Witam wszystkich,
bardzo proszę o opinie na temat mojego przypadku,
W skrócie opiszę to tak:
07/02/12 - zupełenie przypadkowa wizyta u urologa, stwierdza zmianę w prawym jądrze i zaleca zbananie markerów betaHCG, AFP
na drugi dzień mam już wyniki, markery w porząku, wszsytko w normie. Lekarz stwierdza, że wszsytko w porządku.
Po około dwóch tygodniach sprawa nie daje mi spokoju i poszedłem do następnego, pokazuje wyniki badań, stwierdza że OK, ale odsyła na konsultację do onkologa. Wizyta u onkologa, kolejne badanie USG (trzecie, zmiana na każdym ok 0,8cm), lekarz zaleca usnięcie jądra prawego.
28/03/2012 - orchiectomia oczywiście z dostępu pachwinowego, 29/03/2012 wypis do domu, zabieg przeprowadzony w Szpitalu Św Rafała w Krakowie, przed operacją kontrola markerów, wszystkie w normie.
12/04/2012 - wynik histopadologiczny " Jądro wraz z osłonkami i powrózkiem nasienny oraz najądrzem wym 7x5x3cm. Powierzchnia jądra szarawa, gładka. Na przekrojach miąższ zwykły o łososiowej barwie z widocznym drobnym dobrze, wydzielonym nieprzerastającym osłonek , guzkiem o wym 0,8cm. Odległość od najądrza i sieci jądra o minimum 1,5cm.
Rozpoznanie Mikroskopowe: carcinoma embryonale testis. Structura tunicae albugineae, retis testis , epididymidis et funiculi spermatici normotypica."
18/04/2012 - planowane TK miednicy, jamy brzusznej i klatki piersiowej, również powinny być aktualne wyniki markerów. Z opini onkologa/urologa prowadzącego jest dobrze, profilaktycznie mówi coś o dwóch cyklach BEP, ale wszsytko okaże się po TK.
Nie mniej jednak niepokoi mnie fakt (nie wiem czy to już ze stresu, czy przewrażliwienie) ale chyba zaczynam odczuwać ból w drugi jądrze (troche je ostatnio dotykałem, sprawdzałem)i z tyłu placów?? Czy to już przerzuty?? Proszę o odpowiedź i opinie. Z góry dziękuje! Po otrzymaniu wyników , uaktualnie mój temat.

