m9nika - http://www.oleje-cameleon.pl/
Dzisiaj trochę chyba zaszalalem i teraz czuje sie tak sobie.
W sumie zaczęło sie rano. Postanowiliśmy wyskoczyć na małe zakupy so miejscowości oddalonej o jakieś 30 kilometrów.. No i rozbolała mnie głowa, w sumie przez ciśnienie i temperaturę, która była wysoka a ja w dlugimrekawie śmigalem żeby uniknąć przepalenia żył... No ale po slabiutkiej late przeszło. Ale jak zjadłem obiad to polozylem sie na godzinna drzemke.. Poczułem sie dobrze więc wyskoczylem pojezdzic motorem i tak mi zeszły 3 godziny, ale w sumie tylko sie przemieszczalem w kilka miejs, nie można bylo tego nawet nazwać jazda.. No i jak wróciłem do domu i wchlonalem jakiś podwiexzorek w postaci ryżu z musem i z jogurtem znowu mnie scielo.. Nie wiem czy to coś z systemem trawiennym czy nie ale dzisiaj w ogóle miałem lekkie mdłości i strasznie mi sie chciało pić.... Dziwne to jakieś. Ale nawet lekkie dreszcze dostałem, więc od razu wyskoczylem do wyra i tera już jest lepiej.
Miał Ktoś z was takie jazdy?