Ból drugiego jądra po Orchidektomii

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Ból drugiego jądra po Orchidektomii

Postprzez Dzaa88 » 09 Lis 2016, 13:06

Mój przypadek:
viewtopic.php?f=9&t=918

Po wycięciu prawego jądra, zaraz po operacji pobolewało mnie lewe. Było robione USG, wszystko w normie.
Po pewnym czasie problem ustał na tyle, że w ogóle o tym zapomniałem. Markery spadły zaraz po operacji, wszystkie tomografie w normie (jestem umówiony na 24 u onkologa na ponowny odczyt badań). Tomografie wykonuje co 3 miesiące. We wrześniu minął rok od operacji.
Miewałem lekkie bóle fantomowe. Do tego brak czucia w pachwinie mam niestety do tej pory.

Ostatnio jednak ból lewego jądra powrócił. To jakby ból podwózka nasiennego a nie "całego" jadra.

Ktoś się spotkał z podobnymi objawami po orchidektomi? Szukałem w internecie, lecz wszędzie jest napisane jedynie o bólach fantomowych. Lecieć natychmiast do lekarza? Cholerka, przerzutów żadnych nie było - poprzednio gdy mnie pobolewało jądro USG nie wykazało niczego niepokojącego.

Bardzo się boję, żeby nie stracić kolejnego jądra. Oznaczało by to dla mnie koniec życia. Nie wyobrażam sobie tego i wpadam w panikę.
Dzaa88
 
Posty: 35
Rejestracja: 02 Sie 2015, 20:12

Re: Ból drugiego jądra po Orchidektomii

Postprzez tobson85 » 09 Lis 2016, 16:46

Hejo ;)
Jakbyś pisał o moich objawach.

Mam dokładnie tak samo.
Jak skonczylem chemioterapię to zaczęły się bóle lewego jądra (mam wrażenie że bardziej najądrza i powrózka, ciągnące się w lewe podbrzusze) Pobiegłem do urologa - w usg wszystko ok. Parę tygodni spokoju i znów to samo. Koleje usg też ok.
A jajko dalej boli...
Z tego co czytalem na forum to też są inni z podobnym problemem. Więc chyba będę olewal ale kontrolował. Bo inaczej człowiek do głowy dostanie :D

Pozdro
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 805
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Ból drugiego jądra po Orchidektomii

Postprzez Dzaa88 » 12 Lis 2016, 14:27

Właśnie gdzieś na forum też czytałem o tym. A już dostaje do głowy. Ból się utrzymuje od około tygodnia, palpitacyjnie wszystko okej.
Miesiąc temu robiłem markery i były w granicach normy. W sumie od zabiegu spadły natychmiastowo i się utrzymują bez żadnych wahań.

No nic. Jakoś się przemęczę i poproszę o USG. Może to żylaki, bo to lewe jajko, a od 8 lat pracuje na stojąco. Niby to zwiększa ryzyko.

A może tylko czysto psychosomatyczne, jak mi kiedyś zasugerował urolog. 8-)
Słyszałem też opinie, że jedno jądro z mosznie ma więcej problemów z "ułożeniem się". Przez różne naciski, szerszy zakres przemieszczania się go w worku mosznowym itp. może występować ból właśnie w tamtych rejonach.

Cholera wie, a ja w strachu. ;)
Dzaa88
 
Posty: 35
Rejestracja: 02 Sie 2015, 20:12

Re: Ból drugiego jądra po Orchidektomii

Postprzez xesse » 15 Lis 2016, 19:02

Czołem Panowie!
Nie jesteście sami. Ja za miesiąc będę miał rocznicę orchidektomii . W marcu skończyłem 2xBEP. Do pół roku pobolewało mnie również drugie jądro. Później przestało. Od jakiegoś miesiąca ból pojawił się znowu. Właśnie dzisiaj poleciałem zrobić markery. Do chwili obecnej bHCG w normie. Na resztę czekam (LDH, AFP). USG miałem robione ok. miesiąca temu i było wszystko ok. Nie wiem czy znowu lecieć? Jeszcze ktoś pomyśli , że lubię się obnażać przed lekarzami :)
Aha , oznaczyłem sobie poziom testostronu. Mój wynik to 466,56 ng/dl. Niby w normie , ale czy ktoś z szanownych forumowiczów mógłby się wypowiedzieć w tej kwestii?
Jak długo to może pobolewać? (pytanie do kolegów "po przejściach") Oczywiście nie jest to kwestia samego bólu, tylko niepokoju z nim związanym.
Dzięki.
xesse
 
Posty: 19
Rejestracja: 23 Lut 2016, 23:33

Re: Ból drugiego jądra po Orchidektomii

Postprzez Dzaa88 » 23 Lis 2016, 23:53

Podam może rozwiązanie mojej sprawy:

USG czyste. Żadnych zmian, przepływy w normie. Powiększone i bolesne najądrze.
Przepisano mi chemioteraupetyki. Urolog stwierdził delikatne zapalenia najądrza.

Co do psychiki za wiele Ci nie mogę. Tutaj są ważne osoby, które nas wspierają.
Jutro mam kontrolę u onkologa i raczej nocy nie prześpię. To normalne, że się boimy. Każdy rozsądny, świadomy człowiek sie boi :)
Myślę, że z czasem obawy będą mniejsze.

Każdy ból mięśniowy, każdy ból szyi, każde zawroty głowy traktuje jako kolejny nowotwór. To po prostu uraz tak silny, jak szok powypadkowy. Jak jedziesz autem i masz stłuczkę, to potem do końca życia właśnie TO jedno jedyne miejsce będzie kojarzyło Ci się ze stłuczką. Zawsze będziesz tam zwalniał i uważał. Tak samo każdy ból mięśniowy i powiększony węzeł chłonny będzie przypominał chorobę.
Niestety jesteśmy swoiście "naznaczeni" chorobą nowotworową i nasza psychika musi się z tym uporać. W sumie ten strach, ta obawa jest gorsza niż sam rak. I teraz wiesz - niby 5 lat to obserwacja i czas kiedy to masz 30% na wznowę. Ja wole mówić, że 70% szans na pełne wyleczenie :) I teraz - Nie planować przez te 5 lat dzieci? Nie planować ślubu i życia? Bo strach będzie silniejszy?

Kurde, mój niedoszły teść odchował 3 dzieci. Nagle dowiedział się o glejaku IV stopnia i w wieku 53 lat (jak pamiętam) pożegnał się ze światem. W dwa miesiące od diagnozy. Nie miał żadnych szans na przeżycie. Nagle został wyrwany ze swojej rzeczywistości do szpitala z informacją, że jedyne co będą robić to łagodzić ból.

Najlepiej się czymś zająć. Kupić sobie autko i remontować, znaleźć jakąś pasję a nie myśleć o pierdołach :)
Wróci to wróci. Nie ma co drążyć. ;)

Wracając do jajka. Inne ułożenie w worku mosznowym, czy zwyczajnie stres powodujący mimowolne zaciskanie pośladków i podciąganie jajka do góry, może powodować ból. Są osoby, które są w 100% zdrowe, a muszą łykać tabletki przeciwbólowe bo ich jajka bolą.
Stres, przesadnie stojący albo siedzący styl życia. Wszystko ma wpływ.
Trzeba robić USG + Markery i tomografie regularnie i nie przejmować się pierdołami ;)
Dzaa88
 
Posty: 35
Rejestracja: 02 Sie 2015, 20:12

Re: Ból drugiego jądra po Orchidektomii

Postprzez adi362 » 27 Lis 2016, 15:19

Witam wszystkich kolegów po "przejsciach". U mnie sprawa wygląda tak, w styczniu miałem usunięte prawe jądro póżniej chemioterapia i wszystko w badaniach kontrolnych jest ok po za tym, że od jakiegoś czasu pobolewa mnie lewe jądro. Myślałem, że mój przypadek jest jedyny ale dzięki, że to forum istnieje przekonałem się, że inni też mają podobnie. To fakt każdy ból który teraz się pojawia czy to głowy czy to gdzieś w innym miejscu powoduje, że jesteśmy bardziej wyczuleni i myślimy, że coś złego zaczyna się dziać ale nie popadajmy w paranoję. Kontrola przede wszystkim bo o tym nie należy zapominać i tak jak ktoś już tu napisał należy znaleźć sobie dobre hobby by o tym nie myśleć i trzeba się starać normalnie żyć. Pozdrawiam i życzę wszystkim duuzo zdrowia.
adi362
 
Posty: 1
Rejestracja: 27 Lis 2016, 14:40

Re: Ból drugiego jądra po Orchidektomii

Postprzez m34 » 12 Wrz 2019, 18:27

Cześć.
Wiem, temat bólu drugiego jądra był poruszany w wielu różnych wątkach. Postanowiłem jednak odkopać ten z nadzieją, że wypowie się więcej osób. W moim przypadku problem z bólem drugiego jądra (lewego) zaczął się właściwie od razu po orchidektomii. Pamiętam, że odczuwałem dyskomfort już w czasie chemioterapii, od której mija właśnie rok. Ból, czy też dyskomfort pojawia się na około tydzień, następnie kilka tygodni spokoju i znowu to samo. USG jądra robiłem już kilka razy, oczywiście palpacyjnie i wizualnie też wszystko w porządku. Aktualnie ból doskwiera mi od ponad tygodnia z różnym natężeniem. Ból jest mocniejszy kiedy ruszam jądrem w górę np podczas zakładania bielizny i po aktywności fizycznej, nawet umiarkowanej jak dłuższy spacer.
Wyczytałem już że częstotliwość bólu drugiego jądra spada z czasem, jednak mam wrażenie, że u mnie od samego początku bóle pojawiają się regularnie. Jak długo ten ból może powracać? Zastanawia mnie czy pojawia się częściej w przypadku jądra lewego, czy strona nie ma znaczenia? Stosujecie jakieś środku przeciwbólowe, czy czekacie, aż ból sam ustąpi? Ciekawią mnie zwłaszcza opinie kolegów po orchidektomii prawostronnej i z co najmniej rocznym okresem od zakończenia leczenie.

Pozdrawiam
m34
 
Posty: 40
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38


Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości