Witaj Mariusz,
Przede wszystkim decyzję o sposobie leczenia podejmuje
LEKARZ, który ma przed sobą historię choroby, bieżące, niezbędne wyniki oraz widzi Cię i może wydawać zalecenia. Pisząc na Forum nikt nie ma możliwości tak dokładnej oceny Twojego stanu i nikt nie może podjąć żadnej decyzji i to chyba jest zrozumiałe i jasne

Natomiast sądząc po tym co piszesz, należy domniemywać, że przesunięcie podania bleomycyny nie powinno wynikać ze słabych wyników morfologii krwi, bo bleomycyna jest antybiotykiem, który nie ma związku z tymi wynikami (przeciwnie do choćby cisplatyny czy etopozydu, których podanie przy słabej morfologii rzeczywiście mogłoby stworzyć zagrożenie dla życia w warunkach w jakich otrzymałbyś te leki - dlatego "duże" kursy (3 lub 5 dniowe) podaje się w oparciu o wyniki morfologii a bleomycynę już nie). Rzadko zdarza się, że bleomycyna wywołuje lekką trombopenię - być może to było czynnikiem decydującym, tego nie wiemy!
Czasami jednak lekarze, pracując pośród pacjentów z różnymi rodzajami nowotworów, lecząc dziesiątkami leków cytostatycznych mogą zapomnieć o tej własności bleomycyny jako cytostatyku (lub o tym nie wiedzieć - bleomycyna jest de facto bardzo rzadko stosowanym cytostatykiem - szczególnie w rakach płaskonabłonkowych głowy i szyi, lymphomach oraz właśnie guzach zarodkowych), który szpiku kostnego nie uszkadza w takim stopniu jak inne, typowo mielotoksyczne leki cytostatyczne. To już taka "wyższa szkoła jazdy", która bardzo dużo wiedzy czerpie po prostu z doświadczenia, na żadnej uczelni medycznej czy na żadnym stażu specjalizacyjnym takich "niuansów" nie nauczą bo się nie da! Stąd taka a nie inna sugestia.
Myślę, że rzeczowa rozmowa może przynieść na prawdę wiele korzyści. Na prawdę nie sugerujemy, że coś jest nie tak, po prostu staramy się przekonywać, żeby sprawdzić, zapytać, dowiedzieć się!
Pozdrawiam