Daniel - Rak u brata

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez daniel » 03 Cze 2011, 19:43

Oczywiście że warto:) Rozmawialiśmy już z doktorem o operacji i o ryzyku, jednak wszyscy wierzymy że chorurgowi ręka nie drgnie przy żadnym nerwie.
Chirurg stwierdził również że węzeł biodrowy kwalfikuje się do usunięcia go przez rozcięcie w brzuchu czyli wszystkie węzły pójdą odrazu. Nie byłem pewny tych wyników i już myślałem że może węzły nie maleją bo nowotwór uodpornił się na tą chemioterapię, ale skoro wszystko dobrze to się cieszę. Bedę informował na bierząco jeśli coś będzie się działo.
Pozdrawiam
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez troll » 03 Cze 2011, 22:47

Witam,

Doskonale :) I taką postawę trzymamy do wyzdrowienia :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez alli » 06 Cze 2011, 23:01

Witaj Daniel,

Co u Was? Jak czuje się Twój brat? Termin do operacji coraz bliżej, wiem, jak się denerwujecie, wiem, że interesuje Cię ile czasu trwa taka operacja. Ja jakoś straciłam poczucie czasu w dniu operacji brata, ale jeśli dobrze kojarzę, to na salę operacyjną zabrali go przed 10 ale wtedy były jeszcze przygotowania-jakies kroplówki, po 40 minutach jeszcze lekarze się kręcili, ale po 13-tej a może bliżej 14) mieliśmy informację, że już po, że brat wybudzony itd. Tylko wiesz, to wybudzenie to jest takie wybudzenie tylko z narkozy, gdybyś wtedy nawet był obok brata i do niego mówił, to on raczej tego by nie kojarzył. Czas trwania operacji pewnie zależy od tego ile jest do wycięcia. Pozdrów Dawida.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez daniel » 06 Cze 2011, 23:04

Dawid czuje się już dobrze, puki co zajmuje się wszystkim żeby tylko nie myśleć o chorobie. Ja puki co też nie mam czasu na to żeby o tym myśleć bo za tydzień sesja, a ciągle nowe kolokwia i obrony projektów. Nerwy pewnie będą po 20, jak już będzie trzeba powoli się zbierać, ale puki co wszyscy wierzymy że po operacji zakończy się nasza przygoda z tą chorobą.
Pozdrawiam
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez alli » 06 Cze 2011, 23:49

Witaj,

To super wiadomość, że Dawid dobrze się czuje, będzie siła i pozytywne myślenie, to i szybki powrót do formy po operacji. życzę Wam, żeby operacja Dawida była końcem "przygody" z chorobą. A wtedy obyśmy już nigdy nie musieli się spotkać w Magodencie :D No chyba, że przy okazji rutynowej kontroli :D (bo przecież mój brat też będzie zdrowy po 3 kursach)
Ucz się, ucz. Powodzenia na sesji.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez troll » 08 Cze 2011, 02:52

Witam,

Również mam nadzieję, że operacja będzie ostatnim pobytem w szpitalu Dawida. Życzyłbym sobie również, żeby choroba Twojego brata była przykładem nowotworu jądra, który dzięki kompetencji lekarzy jest leczony radykalnie nawet w dość zaawansowanym stadium. Tego Wam życzę :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez daniel » 26 Cze 2011, 17:05

Witam ponownie,
Już jutro kolejny wyjazd do Magodentu i operacja. Nerwy zaczęły już działać i nie myśle zbyt racjonalnie... Ciągle zastanawiam się czy jest szansa na to że ta operacja będzie ostatnim etapem leczenia Dawida i czy będzie już dobrze... Martwię się o to jak ta operacja będzie przebiegała i co powie chirurg po wycięciu węzłów. Nie wiem jak jest z tymi nerwami i czy ryzyko powikłań w wypadku tej operacji to jest coś co się nie zdaża czy jednak są spore szanse że coś nie wyjdzie. Może ktoś ma jakieś rady przed operacją? Czy jest szansa że Dawid będzie operowany już jutro? Czy operacja odbywa się dzień po przyjęciu? Bo chyba do operacji trzeba być na czczo, a nie znam żadnych szczegółów.
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez alli » 26 Cze 2011, 23:05

Witaj Danielu,

Pytasz o to czy operacja może byc już jutro. Może po prostu nie do końca zrozumieliście chirurga, bo on prawdopodobnie o tym mówił. Jak mój brat dostawał skierowanie na oddział chirurgii, to było to na dzień przed operacją. Tam sobie kserowali różne badania (chociażby aktualną morfologię, ekg, pózniej była jeszcze rozmowa z anestezjologiem, po wypełnieniu odpowiedniego formularza, no i grupa krwi, myślę, że Dawid ma ją oznaczoną. Tylko nie honorują grupy krwi na jakiejś karcie wypisowej ze szpitala, musi być taki wydruk z pieczątką laboratorium które oznaczało tę grupę krwi.(mój brat miał wyrobioną taką kartę z grupą krwi)
Pamiętaj! Nie ma takiej opcji, by coś mogło się nie udać! Co do uszkodzenia tego nerwu...wiem, że podczas pierwszej operacji mojego brata nerw został zachowany, ale czy tak było przy obecnej, tego nie wiem, bo jakoś mi nie wypadało poruszać z bratem tych tematów.
Ja obstawiam, że operacja będzie następnego dnia, po przyjęciu na oddział chirurgii. Życzę Wam, żeby to był ostatni etap leczenia Dawida!!! Ale ten czas czekania na wynik histopatologiczny to też będzie stres. Takie czekanie potwornie sie wydłuża, ale po co ja o tym mówię. Każdy to wie, kto czeka na wyniki! Trzymam kciuki! Mój brat jutro też będzie w Magodencie, na badaniu markerów. Ale ja niestety nie pojadę z nim, bo mały mi się poważnie rozchorował. Nawet się z braciszkiem nie zobaczę, bo wolę go nie narażać. Po chemii na pewno ma obniżona odporność, więc lepiej nie ryzykować. Trzymam kciuki i czekam na wieści!
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez daniel » 26 Cze 2011, 23:12

No właśnie ja nie rozmawiałem z lekarzem, a brat był taki przestraszony że nic nie pamięta. Grupa krwii była określana jak Dawid ostatnio wychodził ze szpitala. Boimi się strasznie, a ja już nie wiem co mam zrobić żeby nad sobą zapanować.... Ciężko będzie wytrzymać najbliższe dni, ale mam nadzieję że wreszcie zacznie się układać. Napewno będę pisał wszsytko co będę wiedział.
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez troll » 26 Cze 2011, 23:37

Witaj Danielu,

Kiedykolwiek operacja nie miałaby miejsca, tak jest to z wyłącznie korzyścią dla Twojego brata. Wiesz jakie jest postępowanie w tym przypadku i tego musimy się trzymać. Wierzę, że wszystko będzie dobrze i sam osobiście zaufałbym lekarzom.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości