Daniel - Rak u brata

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez FiveO » 07 Maj 2011, 09:57

Witaj Danielu.
Przeczytałem całą Twoja historie, a raczej historie Twojego brata Dawida sam się zmagam z tym tylko, że przede mną dopiero 50 % leczenia wiem jak to jest ciężko będę za Was trzymał kciuki oraz się modlił mam nadzieje, że wyjdziecie z tego Razem bez szwanku. W wieku Twojego brata zmagałem się z czym innym ... kontakt z psychologami to nic strasznego wiem co mówię 3 lata później choć w tym samym czasie co do miesiąca i dnia zmagam się z rakiem wiem jak człowiek potrafi być słaby psychicznie z własnego doświadczenia :)

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
FiveO
 
Posty: 246
Rejestracja: 04 Maj 2011, 18:17
Miejscowość: Śląsk

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez daniel » 16 Maj 2011, 22:48

Witam, nie będę się bardzo rozpisywal, bo nie ma narazie żadnych nowości w sprawie Dawida oprócz tego że 4 cykle BEP już za nim. Przed ostatnią dolewką bleomecyny Beta-HCG wynosiło 4,2. Teraz od niedzieli jeśli morfologia pozwoli to idzie 1 cykl EP i później okaże się co dalej. Zaplanowane ma tez TK na przyszłą środę. Z tego co mówił mi doktor operacja wtedy gdy Beta-HCG osiągnie wartość zbliżoną do 0. Samopoczucie Dawida oceniam na dobre, gdyby nie problemy z żyłami które go strasznie bolą.
Pozdrawiam.
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez troll » 17 Maj 2011, 00:42

Witam,

Bardzo dobre wiadomości. Czekamy na wyniki TK, wyniki markerów i decyzje po kursie EP.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez daniel » 18 Maj 2011, 22:53

Witam, zastanawiam się od jakiegoś czasu, jak to jest z tymi nawrotami choroby, a mianowicie od czego są one zależne. Czy nawroty pojawiają się tylko gdy choroba nie została dobrze wyleczona, czy nie da się ich przewidzieć? Kolejne pytanie czy nawrót choroby jest trudniej wyleczyć niż pierwsze stadium choroby?
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez alli » 18 Maj 2011, 23:51

Witaj Danielu,

Pytasz o wznowy, przytoczę Ci to, co mi odpowiedział Troll odnośnie leczenia wznowy- "Generalnie przy leczeniu wznów obowiązuje zasada, że rokowanie niestety jest niepewne. Leczenie wznowy bowiem to tak na prawdę wielka niewiadoma - czy guz nabył chemiooporność, jak odpowie na leczenie, jak organizm przejdzie leczenie itd." Ja długo nad tym wszystkim się zastanawiałam. Czasem złościłam się na samą siebie, że tak drążę i szukam podobnych przypadków. Były na forach wpisy chorych z nawrotem, a poźniej ten ktoś zamilkł. I to mnie przeraziło. Bardzo. Bo ja wciąż chcę wierzyć i wierzę, że mojemu bratu się uda przezwyciężyć chorobę. Chemioterapia niszczy komórki nowotworowe, pózniej ta operacja usunięcia węzłów-po to by sprawdzić, czy jest żywe utkanie i czy konieczne jest dalsze leczenie chemią, oraz po to, by ta pozostała masa węzłowa nie była przyczyną rozrostu i rozsiewania nowotworu. Ale mimo wszystko gdzieś mogą pozostać mikroogniska nowotworowe, które nie są widoczne w badaniach obrazowych, ani nie powodują wzrostu markerów. I w tym tkwi ta cała niepewność. Ale teraz nie myśl o wznowach! Pamiętaj. Mój brat po dwóch latach regularnych kontroli, gdy usłyszał od onkologa- jest pan zdrowy, teraz tylko obserwacja raz do roku (Tomografia, rtg, markery), naprawdę poczuł się zdrowy i wolny od choroby, chociaż liczył się z tym, że jest jakieś ryzyko nawrotu (lekarz mu powiedział, że 2 %). Chyba najbardziej niebezpieczny jest ten okres do 5 lat (bo chyba statystyki pokazują, że jeszcze poźniejsze wznowy zdarzają się dużo rzadziej). Po tym czasie i tak bym dmuchała na zimne i robiła kontrolne badania. Żeby NICZEGO NIE PRZEOCZYĆ. Pozdrawiam.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez daniel » 19 Maj 2011, 00:08

Wiesz ciężko jest zrozumieć to wszystko, nie wiem dlaczego, ale od zawsze planowałem wszystko z zapasem. Nigdy nie myśle o sobie, a zawsze o innych, dlatego wolę myśleć co będzie później żeby wiedzieć co robić w razie problemów. Również martwi mnie cisza niktórych osób które kiedyś coś pisały i nagle nic. Strasznie się boję że również mogę być chory, ale boję się teraz badań bo kto przypilnuje Dawida jeśli ja bym wylądował w szpitalu...Dziwne, ale te kilka miesięcy zmienyły mój stosunek do życia... zauwyłem że należy czerpać z niego garściami i nie żałować żadnej chwili. Pozdrawiam
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez alli » 19 Maj 2011, 00:21

Danielu,

Rozumiem Cię, naprawdę bardzo rozumiem. Ten strach, zaangażowanie, z jakim pomagasz bratu, jak go wspierasz. To jest wspaniałe. Jeśli miałoby Cię to uspokoić, to zrób sobie te badania. Może uporasz się wtedy ze strachem. Ja teraz drżę o swojego synka, bo coś w badaniach jest nie ok. Nawet boję się wypowiedzieć to słowo. Ale to nie miejsce ani czas na pisanie o tym. I też nie mogę obecnie myśleć o niczym innym. Ale ten stres, który trwa i się nasila, bywa przytłaczający. Trzymaj się! I pozdrów Dawida.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez daniel » 27 Maj 2011, 23:38

Witam po przerwie. Troszkę milczałem, ale to dlatego że Dawid miał postuj w chemioterapii. Tydzień temu w niedzielę miał zacząc 5 cykl- miało to być EP, jednak płytki krwii na to nie pozwoliły. Beta-HCG w niedzielę wynosiło 2,7. Z powodu małej ilości płytek cykl zaczął się dzisiaj (płytki podskoczyły z 68 na 315tys. w ciągu 4 dni). Ten cykl będzie ostatnim cyklem w leczeniu Dawida i później czekamy na operacje. Ogólnie Dawida nastawienie jest nie najlepsze bo boi się operacji i tego że coś może nie wyjść po jego myśli... Przepraszam jeśli coś pokręciłem w tym co napisałem, ale 5 minut temu wróciłem do domu i jestem wykończony- chciałem się tylko pochwalić dobrą wiadomością którą jest ostatni cykl chemioterapii.

Dobrej nocy
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez alli » 28 Maj 2011, 14:03

Witaj,

Pamiętam jak wtedy w niedzielę musieliście wrócić do domu, współczułam, bo wyobrażam sobie, że się tym faktem zdenerwowaliście. Ale jak Was w piątek zobaczyłam na korytarzu i Dawid miał już podpiętą kroplówkę, to wiedziałam, że jest dobrze. Nie zaczepiałam, bo nie chciałam peszyć Dawida. Sama operacja nie jest taka straszna! Gorszy jest ten strach przed nią. Danielu, czy Twój brat brał jakiś lek na te płytki? Czy one same się poprawiły. Bo mój brat po pierwszym kursie ma wziąć neuplastę. Jedną dawkę dożylnie. Ale to chyba tak profilaktycznie na wzrost tych granulocytów, (albo płytek, może coś mi się pomieszało, w każdym bądź razie coś kojarzę neuplasta-czynnik wzrostu granulocytów), bo jak miał badaną w czwartek krew, to wyniki były podobno dobre. Pozdrawiam i trzymam kciuki, aby wszystko skończyło się pomyślnie i jak najszybciej. Po operacji pewnie zostanie tylko systematyczna obserwacja, Czego Wam życzę z całego serca.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Daniel - Rak u brata

Postprzez daniel » 28 Maj 2011, 15:11

Witam, Dawidowi płytki co dziwne podskoczyły same, w niedzielę go troszke zjechałem że ma się oszczędzać bo ja nie mam czasu jeździć z nim co chwile bo mam mnustwo nauki i projektów do robienia, no i na to wychodzi że się posłuchał;) Ogólnie Dawid ma moim zdaniem bardzo dobrą morfologię, po 4 cyklach BEP hemoglobina 10,5g/dl przy normie 11-15. Strasznie boję się operacji... tzn tego że coś pójdzie nie tak, chociaż jak się zastanowie to chyba bardziej boję się tego czy czasem kiedyś nie będzie nawrotów...
Dziękuję wszystkim którzy wierzą że wszystko będzie dobrze.
PS. Również chciałem podejść gdy siedziałaś z bratem na korytarzu, ale nie chciałem przeszkadzać.
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron