carcinoma embryonale - Arek

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: carcinoma embryonale - Arek

Postprzez arek » 18 Wrz 2011, 10:01

Witajcie!
Jeżeli chodzi o pomyślne wieści, to z pewnością mogę napisać, że wątróbkę mam zdrową, a przerzut nie jest wielki (przynajmniej jeżeli chodzi o jamę brzuszną), bo klatkę kontrolujemy jutro ;)

Opis badania USG cytuję:
"?Nie wykazano zmian meta w wątrobie, opisywana w KT torbiel w segmencie VIII to w usg silne wysycone hiperechogenne odbicie (4-5mm) ? albo widzę ścianę tej torbieli, albo raczej jest to b. mały naczyniak. Nie jest to obraz niepokojący.
(...omijam opis gdzie wszystko ok...)
Szczególnie wobec podstawowego schorzenia, obecnego obrazu klinicznego i sugestii diagnostycznych sprawdzono wszystkie lokalizacje węzłowe.
Meta ad lymp. Znajduje się paraaortalnie po lewej stronie aorty brzusznej, już poniżej naczyń nerkowych, tuż koło szerokiej żyły lędźwiowej. Jest to węzeł owalny silnie hipoechogenny (!), źle wyróżniający się od otoczenia. Uzyskiwano parametry poprzeczne (jak zawsze wybrano największe z kilku pomiarów) 18 x 18-19mm, zaś parametr podłużny ( w osi długiej węzła) do 20mm.Koło niego dwie małe (5-6mm) analogiczne struktury może więc zaczynać się tworzyć pakiet.
Pozostałe węzły paraaortalne typowe, nie mam postaw, żeby w morfologii usg (widząc je przez okno akustyczne aorty; nie są powiększone) ? sugerować także meta do innych węzłów. Nie wykazano także meta do węzłów chłonnych pachwinowych.
Po lewej stronie w węźle wartowniczym grubość w warstwie czynnej tylko w jednym biegunie do 4,3mm, po prawej stronie w analogicznym biegunie owalna wyspa unaczynienia węzłowego ok. 8,2 x 5,7mm ? warstwa czynna w tych dwóch węzłach o wysokiej echogenności, nie ma sugestii meta, a zmian reaktywnych i to już typu ?przewlekłego?.?

Przyznam, że nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym węzłem wartowniczym.. jak wyczytałem na necie mowa tu o węźle zlokalizowanym najbliżej ogniska pierwotnego (w jądrze)? Czy chodzi o proces nowotworowy w węzłach? a to określenie "a zmian reaktywnych i to już typu przewlekłego"??, aaaale najważniejsze, że nie ma meta.
Wydaje mi się, że w rozmowie z doktorem rozmawialiśmy o RPLND w pierwszej kolejności, a po zapoznaniu się z wynikami histopatologicznymi decyzja o ewentualnych dalszych poczynaniach. Nie jestem jednak pewien jakich okoliczności ustalenia dotyczyły, (niby człowiek już obeznany z tym wszystkim, ale jak przychodzi co do czego, to dalej się potrafi w zamieszać) Rozmowa miała miejsce przy podejrzewaniu zaatakowanych węzłów i AFP podwyższonemu nieznacznie 6,05 (N<5,8). W wynikach z 9 września mamy, których doktor nie widział AFP 9,90 (N<5,8), a jutro będzie pewno proporcjonalnie więcej. A z tego co pamiętam, to RPLND wykonujemy przy unormowanych wartościach markerów..?
Pytanko, czy ktoś z obecnych miał RPLND wykonywane we Wrocławiu? Jestem bardzo ciekaw jak wygląda doświadczenie dolnośląskich placówek w wykonywaniu zabiegów tego typu.
Czy słusznie podejrzewam, że zważywszy na niewielkie rozmiary zmian w węzłach można być prawie pewnym, że w klatce będzie czysto, czy nie ma takiej pewności?

Pozdrawiam!
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: carcinoma embryonale - Arek

Postprzez dar122333 » 18 Wrz 2011, 11:16

Witaj Arku! Wprawdzie nie miałem operacji RPLND ale z czystym sumieniem mogę polecić Szpital Akademicki na Borowskiej, mają oddział chirurgii ogólnej i onkologicznej na którym zastępcą ordynatora jest chirurg onkolog z długoletnim doświadczeniem zdobytym w Dolnośląskim Centrum Onkologii. Jednak nie jestem przekonany czy tego typu operacja jest u nich czymś powszechnym. Z pewnością większe doświadczenie mają w DCO na Hirszfelda, mają dwa oddziały chirurgii onkologicznej. Ale...mają długie terminy przyjęć. Mnie zdiagnozowali właśnie w DCO jednak termin przyjęcia na oddział i operacja był odległy - prawie 10 tygodni. Ty z pewnością nie możesz tyle czekać i Twój przypadek być może potraktują bardziej priorytetowo.

Pozdrawiam Darek
dar122333
 
Posty: 139
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 17:18

Re: carcinoma embryonale - Arek

Postprzez arek » 18 Wrz 2011, 12:27

Dzięki za podpowiedź!
Z decyzją na pewno poczekam do wizyty u doktora. Wiem, że on mówił o jakimś szpitalu we Wrocławiu, ale niestety nie zapamiętałem dokładnie co miał na myśli. Rekonesans trzeba przeprowadzić :)
pozdrawiam!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: carcinoma embryonale - Arek

Postprzez troll » 18 Wrz 2011, 12:40

Witam,

Arku, opis USG bardzo obszerny, cieszę się, że został wykonany w taki sposób. Radiolog na granicy z pewnością stwierdził, że wspomniany węzeł chłonny jest zmianą meta. To zła ale zarazem dobra wiadomość. Nie ma już niepewności, zaczynamy działać. Możliwości postępowania są dwie - albo RPLND (w mojej opinii gorsza możliwość?) lub chemioterapia wg. BEP z założeniem podania 3 kursów. Dlaczego chemioterapia? Bo działa na każde ognisko przerzutowe. Węzły można chirurgicznie usuwać ale czasami coś pozostaje i chemioterapia tak czy siak musi być. A sądzę, że po chemioterapii może nastąpić nawet remisja całkowita i wtedy wskazań do zabiegu po prostu nie będzie, przynajmniej nie bezpośrednich :) Prawie pewne jest, że w klatce będzie ok ale oczywiście przezorny zawsze ubezpieczony!
Daj znać jakie dziś wyniki!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: carcinoma embryonale - Arek

Postprzez arek » 20 Wrz 2011, 22:27

Witajcie!
Przede mną jedne z ostatnich "normalnych wieczorów". Nie wiem czy słusznie, ale mam wrażenie, że wraz z rozpoczęciem chemioterapii nic nie będzie już tak jak dawnej... Nie wiem, może to przeczucie, może to po prostu lęk przed nieznanym... Zobaczymy...
Wróciłem dziś ze szpitala, wyniki są niemal jednoznaczne - świadczą o przerzucie nowotworu jądra do węzłów chłonnych przestrzeni zaotrzewnowej. Wykonane w placówce AFP jest podwyższone (bodajże ok 30 przy normie do 13 - nie mam przy sobie wyników, ale to nie jest najważniejsze). Prześwietlenie klatki w dwóch projekcjach niczego nie wykazało. Dostałem skierowanie na TK klatki, ale już dziś widzę, że wykonanie tego w ciągu dwóch dni jest niemal awykonalne. Przychodzę o rejestracji w jednym z prywatnych ośrodków posiadających kontrakt z NFZ i mówię, że potrzebuję pilnie - w ciągu dwóch dni - wykonać badanie TK klatki. Pani niemal się zgodziła, bo była przekonana, że przychodzę prywatnie, kiedy usłyszała, że z NFZ powiedziała: "NIE, TO NIE MOŻLIWE, PILNE ZABIEGI MAMY DOPIERO NA PAŹDZIERNIK" :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: , gdybym wyłożył kilkaset złotych na blat miałbym jutro badanie, ale ty zwykły zjadaczu chleba czekaj na swoją kolejkę.. Wrrrrrrrrrrrrrr
W piątek jadę do szpitala w celu rozpoczęcia pierwszego z 4 kursów BEP :shock:
Powiem, szczerze, że moje nastawienie było zaskakująco pozytywne, do czasu rozmowy z lekarzem, który przedstawił mi wszelkie szczegóły dotyczące chemioterapii, zagrożenia, powikłana itp, itd. Chociaż nie powiedział niczego, czego nie wiedziałem,to i tak dopiero w tym momencie dotarło do mnie, że to dotyczy mnie. Jakaś chora sytuacja, jakby ktoś za uchem krzyczał: "HEELOOOOU, BUDZIMY, SIĘ! DOKTOR MÓWI O TOBIE" :? :roll: :shock: :|
powiem Wam szczerze, to najbardziej boję się o to wydalanie tej chemii, żeby moim dzieciaczkom nie zaszkodzić... I te cholerne "sraczko-rzygaczki"...
Zdaje sobie sprawę, że dla 90% z Was to już śmieszne problemy, bo przez to wszystko przeszliście, ale trudno.. jak SE pomarudzę to mi będzie lżej :D
Jak zacznę w piątek, to może dopiero w środę się odezwę, bo nie będę miał neta przy sobie, chyba, że z komórki prześlę pozdrowienia.
Trzymajcie kciuki ;)
pozdrawiam Serdecznie!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: carcinoma embryonale - Arek

Postprzez Toluvel » 20 Wrz 2011, 23:37

Jestem świeżo po 4xBEP więc mogę Ci parę rzeczy doradzić:
- to na pewno wiesz: w trakcie całej chemii bardzo uważaj na infekcje. Najlepiej jak najwięcej siedź w domu, kiedy nie jesteś w szpitalu, uważaj przy kontaktach z dziećmi (mogą coś "przynieść"), uważaj na jedzenie - dobrze umyte i poddane obróbce termicznej. Po prostu bądź bardzo ostrożny, nie możesz złapać żadnych bakterii czy wirusów. Jedz lekko bo grożą Ci zaparcia, dużo witamin też się przyda. Pilnuj temperatury, bądź czujny na wszelkie objawy infekcji, także bóle brzucha, mięśni itd.
- co do wymiotów: są to bardziej odruchy wymiotne niż prawdziwe wymioty (przynajmniej ja tak miałem), mi pomagało, to, że starałem coś konkretnego zjeść zanim dostałem chemię danego dnia (bo po już będzie Cię odrzucać od jedzenia bardziej). Jedz, to co lubisz najbardziej, przysmaki itd, to będziesz miał apetyt, bo na "przeciętne" żarcie możesz trochę stracić
- PSYCHIKA: bardzo ważna! Najważniejsze jest pozytywne nastawienie, nie myślenie o chemii, o wymiotach, konsekwencjach. DUŻO lepiej przechodziłem kolejne kursy, kiedy dużo czasu spędzałem w szpitalnym "parku", starałem się normalnie żyć, zajmowałem sobie czas, jak najmniej leżałem. Z czasem osłabi Cię i wtedy musisz właśnie starać się nie dać, nie "wegetować" w łóżku. W gruncie rzeczy chemia to taki "strach co ma wielkie oczy" - jak będziesz o siebie dbał i uważał, jest to nieprzyjemne, ale do przejścia :) Nie ma się czego bać, nie rób sobie sztucznej presji, organizm sobie poradzi!
- dbaj o żyły, nie lataj za ostro z kroplówką, żeby Ci się nie robiły zatory i żeby żyłki były drożne, wtedy "starczą" na dłużej i nie będą musieli Cię często kłuć. Między cyklami możesz sobie smarować ręce specjalną maścią na żyły (zapytaj pielęgniarek).
- pij dużo wody, miej zawsze parę butelek mineralnej, niegazowanej
- najważniejsze: BEP jest chemią nieprzyjemną ale bardzo skuteczną! Warto się przemęczyć, bo daje ona spore szanse na skuteczną walkę z chorobą.

Jak mi się jeszcze coś przypomni, to dopiszę.

Pozdrawiam i trzymaj się :)
Toluvel
 
Posty: 31
Rejestracja: 20 Lip 2011, 23:52

Re: carcinoma embryonale - Arek

Postprzez arek » 20 Wrz 2011, 23:55

Dzięki serdeczne,to cenne porady.
Nawet nie wiesz jak są mi pomocne!!!
Większość z tych rzeczy niby człowiek powinien wiedzieć. Uczestniczę w tym forum od samego początku, pomimo tego, że się nie udzielam za często, staram się śledzić wszystkie wątki; ale kiedy przychodzi ten "graniczny" moment, to jednak człowiek zupełnie inaczej do tego podchodzi. z pewnością strach ma wielkie oczy :)
Pozdrawiam! ;)
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: carcinoma embryonale - Arek

Postprzez troll » 21 Wrz 2011, 01:02

Witaj Arku,

Wszystko co napisał Toluvel jest prawdą jednak ja zwrócę uwagę na najważniejsze szczegóły:

1) Przede wszystkim jak jesteś w szpitalu nie grozi Ci nic strasznego.
2) W domu uważaj na temperaturę ciała, wszelkie objawy infekcji nie mogą być bagatelizowane a wręcz powinny być konsultowane z lekarzem prowadzącym.
3) Wymioty i nudności mogą być skutecznie kontrolowane za pomocą antyemetyków - antagonistów 5HT3 - np. ondansetronu. Poproś przy wypisie o Zofran Zydis - lek podjęzykowy a więc lepiej wchłanialny niż tradycyjny Zofran z przewodu pokarmowego.
4) Po 1, 2 kursie zaczniesz tracić włosy. Zetnij je na zero, oszczędzisz sobie liczenia kłaków na poduszce i bólu skóry głowy.
5) Unikaj WSZYSTKICH LUDZI, których tylko możesz uniknąć. Co dla Twojego sąsiada jest niewinną bakterią, dla Ciebie może stanowić poważny problem.
6) Cisplatyna jest lekiem dość nefrotoksycznym a więc uszkadzającym nerki. Aby zminimalizować to działanie pij dużo wody. Tak, picie wody, gdy dostajesz jej odpowiedni ilości w żyłę może wydawać się niepotrzebne i wręcz niemiłe ale jest to konieczne aby dostatecznie chronić nerki.
7) Unikaj urazów, które mogą powodować trudne do opanowania krwawienia a także częściej niż zwykle mogą powstawać siniaki.

Dasz radę bo jesteś pod dobrą opieką, w każdej chwili możesz liczyć także na nas, na tym Forum :)
Zapytaj proszę lekarza prowadzącego dlaczego zaplanował dla Ciebie 4 kursy chemioterapii wg. BEP zamiast 3 kursów, które powinny wystarczyć w stopniu zaawansowania Twojej choroby.
Czy zostałeś poinformowany o następstwach leczenia chemicznego związanych z Twoją płodnością? Przed leczeniem cytostatycznym zalecamy wszystkim chorym mrożenie nasienia.

Trzymaj się ciepło!
Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: carcinoma embryonale - Arek

Postprzez arek » 21 Wrz 2011, 06:42

Witajcie!
Zostałem w pełni poinformowany o wszelkich następstwach leczenia chemicznego. Również o tych, które dotyczą niepłodności.
Doktor wyprzedził moje pytania, dokładnie wszystko tłumacząc. Jeżeli chodzi o ilość BEPów, to również przedstawił jak wygląda sytuacja wg wytycznych. Swoją decyzję argumentował posiadanym doświadczeniem. Skoro tak twierdzi... myślę, że nie mam powodów do tego, żeby mu nie ufać ;)
Dzięki serdecznie!
Trzymajcie się!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: carcinoma embryonale - Arek

Postprzez troll » 23 Wrz 2011, 15:02

Witaj,

Ostatni kurs powinien nie zawierać już bleomycyny aby nie przekroczyć jej dawki skumulowanej, tzn. powinien wyglądać jak schemat EP.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości