Nowotwór i PTSD

Choroba nowotworowa jest dla Chorych i ich bliskich jedną z najbardziej stresogennych sytuacji w życiu. Strach, rozdrażnienie, wściekłość, wstyd, obawy przed odrzuceniem przez dotychczasowe środowisko a przede wszystkim lęk o życie to emocje z którymi mierzą się praktycznie każdy Chory na nowotwór jądra, jego rodzina i najbliżsi znajomi.

Niniejsze forum służy rozmowie, wyjaśnianiu pojawiających się problemów sfery emocjonalnej. Traktuje także o odchodzeniu, radzeniu sobie w jednym z najtrudniejszych momentów w życiu człowieka.

Nowotwór i PTSD

Postprzez lewis » 18 Lut 2018, 22:16

Badanie prowadzone przez National University of Malaysia i Harvard Medical School pokazały, że około połowy pacjentów chorych na raka odczuwa niepokój, bądź okazuje symptomy depresji. U około 20% z tej grupy są one na tyle silne, że można je zdiagnozować jako zespół stresu pourazowego (PTSD), czyli zaburzenie do tej pory diagnozowane głównie u osób, które doświadczyły udziału w konflikcie zbrojnym. Co więcej u części pacjentów takie symptomy są obserwowane nawet wiele lat po zakończeniu leczenia. W takich sytuacjach warto poszukać terapii. Nie ze wszystkim człowiek jest w stanie poradzić sobie sam.

https://www.nhs.uk/news/cancer/some-cancer-patients-may-be-risk-ptsd/
lewis
 
Posty: 83
Rejestracja: 14 Gru 2013, 00:55

Re: Nowotwór i PTSD

Postprzez him » 19 Lut 2018, 22:28

prawda!
him
 
Posty: 83
Rejestracja: 25 Paź 2013, 23:45

Re: Nowotwór i PTSD

Postprzez Kasia75 » 09 Mar 2018, 19:17

Z własnego doświadczenia wiem, że dotyczy to też członków rodziny - ja jestem żoną i chociaż minęło już ponad 10 lat od zakończenia leczenia wciąż to do mnie wraca i wciąz na nowo przeżywam a właściwie to mam wrażenie, jakby to chorowanie mojego męża nigdy się nie skończyło.
Kasia75
 
Posty: 17
Rejestracja: 31 Sty 2018, 20:44

Re: Nowotwór i PTSD

Postprzez him » 21 Mar 2018, 21:08

Kasiu współczuję... u nas minęlo 5 lat ale właściwie to już od kilku lat zyjemy tak jakby tej choroby nie było.Oczywiscie czasem jak jakaś dolegliwośc się pojawi to każę lecieć mężowi na badanie lub wykonać markery dla swietego spokoju. Da się życ bez ciągłego rozważania przeszłości i zachorowania.Ale warto popatrzeć , przyjzeć się życiu i zadac pytanie dlaczego się lękam? zwykle pod chorobą pod troską o zdrowie kryje się zupełnie inny egzystencjonalny powód. Pozdrawiam :)
him
 
Posty: 83
Rejestracja: 25 Paź 2013, 23:45


Wróć do Sfera psychiki i emocji

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości