poradni psychologicznej. W końcu możesz skorzystać z tej propozycji:
viewtopic.php?f=9&t=1026
Nie tylko Ty masz problemy.
viewtopic.php?f=9&t=880&start=120#p24526
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 3290
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Pomoc psychologiczna po RJ

Postprzez Daniel78 » 26 Kwi 2016, 12:57

Huśtawki emocjonalne to norma rzeczy przy chorobie - nie bój się iść do fachowca :)
Awatar użytkownika
Daniel78
 
Posty: 7
Rejestracja: 26 Kwi 2016, 12:37
Miejscowość: Gdynia

Re: Pomoc psychologiczna po RJ

Postprzez loannor » 24 Paź 2016, 09:05

Właśnie. Zwłaszcza, że specjalista może nieźle ułatwić sprawę.
loannor
 
Posty: 8
Rejestracja: 03 Paź 2016, 11:12

Re: Pomoc psychologiczna po RJ

Postprzez Dzaa88 » 24 Paź 2016, 18:58

To jest masakra, ale wszędzie odbijam się od ściany.
Próbowałem pomocy u psychoonkologa. Rozmowa kompletnie nic nie dała. "No tak to normalne, że się boisz. Tak. Mhm. No patrz, tu ludzie umierają a Ty żyjesz". Idź Pan w uuuuuj za taką pomoc. :cry:

Potem pytałem swojego onkologa o radę. Stwierdził, że specjalista zmienia się co kilka miesięcy. Bo taki psycholog potem sam potrzebuje pomocy specjalisty i terapii, bo nie jest w stanie sobie poradzić z tym, co tu widzi. Pocieszające. Onkolog nie mógł mi wystawić skierowania do poradni na NFZ.
I teraz jakieś kuriozum.
Poszedłem do lekarza POZ. Powiedziałem jak wygląda sprawa. Lekarz POZ stwierdził, że psychiatra jest bez skierowania i mam po prostu się zapisać. Po telefonie do przychodni specjalistycznej dostałem informację, że bez skierowania mnie nie przyjmą.

Mija rok. Na terapię prywatną nie jestem w stanie sobie pozwolić. Na NFZ odbijam się od ścian.
Mój stan psychiczny jest coraz gorszy. W sumie choroba nie była taka straszna jak to, co w tej chwili siedzi w mojej głowie.

Trudno jest mi znaleźć pomoc.
Dzaa88
 
Posty: 35
Rejestracja: 02 Sie 2015, 20:12

Re: Pomoc psychologiczna po RJ

Postprzez loannor » 26 Paź 2016, 08:43

Warto iść do dobrego psychologa. Na pewno pomoże.
loannor
 
Posty: 8
Rejestracja: 03 Paź 2016, 11:12

Re: Pomoc psychologiczna po RJ

Postprzez Ewa i Adam » 26 Paź 2016, 09:57

Hej,
wiem o czym piszesz ponieważ ja również miałem/mam problemy z odzyskaniem równowagi po tych wszystkich trudnych przejściach i komplikacjach jakie miałem.
Dlatego polecam warsztaty terapii wg metody Carla Simontona, które zostały stworzone z myślą o pacjentach onkologicznych i im dedykowane. Wiem, że uczestnictwo w nich pomaga. W trakcie zajęć po raz pierwszy od wielu miesięcy poczułem się zrelaksowany. Niektóre zajęcia wywarły wielki wpływ na pracę jaką z psychoonkologiem wykonuję już od roku. Ewa mówi, że mi to pomaga :). Ja czuję się lepiej. Porządkuję swoje podejście do życia, do tego co jest najważniejsze i uczę się nabierać dystansu, aby zdrowiej żyć.
Tutaj znajdziesz więcej informacji:
http://unicorn.org.pl/centrum-psychoonk ... -ci-pomoc/

Unicorn prowadzi darmową pomoc psychologiczną, ale niestety za tygodniowe warsztaty jest już opłata. Na szczęście symboliczna.
tutaj link: http://unicorn.org.pl/centrum-psychoonk ... warsztaty/

Jesli popatrzysz na strone poświęconą tej metodzie wsparcia chorych to znajdziesz wiele informacji na temat takiego turnusu:
http://simonton.pl/terapia-simontonowsk ... oretyczne/

A tutaj lista certyfikowanych terapeutów:
http://simonton.pl/terapia-simontonowsk ... -w-polsce/

Polecam też książki Carla Simontona wydane po polsku i dostępne w księgarniach - "Triumf życia", "Jak żyć z rakiem i go pokonać". Bardzo ciekawe poradniki, tylko trzeba do nich podejść z otwartym umysłem i spróbować realizować zawarty tam plan. Musisz pamiętać, że nic nie stanie się od razu, a praca ze swoimi nawykami i przekonaniami jest jedną z najtrudniejszych do wykonania.
Najtrudniej jest zmienić przyzwyczajenia człowieka, a w szczególności swoje. ;)
Pozdrawiam
Adam
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 407
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: Pomoc psychologiczna po RJ

Postprzez him » 26 Paź 2016, 21:17

prawda jest taka ,że kto przeżyje ,, raka,, musi uporać się z tym co ten wyciągnął z zakamarków duszy i ciała.. większość z nas ma głęboko ukryte ciemne historie choroba je tylko wywleka na powierzchnię i to one tak naprawdę są naszym rakiem... trzeba siebie zapytać czy chce się cos s tym zrobić czy chce się zmierzyć z tym...to bardzo długa i trudna praca lecz kto się jej podejmie ma zagwarantowane owoce :)
him
 
Posty: 78
Rejestracja: 25 Paź 2013, 23:45


Wróć do Sfera psychiki i emocji

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron