Powrót po 4,5 roku

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Powrót po 4,5 roku

Postprzez troll » 06 Lut 2012, 14:58

Witaj,

USG śródoperacyjne wykonuje się aby jeszcze dokładniej zobrazować położenie i wielkość zmiany. Szczególnie może dotyczyć to właśnie jądra (jak i także np. zmian w wątrobie), gdzie determinuje rozległość zabiegu. Myślę, że racjonalnym postępowaniem jest orchidektomia ponieważ guz zajmujący 1/3 jądra nie należy do najmniejszych, które można próbować wyłuszczać. Generalnie musimy zaufać specjalistom.

Powodzenia jutro! Wszystko na pewno przebiegnie sprawnie :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Powrót po 4,5 roku

Postprzez malotoro » 07 Lut 2012, 15:14

Jestem już po operacji. Z tego co widzę, jądro zostało. Nie wiem czy się cieszyć czy nie.
Co ciekawe mam inne cięcie niż przy pierwszej orchidektomii. Tak jakby krótsze i bliżej penisa.

Dostałem "morfinkę" i czuję się bardzo dobrze.
Kolejną ciekawostką jest, że markery mierzone przed operacją nie były podwyższone.
malotoro
 
Posty: 30
Rejestracja: 22 Sty 2012, 20:27

Re: Powrót po 4,5 roku

Postprzez acidtekk » 07 Lut 2012, 15:45

"Morfinka" działa cuda. lekarze z pewnością podjęli właściwą decyzję. Teraz tylko jakaś terapia uzupełniająca i wszystko będzie OK. Szybkiego powrotu do zdrowia!!!
acidtekk
 
Posty: 262
Rejestracja: 28 Gru 2011, 13:10

Re: Powrót po 4,5 roku

Postprzez troll » 08 Lut 2012, 16:28

Witam,

Najważniejsze, że już po zabiegu. Jak samopoczucie? Wszystko okaże się po histopatologii.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Powrót po 4,5 roku

Postprzez malotoro » 08 Lut 2012, 16:33

Samopoczucie bardzo dobrze, dzięki, aczkolwiek cały czas nie wiem czy dobrze się stało, że nie zostało usunięte.
Nie uśmiecha mi się kolejna operacja po wynikach histopatologii.
Jądro spuchło, ale jutro mam wyjść do domu.
malotoro
 
Posty: 30
Rejestracja: 22 Sty 2012, 20:27

Re: Powrót po 4,5 roku

Postprzez troll » 08 Lut 2012, 19:28

Witaj,

Rozumiem Twoje zaniepokojenie. Natomiast pamiętaj, że nie można z góry zakładać czarnych scenariuszy.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Powrót po 4,5 roku

Postprzez malotoro » 09 Lut 2012, 16:31

Jestem już w domu. Jądro boli, opuchnięte zajmuje całą mosznę - dawno nie miałem tak pełno w worku.
Profesor powiedział, że to normalne, opuchlizna ma zejść do miesiąca czasu.
W poniedziałek pierwsza kontrola. Teraz nic tylko oczekiwać badań histopatologicznych. Odezwę się jak się coś u mnie będzie działo (dobrego oczywiście).
malotoro
 
Posty: 30
Rejestracja: 22 Sty 2012, 20:27

Re: Powrót po 4,5 roku

Postprzez malotoro » 19 Lut 2012, 12:13

Trollu, zauważyłem powiększone węzły (węzeł) chłonne przy szyi po lewej stronie. Czy mam się obawiać, czy też to zwykła reakcja na stan zapalny w organizmie?

W dniu jutrzejszym ściągnięcie szwów. Mam nadzieję, że będą też już wyniki hist-pat.
malotoro
 
Posty: 30
Rejestracja: 22 Sty 2012, 20:27

Re: Powrót po 4,5 roku

Postprzez troll » 20 Lut 2012, 00:35

Witaj,

Węzły chłonne na szyi i nowotwór jądra to sprawy tak ogromnie różne, że to raczej wpływ zabiegu i ogólnie wszystkich nowych rzeczy na Twój organizm. Może też okazać się, że to wcale nie węzeł chłonny. Nie myśl o najgorszym :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Powrót po 4,5 roku

Postprzez malotoro » 20 Lut 2012, 19:48

Wyników dalej nie mam. Szwy ściągnięte, zrobiłem też USG szyi.

"W dole nadobojczykowym lewym widoczna owalna struktura o wymiarze 33x22 mm o zdezorganizowanej echogeniczności. Cechy USG sugerujące patologicznie zmieniony węzeł chłonny."

Hm. To pewnie oznacza kolejny zabieg?

Oprócz tego OK.
Z wynikiem USG (i mam też nadzieję badaniami hist.-pat.) idę do onkologa w czwartek/piątek).
malotoro
 
Posty: 30
Rejestracja: 22 Sty 2012, 20:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości