drugi rak po 12 latach

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 23 Sie 2013, 19:33

m9nika - http://www.oleje-cameleon.pl/
Dzisiaj trochę chyba zaszalalem i teraz czuje sie tak sobie.
W sumie zaczęło sie rano. Postanowiliśmy wyskoczyć na małe zakupy so miejscowości oddalonej o jakieś 30 kilometrów.. No i rozbolała mnie głowa, w sumie przez ciśnienie i temperaturę, która była wysoka a ja w dlugimrekawie śmigalem żeby uniknąć przepalenia żył... No ale po slabiutkiej late przeszło. Ale jak zjadłem obiad to polozylem sie na godzinna drzemke.. Poczułem sie dobrze więc wyskoczylem pojezdzic motorem i tak mi zeszły 3 godziny, ale w sumie tylko sie przemieszczalem w kilka miejs, nie można bylo tego nawet nazwać jazda.. No i jak wróciłem do domu i wchlonalem jakiś podwiexzorek w postaci ryżu z musem i z jogurtem znowu mnie scielo.. Nie wiem czy to coś z systemem trawiennym czy nie ale dzisiaj w ogóle miałem lekkie mdłości i strasznie mi sie chciało pić.... Dziwne to jakieś. Ale nawet lekkie dreszcze dostałem, więc od razu wyskoczylem do wyra i tera już jest lepiej.
Miał Ktoś z was takie jazdy?
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez romi » 23 Sie 2013, 19:42

Witaj
No to dałeś sobie czadu. A mówione było żeby w trakcie chemii oszczędzać się.
Do tygodnia mogą być różne sensacje związane z układem trawiennym. Należy pić dużo płynów i wypoczywać, jeszcze trochę przed Tobą.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez oczarownica » 23 Sie 2013, 20:19

no Maciek to przegiąłeś..nieładnie :oops: jesli kochasz siebie to bądz dla siebie łagodniejszy i trochę zachowaj dystansu do swoich zachcianek :lol: :lol: :lol: zwłaszcza motorowych.. ale mimo wszytsko trzymaj sie dobrze i grzecznie i grzecznie :) pozdrawiam Beti
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 24 Sie 2013, 07:36

No chyba troszeczkę muszę zwolnić, chociaż to wbrew mojej naturze i w ogóle... Po prostu jak jestem w ruchu i coś sie dzieje a nie bycze sie w wyrku to jest mi lepiej. Tylko ze będę robił pauzy i to co normalnie robiłem przez dzień rozłożenie sobie na trzy :)
Od wczoraj utrzymuje mi sie temperatura 36,8 - 37 . W nocy spadła ale rano znowu sie taki podgoraczkowy stan utrzymuje no i pocilem sie w nocy. Czy to jest normalne czy lepiej jakoś zareagować?
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez oczarownica » 24 Sie 2013, 07:58

normalne , normalne:) jesli zaczniesz gorączkować powyżej 38C i bedą jakies dodatkowe objawy lub temp bedzie sie uytrzymywała to wtedy trzeba sie rozejzec co sie dzieje.Teraz to naturalny objaw.Ja wiem ,ze cięzko ak zatrzymać rozpędzoną energię ,którą jestes ;) ale też nie musisz sobie udowadniać ,ze mozesz to czy tamto pozwól swemu ciału skupić się tylko i wyłącznie na walce z chorobą. Bo to jak zatrudzonemu górnikowi kazać jeszce wodę we wiaderkach z podziemi wynosić oprócz kopania węgla :lol: :lol: :lol: :lol: Trzymaj sie ,pij ciesz rodziną spogladaj z tęsknotą na motor i oglądaj fotografie z wakacji :lol: :lol: :lol: :lol: i trzymaj sie cieplutko ale nie za nadto ;) ;)
pozdrawiam Beata
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 24 Sie 2013, 08:58

Dzięki Beata :) temperatura spadła a poza tym zauważyliśmy ze i Synek tez sie pocil w nocy i ze dostał lekki katarek więc może to coś tego pokroju.. Chociaż lepiej żeby nie. Obiecuje ze będę wiecej wypoczywal. I postaram sie nie wisieć cały dzien na telefonie zalatwiajac rożne sprawy... Bo to robiłem w międzyczasie wczoraj.... No ale i na książkę czas tez znajduje. Obecnie czytam książkę Łańcut armstraga szczerze polecam!
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez oczarownica » 24 Sie 2013, 09:06

:D :D :D milusio, najwazniejsze ze chce Ci się cokolwiek ,ze masz pomimo osłabienia ochotę na poznawanie czegokolwiek nowego:) a jesli katarek u synka to postaraj sie za bardzo go nie całowac ah i jeszce jedno powinienes ograniczyc kontakt fizyczny z synkiem niestety dla jego dobra gdyz Twoja skóra z potem wydziela to świnstwo ktorym Cię nafaszerowano a dziecięca skóra wchłania wszytsko jak gąbka prawie tak więc nie za duzo i przez ubranko zarowno Twoje jak i jego ..wiem wiem ze to nie fajne..ale przeciez Go bardzo kochasz :) :) :) :) pozdrawiam i odpoczywajcie radośnie i milusio :) :) :) Beata
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez m9nika » 24 Sie 2013, 10:41

Witam
Dziękuję za linka :)
Jeśli chodzi o dzieci to należy pamiętać, że ...
Jednym z częstszych działań niepożądanych chemioterapeutyków jest spadek odporności. Upośledzona odporność skutkuje nie tylko częstymi infekcjami, ale także o wiele cięższym ich przebiegiem. Dzieci, chorując częściej niż dorośli, są nosicielami bakterii i wirusów, które u osób po chemioterapii mogą stanowić poważne zagrożenie.

Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 26 Sie 2013, 13:28

Mam lekko zaczerwienione gardlo. W sumie od kilku dni rano zawsze je tak odczowalem ale dzisiaj jest zaczerwienione. Czy domowe sposoby to za malo? Czy powinienem cos z tym zrobic? Czy poczekac do jutra i zobaczyc czy przejdzie? Dodam, ze nie mam goraczki...
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez oczarownica » 26 Sie 2013, 14:13

witaj :) jesli nie gorączkujesz i nie ma dodatkowych niepokojących objawów mozesz spokojnie poczekac do jutra.pozdrawiam Beti
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości

cron