historia Adama (Kraków) - nienasieniak pT2N3M0S1- CS IIC

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: historia Adama (Kraków)

Postprzez Ewa i Adam » 15 Sty 2015, 20:10

Siódmy dzień spoczko.
Adam w dobrej formie, mniej kroplówek, mniejsza opuchlizna. Odpoczywa przed jutrzejszą podróżą. Mam maść heparynową do miejscowego stosowania na żyły. Adam pilnuje się by jeść często i Malo. Ogólnie jest naprawdę nieźle.
Pozdrawiam Was serdecznie z pociągu relacji Częstochowa -Kraków :D
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: historia Adama (Kraków)

Postprzez Ewa i Adam » 16 Sty 2015, 18:43

Dojechaliśmy do domu. Pacjent melduje, że stan ogólny dobry. Nastawienie bojowe...
Adam
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: historia Adama (Kraków)

Postprzez troll » 16 Sty 2015, 19:09

Witajcie,

Jak widać nie jest tak strasznie, jak mogłoby się wydawać. Wokół leczenia onkologicznego narosło mnóstwo mitów, z których wiele można obalić dopiero będąc pacjentem onkologicznym lub towarzysząc takiej osobie.Chemioterapia, którą otrzymuje Adam ma za zadanie praktycznie zniwelować ból, nawet już po pierwszym kursie. W dość zaawansowanej chorobie, lub przy przynajmniej dużej masie guza, jej zmniejszenie a więc zmniejszenie ucisku wywołującego ból następuje już po pierwszym kursie. Powoli rozważałbym zmniejszenie dawek leków przeciwbólowych oczywiście o ile taka próba nie została wcześniej podjęta. Cieszę się, że tak dokładnie opisujecie wszystko na Forum! Powodzenia! Wszystko zmierza ku najlepszemu!

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: historia Adama (Kraków)

Postprzez Ewa i Adam » 16 Sty 2015, 21:16

Boje się cokolwiek pisać, aby nie zapeszyć, ale jest tak jak napisał Troll. Pierwszy cykl z pierwszą dolewką Adam zniósł naprawdę bez większych sensacji. Obecnie odczuwa suchość w gardle i oczach - zakupiliśmy Glosal (przyniósł ulgę) i Vidisic (jeszcze nie stosowaliśmy). Oczywiście gardło płuczemy cały czas. W apteczce domowej czeka siemie lniane. Pani Doktor polecała tez mrożone kostki ananasa - jeżeli wypróbujemy damy znać.

Dzisiaj bardzo długo czekaliśmy na wypis, ponieważ późno przyszły wyniki krwi. Poza tym Dr Huras do popołudnia przyjmuje chorych piętro niżej, ale w międzyczasie zagląda do pacjentów na oddział. Jeżeli nie może przyjść na oddział wszyscy pozostali lekarze są doskonale zorientowani w historii choroby pacjentów. Adamowi bardzo dużo zainteresowania okazała Dr Jasnowska :) Wszyscy super życzliwi :)

Adam opuścił szpital w dużo lepszej formie - wyprostowany, normalnie kroczący. Oczywiście nie jest w stanie pokonać długiego odcinka, ale i tak jest bez porównania lepiej :) Co do bólu, jest, ale mniejszy i mniej uporczywy. Tydzień temu zażywał Doretę co 7 godzin. Dzisiaj wystarczają 2 tabletki na dobę. Idzie ku lepszemu! I tego się trzymamy.

Dzisiaj Pani Doktor uprzedziła nas, że II cykl przyniesie pogorszenie morfologii i pewnie konieczna będzie suplementacja. Na dzisiaj stwierdziła, że krew ma jeszcze "zapas". Jak mi się uda to załączę pdf z wynikami....
wyniki I cykl.pdf
wyniki od 9 do 16 stycznia 2015
(107.37 KiB) Ściągnięto 562 razy


Tyle u nas. Adam odpoczywa, dzieci szczęśliwe że tata w domu, pies merda ogonkiem... A ja sobie trochę odpocznę od podróży :)

Przytulamy Was wszystkich do serducha :)
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: historia Adama (Kraków)

Postprzez m9nika » 17 Sty 2015, 13:31

Witam
Pamiętaj, że niestety w trakcie leczenia Adam ma bardzo ograniczoną odporność (a nawet jej brak) i dlatego należy ograniczyć kontakt z dziećmi, które są nosicielami bakterii i wirusów.
Trzymajcie się dzielnie!
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: historia Adama (Kraków)

Postprzez Ewa i Adam » 17 Sty 2015, 21:27

Moniko,
wiem, wszystko wiem, dzieci są zdrowe i nie przesadzamy z kontaktem, ale przecież nie mogę zamknąć Adama w odosobnieniu, bo to by go wykończyło. Wszystko z umiarem i rozsądkiem.
Dzisiaj Adam ma sanatorium domowe - wszystko w porządku, apetyt dopisuje, zaparcia ustały. Nie mamy powodu do narzekań.
Okazuje się , że Doreta jest potrzebna częściej niż co 12 godzin, jest to co 9-10 godzin. W szpitalu Adam otrzymywał leki nasenne i spał do rana - w domu nocą niestety ból go budzi...
Ja mam dzień lenia, muszę odespać poprzedni tydzień i zebrać siły do pracy - nadrobić co trzeba itd. Od jutra będzie u nas mama Adama, więc zadba o to by odpoczywał i zbierał siły.
Wszystkie maile i smsy dotarły. Kochani przepraszam, ale odpiszę jak znajdę w sobie więcej siły. Tymczasem dziękuję, że jesteście :)
Pozdrawiamy
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: historia Adama (Kraków)

Postprzez m9nika » 17 Sty 2015, 23:39

Dlatego pisałam ograniczyć a nie odizolować ;)
Odpoczywajcie i nabierajcie siły na kolejny cykl.
Pozdrawiam serdecznie
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: historia Adama (Kraków)

Postprzez JurekO » 18 Sty 2015, 00:01

Jak nie przeskadza, to mozna kupic maseczke w aptece za pare groszy.
Awatar użytkownika
JurekO
Przyjaciel Forum
 
Posty: 289
Rejestracja: 16 Cze 2014, 13:38

Re: historia Adama (Kraków)

Postprzez Ewa i Adam » 18 Sty 2015, 20:16

Kolejny dzień za nami - taki leniwy bardziej.
Żadnych niespodzianek.

Chciałam dzisiaj kupić maseczki - tak na wszelki wypadek i w całym Krakowie w hurtowniach zabrakło... Czasami mam wrażenie, że Kraków to taka większa wiocha... :D

Pozdrawiamy serdecznie i życzymy spokojnego wieczoru.
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: historia Adama (Kraków)

Postprzez Andreas » 19 Sty 2015, 19:30

Pamiętajcie aby kontrolować parametry krwi, ja po pierwszym kursie EP pojechałem po 12 dniach na wszczepienie portu, super się czułem, zero efektów wskazujących że coś się dzieje, a tu wyniki takie 5 razy niższe niż dolna norma dla białych krwinek. Z zabiegu nici, zostałem na oddziale, poszprycowali mnie zastrzykami aby szpik zaczął pracować (neulasta albo coś takiego) i udało sie na tyle poprawić wyniki aby w terminie zacząć następny kurs. Potem już do domu dostawałem zastrzyki po każdym kursie. Miejmy nadzieje że u Was wyniki tak nie zjadą ale lepiej dmuchać na zimne.
Jak patrze na Wasze terminy to dobrze by było chyba czwartek-sobota sprawdzić - wtedy pewnie będzie największy dołek po chemii.
Andreas
 
Posty: 73
Rejestracja: 02 Cze 2014, 12:48

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości