Nasieniak jądra lewego

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Nasieniak jądra lewego

Postprzez marcin s » 26 Lip 2019, 23:57

Uważa że należy usunąć 8 mam stawić się w szpitalu muszę wyleczyć infekcje z E coli
marcin s
 
Posty: 48
Rejestracja: 26 Cze 2016, 20:23

Re: Nasieniak jądra lewego

Postprzez tobson85 » 27 Lip 2019, 11:08

Hej,
rozumiem. To skoro uważa, ze trzeba usunąc to niestety, ale bedzie to najlepisze rozwiazanie.
Nie ma za bardzo innego sposobu weryfikacji. Możesz zaciągnąc opinii drugiego urologa, aczkolwiek jesli sprawa jest oczywista to nie wiem czy to cos zmieni.
Bezposrednio przed operacją wykonaj na świeżo markery.
trzymaj sie
pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 762
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Nasieniak jądra lewego

Postprzez marcin s » 27 Lip 2019, 15:10

zapewne jak ostatnio będę miał robione w szpitalu przed operacją, zastanawiam się czy może np tydzień przed operacją zrobić?
pogodziłem się już z tym jedyne to aby jeśli to guz to był ograniczony tylko to jądra i po sprawie, ostatnie TK jak i RTG miałem robione w drugiej połowie maja niedawno i dawno bo jak wiadomo może szybko jak i wolno się rozłazić
jedynie mam sporą niewiedzę jak z podawaniem testosteronu jak często i jaka opcja jest najlepsza
czytałem że są zastrzyki, żel i tabletki

zabieg za niecałe 2 tyg bo chcę się trochę podleczyć z infekcji i spróbować oddać jeszcze nasienie

markery w normie guz nie duży mocno wierze że nie będzie źle
marcin s
 
Posty: 48
Rejestracja: 26 Cze 2016, 20:23

Re: Nasieniak jądra lewego

Postprzez marcin s » 31 Lip 2019, 10:27

W niedziele już korespondowałem z dr Sarosiekiem
uważa że najbardziej prawdopodobny jest Nasieniak w I stadium ( i oby tak było ), wtedy kolejne TK nie będzie konieczne tak szybko ze względu że ostatnie było w 2 połowie maja, ale jak wiadomo trzeba poczekać na wynik histopatologiczny i wtedy będą podejmowane decyzje co dalej
jak już się pogodziłem z utratą obu jąder tak błądzę ws. podawania testosteronu, operacje mam 8 sierpnia a udało się załatwić wizytę u endokrynologa na 17 sierpnia nie wiem cz za szybko czy nie ale pójdę
- czy przed operacją powinienem zrobić badania na poziom testosteronu? jeśli tak to jakie?
i jak pisałem wcześniej proszę o kontakt osoby będące w podobnej sytuacji
marcin s
 
Posty: 48
Rejestracja: 26 Cze 2016, 20:23

Re: Nasieniak jądra lewego

Postprzez tobson85 » 31 Lip 2019, 16:21

Hej
Mysle, że co najmniej oznacz przed operacją poziom testosteronu całkowitego.
Badanie to możesz poszerzyć o wolny testosteron i poziom SHBG.
To pozwoli określić w jakich zakresach masz obecnie poziom hormonów i ułatwi ustalenie dawek po orchidektomii.

Podbijam temat jeśli chodzi o prośbę Marcina o kontakt forumowiczów obecnie będących na HTZ.

Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 762
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Nasieniak jądra lewego

Postprzez khizer » 31 Lip 2019, 20:39

Czesc

Mam podobna sytuacje, stracilem drugie jajko i od czerwca br. jestem juz na TRT.

Przed usunieciem, na jednym jajku testosteron wynosil ok 411 (norma 249-836), 7 dni po operacji spadl do 3 :)
Ja po paru dniach zaczalem odczuwac juz jego brak, 2tyg po zaczalem brac testosteron. Jest kilka opcji - tabletki, zele, zastrzyki - ja wybralem to ostatnie (Nebido), pojedynczy zastrzyk jest drogi (500zl) ale robi sie to raz na 3msce i poziom T utrzymuje sie stabilnie jak dotąd (po 6tyg poziom T=480). Tabletki obciazaja watrobe i trzeba brac codziennie, zele troszke rzadziej ale mnie nie przekonuje ta forma. Zastrzyk jest wygodny, tylek lekko boli przez 2 dni i tyle.

Podsumowujac na Nebido wszystko tak jak przed tem, brak innych objawow czy dolegliwosci, wzwody, wytryski, wszystko dziala. Zona twierdzi ze gdyby nie wiedziala ze jajek brak, to by sie nie zorientowala, tego tak nie widac, musialby ktos zaczac macac :)

To tyle, podsumowujaz bez stresu, wszystko kwestia podejscia - jakby jakies pytania jeszcze to daj znac.
khizer
 
Posty: 5
Rejestracja: 11 Lip 2019, 16:00

Re: Nasieniak jądra lewego

Postprzez marcin s » 31 Lip 2019, 21:01

dziękuje wysłałem PW
marcin s
 
Posty: 48
Rejestracja: 26 Cze 2016, 20:23

Re: Nasieniak jądra lewego

Postprzez marcin s » 03 Sie 2019, 12:43

zrobiłem dziś badanie poziomu testosteronu
Testosteron (ICD-9 : 041 ) wynik 1,94 jednostka ng/ml zakres referencyjny 1,42-9,23

a także zrobiłem rundkę po aptekach
pytałem o Nebido bo tak na prawdę opcje nad jakimi się zastanawiam to tylko zastrzyki Nebido ewentualnie prolongatum lub omandern
co ciekawe w wielu aptekach Nebido niedostępne i nie można zamówić, jak jest cena u mnie od 520 do 600 zł ale wzięliśmy numer do przedstawiciela/koordynatora jednej apteki będziemy w poniedziałek dzwonić i rozmawiać o cenie, kilka miesięcy temu Pani powiedziała że ktoś zamawiał i dostał cenę ok 480 zł

przewaga Nebido nad np prolongatum to tylko częstotliwość robienia zastrzyków ?? czy są inne ?
marcin s
 
Posty: 48
Rejestracja: 26 Cze 2016, 20:23

Re: Nasieniak jądra lewego

Postprzez khizer » 15 Sie 2019, 20:09

W Krakowie w większych aptekach Nebido jest na zamówienie (ok 1-2 dni), cena ok 480-520 (zależy od apteki). Nebido i Prolongatum to są różnego rodzaju testosterony (inaczej uzyskiwane), stąd wykazują inny czas uwalniania. Nebido cechuje długi i stabilny czas uwalniania, jest drogi ale skuteczny. O prolongatum czytałem różne opinie.
khizer
 
Posty: 5
Rejestracja: 11 Lip 2019, 16:00

Re: Nasieniak jądra lewego

Postprzez marcin s » 23 Sie 2019, 14:28

Witam trochę odświeżę temat choć nadal czekam na wyniki badania histopatologicznego ( dziś mija 2 tyg od operacji)

Zabieg był wg. planu 9 sierpnia pod znieczuleniem ogólnym, sama operacja bez problemu niestety dość ciężko po narkozie jeszcze następnego dnia odczuwałem jej działanie.
Sama operacja moim zdaniem lepiej niż poprzednio 8 dni po zabiegu praktycznie nie odczuwałem już żadnych uciążliwości jak ból czy dyskomfort
dopiero wczoraj miałem zdjęte szwy ale też bez problemu.
ok tydzień po operacji zacząłem odczuwać skutki braku testosteronu, zmęczenie poty i uderzenia gorąca w piątek tydzień po operacji zrobiłem badanie przed operacją było 1,92 gdzie norma była 1,42-9 a tydzień po operacji 0,24 lub 0,21 niestety nie mam wyników pod ręką
w sobotę na szybko załatwiona wizyta u endokrynologa ( w prawie 100 tyś mieście brak lekarza który przyjmuje na NFZ tylko prywatnie i terminy minimum 3 mce aby chorować trzeba mieć i zdrowie i pieniądze przykre ale prawdziwe)
jednak ta Pani nie radziła sobie z tematem i to bardzo skasowała 150 zł i się rozstaliśmy jedyne co mi utkwiło w głowie że nie jest powiedziane że w ogóle dostanę testosteron bo bez tego można żyć a nie każdy przecież się kwalifikuje.
ale mam przy sobie wspaniałą osobę dla której nie ma rzeczy niemożliwych, Małgorzata wzięła wszystkie wyniki i pojechała do Pani doktor która też jest endokrynologiem ale od lat nie bierze nowych pacjentów wysiedziała swoje na poczekalni dostała się pogadała i jestem pacjentem Pani doktor, dostałem receptę na omandren listę wyników i jutro o 9 rano kolejna wizyta
z wzięciem zastrzyku też był problem w mojej przychodni nie chciano mi go podać ponieważ na miejscu nie było lekarza, pojechałem do szpitala mamy tam takie ambulatorium po 18.00 bez problemu, bez bólu wczoraj pierwszy zastrzyk jest lepiej ale potrzeba podobno czasu aby wszystko się unormowało.
Wracając do samej wizyty w szpitalu, dzień przed miałem RTG klatki czystko, morfologię ogólną wsio ok i markery
LDH 199 135-225
AFP 1,57 0,74-7,29
BHCG 1,6 zakres < 2 wzrosło o 0,1 nadal w normie ale poszło, to samo laboratorium co poprzednio

i wyniki z 21 sierpnia
LDH 182
AFP 2,21
BHCG < 1,2

czekam na wynik i wtedy komplet prześlę do dr Sarosieka, tak jak pisałem wcześniej doktor napisał mi że jego zdaniem to
nasieniak we wczesnej fazie( oby miał rację) i że jak tak się okaże z racji że ostatnie badanie TK kontrolne miałem robione na koniec maja(czysto)
nie będzie konieczności robienia na szybko znów tego badania - a ufam doktorowi bezgranicznie :-)
tak się zastanawiam czy tą sytuacje traktuje się jako wznowę czy jako nową chorobę oczywiście jak okaże się że to nasieniak.
marcin s
 
Posty: 48
Rejestracja: 26 Cze 2016, 20:23

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 7 gości