Strona 3 z 3

Re: Onkologia w Krotoszynie

PostWysłany: 01 Paź 2018, 22:31
przez ania i artur
Czołem Doktorze :)

Spotkałam Pana w tym roku nad morzem, byłam z moimi dziećmi, z moimi trojaczkami. Zaczepiłam Pana na chwilkę, bo przecież był Pan z żoną, ale zadzwoniłam później do męża i mówię - wiesz, spotkałam Twojego Doktora, ale był jakiś spokojniejszy, jak nie On ... może dlatego, że na wakacjach

Dzisiaj Artur dotarł do wiadomości o Panu i płaczemy oboje ...
Doktorze - Pan dał mnie i mojej rodzinie szansę na to, żeby dzieci poznały swojego ojca, miały tylko trzy latka, kiedy Artur zachorował.
Pamiętam jak dziś jak do Pana trafiliśmy i powiedział Pan, że cudów nie obiecuje, ale...
A później, że albo Pan Artura wyleczy albo go zabije ;)
Wszystko co Pan robił dla nas, dla wszystkich swoich pacjentów i ich rodzin - tego się nie da opisać !
Bo mimo tragedii, które nas spotkały potrafił Pan wywołać u nas uśmiech, pożartować z nami i dać Nadzieję ... mimo wszystko !
O Pana ogromnej wiedzy i mądrości nawet nie będę wspominać.
Chcę tylko, żeby Pan wiedział, że dzięki Panu nadal mam mojego Krzemińskiego :)
Dla mnie na zawsze pozostanie Pan naszym Aniołem Stróżem

Życzymy Panu oboje, żeby trafiał Pan tylko na takich ludzi, takich specjalistów, jakim jest Pan sam
Jesteśmy z Panem całym sercem i naszą wiarą, że będzie dobrze
Czekamy żeby Pan znowu zaczął działać i być z nami :)

Ania i Artur Krzemińscy
Wrocław

Re: Onkologia w Krotoszynie

PostWysłany: 02 Paź 2018, 21:56
przez Piotrkam1982
Kochani forumowicze,
Otóż byłem w Krotoszynie 28.09.2018 - wparowałem z pączkami dla ekipy i rozmawiając z pielęgniarkami
na różne tematy dowiedziałem się, że Grzegorz nie poddaje się - BA !! Nawet zamierza wpaść z wizytą na oddział...

Słoniu - jesteś twardziel, dasz radę - czekamy za dobrymi wieściami !! :P


Trzymam kciukole mocno !! jak każdy na forum !!