40% wyciętego jądra. Co dalej

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

40% wyciętego jądra. Co dalej

Postprzez Tonyholic » 01 Sie 2019, 20:18

Niecałe dwa tygodnie temu miałem wypadek. Lina uderzyła mnie w jądro i je zmiazdzyla. W szpitalu wycieli mi 40 %części jądra która była już zmiazdzone. Lekarz prowadzący po operacji powiedział, że wszystko się udało. Mogę mieć dzieci itp. Wszystko w normie. Zaistniała sytuacja miała miejsce w Anglii. W Polsce lekarz oznajmił że on by wycial całe, ponieważ mam teraz większe szanse na raka. Nie dość, że przeżyłem sporo, wciąż leżę w łóżku to jeszcze mam to na głowie... Na necie nie ma dużo informacji, znalazłem te forum i myślę że może ktoś z forumowiczów będzie miał stosowną wiedzę na ten temat. Nie wiem co robic. Żyć dalej i nie myśleć czy wyciąć resztę jądra.
Tonyholic
 
Posty: 5
Rejestracja: 31 Lip 2019, 19:48

Re: 40% wyciętego jądra. Co dalej

Postprzez romi » 02 Sie 2019, 17:12

Żyć dalej, ale nie zapominać o tym i regularnie badać się, tzn. wizyty u urologa i USG jąder. Nawet jeśli coś się wydarzy to odpowiednio wcześnie wykryty jest w pełni wyleczalny.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 3991
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: 40% wyciętego jądra. Co dalej

Postprzez Tonyholic » 02 Sie 2019, 17:36

Yhm. Ok będę się badał co pół roku. I żył normalnie. Dziekoje
Tonyholic
 
Posty: 5
Rejestracja: 31 Lip 2019, 19:48

Re: 40% wyciętego jądra. Co dalej

Postprzez gustaw » 02 Sie 2019, 23:36

W Polsce lekarz oznajmił że on by wycial całe, ponieważ mam teraz większe szanse na raka.

Nie mam odpowiedniej wiedzy aby być autorytetem więc proszę o dystans odnośnie mojej wypowiedzi...
Z tego co ja rozumiem to interwencja polegająca na dojściu przezmosznowym czy też wycięciu części jadra jest niewskazana w sytuacji podejrzenia nowotworu złośliwego z racji ryzyka rozsiania. Natomiast w Twoim przypadku raczej to nie ta sprawa
gustaw
 
Posty: 29
Rejestracja: 29 Kwi 2019, 00:02

Re: 40% wyciętego jądra. Co dalej

Postprzez romi » 03 Sie 2019, 00:01

Tu chodziło raczej o to, że kontuzja która się zdarzyła może mieć według lekarza wpływ na ewentualny rozwój nowotworu i częściowe usunięcie jądra zwiększa to ryzyko niż usunięcie całego.
Oczywiście zgoda, że jeśli nie ma podejrzenia nowotworu to zabieg przez mosznę nie jest ryzykowny.
romi
 
Posty: 3991
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: 40% wyciętego jądra. Co dalej

Postprzez Tonyholic » 08 Sie 2019, 11:36

Więc drodzy państwo... Wycinać czy nie... Bo już sam nie wiem.
Tonyholic
 
Posty: 5
Rejestracja: 31 Lip 2019, 19:48

Re: 40% wyciętego jądra. Co dalej

Postprzez tobson85 » 08 Sie 2019, 17:56

Hej
Osobiście nie spotkałem się z wynikami badań, które wskazywałyby, że uraz mechaniczny jądra miałby wpływ na zwiększone ryzyko wystąpienia rj.
Po drugie, jeśli z pozostałością jądra nic się teraz nie dzieje to nie ma potrzeby jego usuwania. To tak jakby komuś usuwac zdrowe jadra tylko dlatego, ze ma zwiększone ryzyko choroby, bo np ktoś w najbliższej rodzinie miał w przeszłości taki nowotwór albo że już sam wcześniej przechodził nowotwór pierwszego jadra.
Moim zdaniem nie ma potrzeby usuwania u Ciebie tego jądra ;) Trzeba tylko, tak jak poprzednicy wspomnieli, regularnie się kontrolowac, tak jak to powinien robić każdy zdrowy mężczyzna.
Jako, że u Ciebie samobadanie zapewne będzie utrudnione - ze wzgledu na interwencję chirurgiczna na tym jądrze to USG 1-2 razy do roku może być pomocne w kontroli.
Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 805
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: 40% wyciętego jądra. Co dalej

Postprzez Tonyholic » 08 Sie 2019, 18:57

Dzięki tobson85, trochę mnie podniosło na duchu, jutro i tak idę do urolog na badanie. Mija 3 tydzień, ostanie dni miałem super, nic nie bolało, i dziś znów zaczynam odczuwać lekki ból w jądrze, mam nadzieję że nie dadzą mi ponownie antybiotyku.
Tonyholic
 
Posty: 5
Rejestracja: 31 Lip 2019, 19:48

Re: 40% wyciętego jądra. Co dalej

Postprzez Tonyholic » 20 Wrz 2019, 19:32

Minęło trochę czasu... Niby wszystko ok ale, no właśnie, znów zaczęło boleć, bardziej promieniuje ból w górę. Stresuje się mocno, wczolem coś dziwnego na dodatek, jakieś zgrubienie, bardzo małe i bardzo twarde, czy to możliwe, że coś jest na rzeczy, że to tak szybko nastapilo
Tonyholic
 
Posty: 5
Rejestracja: 31 Lip 2019, 19:48


Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości