Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 05 Lip 2011, 22:53

Dokładnie tak, misję pociągnę ja. Pozytywne wibracje przekazuję bratu. On Nie chce tu się logować, niby nie lubi siedziec na necie i takie tam, ale pewnie prawdziwa przyczyna jest taka jak podałeś, Poznaniaku. W każdym bądź razie, nic na siłę, czasem lepiej nie wiedzieć wszystkiego, bo wyobraźnia działa.
Zastanawiam się nad jedną kwestią i liczę Trollu na odpowiedź. Dziś brat miał tomografię. Czy opis będzie porównywał stan obecny ze stanem sprzed operacji? Bo trzeba wziąć poprawkę na to, że operacja z założenia miała usunąć ten pakiet węzłów. Poźniej, gdy się okazało, że wycięto fragment guza, zaczęła się chemioterapia, która miała podziałać na pozostałość. Więc pytam konkretnie- gdyby uwidocznione były jakieś nawet małe zmiany to oznaczałoby to progresję? Z góry dziękuję. Chociaż spodziewam się wyniku- "powiększonych węzłów chłonnych nie uwidoczniono"!!! I na taki opis TK czekam.Pozdrawiam wszystkich.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez mario » 08 Lip 2011, 20:33

Droga Alli :) masz racje nie jestem jednym z "naszych" chłopaków ale po przeczytaniu Waszych historii czuję się jakbym też to przeżywał z Wami nie fizycznie ale mentalnie, też trzymam kciuki za Twojego brata, za brata Daniela, za Skrobidechę i wszystkich innych którzy zostali doświadczeni tym strasznym złem w postaci choroby, nie zawsze mam czas ale staram się często odwiedzać to forum, ze swojej strony oferuje pomoc tą bardziej duchowo - psychiczną od fizycznej mamy lekarzy a od fachowej trolla i dr. Tomka chwała im za to:), wiem, że rzetelna informacja pomaga w walce, ludzie mówią, że umiem słuchać a niekiedy i pomóc i bardzo bym chciał obdarzyć swoja pomocą wszystkim którzy jej potrzebują wszak im więcej rąk do walki tym ten drań ma mniejsze szanse:) choć i tak ma małe mając taką ekipę przeciwko sobie. Zastanawiam się czy nie założyć osobnego wątku nie chce nazwać go psychoonkologią bo psychologiem nie jestem, tylko pedagogiem czyli tym który stara się prowadzić a taka pomoc jest też bardzo ważna, szczególnie gdy jestem bogatszy o doświadczenie jakie nabyłem będąc i doświadczając wielu łask wśród chorych onkologicznie w łódzkim szpitalu oo. Bonifratrów.
Się rozpisałem mówią, ze jestem też gadułą :D:D:D, ale co tam w miłym towarzystwie lubi się gadać.
Do boju chłopaki :) a rodzeństwu;) niech moc będzie z Wami :):0
"Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie,"
Awatar użytkownika
mario
 
Posty: 36
Rejestracja: 03 Lip 2011, 13:51

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez troll » 09 Lip 2011, 02:58

Witam,

Oczywiście Mario, że w miłym towarzystwie zawsze rozmowa się rozkręca. Wszystkie słowa, które w jakikolwiek sposób mogą pomoc naszym współforumowiczom są tak samo cenne ;)
Alli, jeśli pozostawiliście poprzednie płytki w czasie najnowszego badania, lekarz porówna poprzednie wyniki w ujęciu badania najnowszego.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 11 Lip 2011, 18:15

Witam,

Czekaliśmy w napięciu na wynik tomografii. Wyniki nie są zadowalające. Powyżej miejsca, z którego wycinany był guz uwidoczniony jest naciek 20mm/25mm nacieka na trzon kręgu L2 i schodzi ku dołowi i tam był podany następny wymiar 27mm/20mm. Jest nieoperacyjny- ze względu na naciekanie i bliskie sąsiedztwo z aortą (albo naciekanie aorty)- piszę z pamięci, bo tyle się dowiedziałam telefonicznie. W planach jest przedłużenie programu TIP do 6 cykli. Czy ktoś dał radę znieść tyle kursów tak ciężkiej chemii? Wiem, że to wszystko by wyleczyć brata, by miał wciąż szansę na wyzdrowienie. Było też napomknięcie o radioterapii. Brat wystraszony bardzo, bo on po 3 cyklach ledwo się trzyma. Teraz przed następnym kursem wszczepienie portu i walczymy. Mam nadzieję, że brat będzie dzielny, że to wszystko przetrzyma, że za jakis czas będziemy cieszyć się z jego wyleczenia!!!Boże, daj nam czas, siłę i wolę walki!!! Pozdrawiam
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez mario » 11 Lip 2011, 18:34

alli :) Trzymaj się cieplutko i przekazuj bratu najwięcej jak możesz miłości ona góry przenosi i sprawia, że niemożliwe staje się możliwe:).
Będzie dobrze zobaczysz
Pozdrawiam mariusz:) mam nadzieje że nie zanudziłem Cię na PW
"Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie,"
Awatar użytkownika
mario
 
Posty: 36
Rejestracja: 03 Lip 2011, 13:51

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez mario » 11 Lip 2011, 21:23

Alli napisałem 2 wiad chyba żadna nie doszła jutro będę z tym walczył trzymaj się ciepło i nie poddawaj głowa do góry :):), czekaj jutro na wiad :) Mariusz
"Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie,"
Awatar użytkownika
mario
 
Posty: 36
Rejestracja: 03 Lip 2011, 13:51

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 11 Lip 2011, 21:29

Ja się poddać nie mogę!!! A tym bardziej mój brat. Dlatego będę mobilizować do walki ile sił! Pozdrawiam
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez edal » 11 Lip 2011, 21:55

Jesteś dzielna alli !! Oddana siostra - prawdziwy przyjaciel.... ;)
Awatar użytkownika
edal
Przyjaciel Forum
 
Posty: 134
Rejestracja: 13 Maj 2011, 21:21

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez poznaniak » 13 Lip 2011, 23:29

Rozumiem, że nie jest lekko, ale wszyscy tutaj wierzymy, że Wasza walka zakończy się sukcesem... i tego się trzymajmy! Musi być dobrze! Pozdrawiam serdecznie
poznaniak
Przyjaciel Forum
 
Posty: 353
Rejestracja: 14 Cze 2011, 22:13

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 21 Lip 2011, 20:26

Witajcie,

Czy ktoś wie może, jak to jest z przyjmowaniem chemii po przetoczeniu krwi? Mojego brata czeka najpierw wszczepienie portu, przetoczenie krwi (pojawiła się dość silna anemia, obecnie hemoglobina na poziomie 7,8 (przy normie od 11,9 g/L) i inne parametry świadczące o niedokrwistości i niedobarwliwości erytrocytów. Wiem już od doktora, że będzie przetoczenie krwi, tylko czy kolejny kurs chemioterapii będzie możliwy w zaplanowanym terminie? Czy jednak po przetoczeniu trzeba trochę poczekać, np. kilka dni czy tydzień? Czy można podawać chemię zaraz po przetoczeniu, albo np następnego dnia? Pozdrawiam. Alli
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości

cron