Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30-tkę

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30

Postprzez pusher1983 » 20 Kwi 2018, 00:27

Hej kolego,
miałem podobną sytuację do Ciebie w wakacje zeszłego roku, zarówno jeśli chodzi o stopień zaawansowania (IA), jak i hispat (30% EC, 70% IT + MT).
Po konsultacjach zdecydowałem się na 1xBEP i parę miesięcy później na konsultacji doktor mówił, że to jest ogromnie rzadkie rozwiązanie (nie było preferowane wtedy przez żadnego z onkologów) i byłem jedną z pierwszych osób, która ten schemat przechodzi - generalnie ludzie wybierają obserwację. Bardziej popularne jest to rozwiązanie w USA - zwłaszcza jeśli dominuje EC i w Skandynawii - gdzie 1/3 osób w stadium IA wybiera 1x BEP. Na marginesie 1xBEP stosuje się już coraz częściej w wiodących ośrodkach na świecie w stadium IB - coraz więcej badań potwierdza bardzo podobną skuteczność. Jakie jest uzasadnienie ewentualnego zastosowania 1xBEP w twoim przypadku? Nie będę poruszał kwestii psychologicznej aktywnej obserwacji, bo to indywidualna sprawa. Natomiast generalnie ryzyko nawrotu jest w trakcie aktywnej obserwacji bez zastosowania chemii dość niskie (15-20%). Natomiast, jeśli doszłoby do tego nawrotu to ten potencjał niedojrzałego potworniaka jest jednak wielką niewiadomą i oprócz 3xBEP istnieje prawdopodobieństwo dodatkowego RPLND i dodatkowych zmartwień. Są też teorie, że EC i YST są dla potworniaka dość dobrym nośnikiem.
pusher1983
 
Posty: 21
Rejestracja: 29 Maj 2017, 17:25

Re: Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30

Postprzez cysio88 » 20 Kwi 2018, 10:15

Wielkie dzięki za obszerne wytłumaczenie. Cykl 1 x BEP wydaje się być chyba najlepszym rozwiązaniem w moim wypadku patrząc pod kątem medycznym, ale i psychicznym.
Tak jak wspominałem zobaczymy co usłyszę w środę.

Ps. Orientujecie się może jak wygląda sprawa z terminami w Magodent w Warszawie?
Nie ukrywam, że również zacząłem rozważać tę opcję ze względu na dr T. Sarosiek, a i rodzinę tam mam, więc miałbym się gdzie podziać na czas terapii.
Lepiej kontaktować się bezpośrednio z Szpitalem, czy poprzez email Pana Doktora?

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
cysio88
 
Posty: 10
Rejestracja: 18 Kwi 2018, 13:06

Re: Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30

Postprzez romi » 20 Kwi 2018, 12:23

Witam
Jeśli będziesz zdecydowany to napisz maila do dr Sarosieka, a na pewno w ciągu tygodnia rozpoczniesz chemioterapię.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 3433
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30

Postprzez pusher1983 » 20 Kwi 2018, 13:36

Nie rozważaj. Bezpośrednio pisz do dr. Sarosieka, ekspresowe, profesjonalne leczenie, do pierwszej dolewki doktor przetrzyma Cię w szpitalu (ok 8 dni), pozostanie jedynie jeden dojazd na dolewkę ok.16-dnia. Ewentualnie pomiędzy będziesz musiał wziąć parę zastrzyków zarzio, jeśli parametry krwi białokrwinkowe zejdą ostro w dół.
pusher1983
 
Posty: 21
Rejestracja: 29 Maj 2017, 17:25

Re: Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30

Postprzez zona_meza » 20 Kwi 2018, 18:48

Witam
Co do terminów w Magodencie to my pisaliśmy z dr 26.03 a 3.04 Mąż już zaczął leczenie.
Wszystko załatwialiśmy z dr Sarosiekiem mailowo.
Też jesteśmy ze Śląska :) a teraz w poniedziałek Mąż zaczyna juz 2 cykl. I tak jak pisał poprzednik został na 8 dni i dojeżdzał tylko na dolewkę 15 dnia.
zona_meza
 
Posty: 15
Rejestracja: 22 Mar 2018, 11:21

Re: Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30

Postprzez cysio88 » 20 Kwi 2018, 19:28

Dzięki za wszystkie posty - już napisałem do dr i czekam na odpowiedź.
A powiedzcie mi jak z samopoczuciem podczas cyklu, bo rozumiem, że po 8 dniach wracaliście na Śląsk, więc chyba nie tak najgorzej?

Ps. A jakie miasto na Śląsku - bo ja Tychy :)
Awatar użytkownika
cysio88
 
Posty: 10
Rejestracja: 18 Kwi 2018, 13:06

Re: Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30

Postprzez zona_meza » 20 Kwi 2018, 20:20

Tak tak po 8 dniach Mąż wracał. A samopoczucie faktycznie nieźle, osłabiony, z niższą wagą. Ale szybko wracał do siebie i spacerowaliśmy z Naszym Maluchem :)

P.S Ok Katowic
zona_meza
 
Posty: 15
Rejestracja: 22 Mar 2018, 11:21

Re: Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30

Postprzez cysio88 » 21 Kwi 2018, 02:02

Już w poniedziałek jadę do Warszawy do szpitala. Generalnie jestem mega zaskoczony szybkością z jaką sie to wszystko dzieje. W chwili obecnej byłem przyzwyczajony, że nie ważne do jakiego okienka poszedłem to musiałem poczekać na dalszy krok coś w okolicy od kilku dni do półtora tygodnia. Także WOW :o

Jak już będę na oddziale z moimi drinkami to się odezwę.

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
cysio88
 
Posty: 10
Rejestracja: 18 Kwi 2018, 13:06

Re: Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30

Postprzez cysio88 » 24 Kwi 2018, 17:30

Cześć,
Jestem po 2 wlewach. Wczoraj miałem wszystkie trzy BEP. Samopoczucie od razu po średnie bardzo senne. Później uderzenia gorąca. Ale jak rano sie obudziłem wszystko OK. Dzisiaj jako wlew kombinacja EP. I znowu po samopoczucie bardzo senne. Po kilku godzinkach snu juz ok.
Naprawdę tak jak pisaliście już sobie podziękowałem za leczenie tutaj. Mega warunki bardzo dobrze wpływające na stan psychiczny. Niby szpital to nie hotel ale jednak człowiek się lepiej czuje ;)
Walczymy dalej - pozostały jeszcze 3 wlewy i 2 dolewki.

Ps. Polecam wszystkim dr. Tomasz Sarosiek i Magodent w Warszawie.
Awatar użytkownika
cysio88
 
Posty: 10
Rejestracja: 18 Kwi 2018, 13:06

Re: Mieszany guz zarodkowy jądra-pT1NxMx,czyli prezent na 30

Postprzez cysio88 » 08 Maj 2018, 20:18

Hej,
w końcu po całym cyklu mogę spokojnie usiąść w fotelu w domu i napisać kilka słów.
Hmm co pierwsze mi się nasuwa na myśl - cholera dużo tych kroplówek dają, aż się człowiek nie spodziewa ile litrów trzeba przyjąć.
Odnośnie samopoczucia - na zmianę bywały dni trudne, ciężkie ale i te, kiedy było OK. Duże zmęczenie fizyczne, a pod koniec pobytu w szpitalu już psychiczne. Jedzenie w pewnym momencie kompletnie bez smaku, no ale trzeba było przeżuwać.
Pomiędzy dolewkami przyjmowałem 5 zastrzyków ACCOFIL. W tym czasie kilka nocy z objawami mocnego przeziębienia + dreszcze, ale w sumie nic groźnego. W ostatnim dniu zastrzyku tylko dostałem mocno w kość przez piekielny ból kręgosłupa, który mnie trzymał prawie przez cały dzień.
Ostatnia dolewka poszła bardzo sprawnie, bez żadnych wariacji.

Podsumowując - cykl ciężki (chociaż obserwując niektórych na oddziale, mogę stwierdzić, że przeszedłem go w sposób łagodniejszy), trzeba go przejść i zapomnieć. Cel uświęca środki.
Dzisiaj mijają dwa tygodnie i jeden dzień od podania chemii i pierwsze włosy z głowy zaczynają lecieć.

Teraz czekają mnie rutynowe badania kontrolne.

Ps. Pozdrawiam kolegę ze Śląska z poczekalni :D
Pps. ZDROWIA WSZYSTKIM !
Awatar użytkownika
cysio88
 
Posty: 10
Rejestracja: 18 Kwi 2018, 13:06

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości