co dalej?

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: co dalej?

Postprzez mania69 » 15 Paź 2016, 00:02

Mój syn przeniósł się z "czerwonego" ośrodka do dr Sarosieka i była to najlepsza decyzja. Pierwsza wizyta w kilka dni po naszym mailu do doktora "wciśnięta" pomiędzy inne ustalone wczesniej zobowiązania doktora, miał dla nas równo 20 minut, jednak w gabinecie spokój, jakby czas biegł inaczej. Ze strony doktora samo "gęste" w zakresie informacji o chorobie, rokowaniach, perspektywie obserwacji i ewentualnie przyszłego leczenia, zadaliśmy wszystkie pytania, na wszystkie dostaliśmy konkretne i wyczerpujące odpowiedzi. Pierwszy raz od diagnozy poczuliśmy, my rodzice i syn, spokój po spotkaniu z lekarzem kompetentnym, wnikliwym, zaangażowanym i jednocześnie wyważonym, spokojnym. Dziś, po 3 miesiącach, pierwsze badania już w ramach aktywnej obserwacji w Magodencie, od razu informacja od doktora, że wszystko dobrze.
Piszę to wszystko, bo na raka choruje nie tylko pacjent ale cała jego rodzina. Niewiele piszemy o stronie psychicznej (w tym dziale na forum najmniej postów) ale myślę, że wiecie o czym mówię. Na wiele spraw nie mamy wpływu, ale możemy przynajmniej zdecydować gdzie się leczyć, żeby mieć poczucie bezpieczeństwa, że jest ktoś kto ma wiedzę, doświadczenie i wolę zrobić wszystko co możliwe, żeby pomóc.
mania69
 
Posty: 69
Rejestracja: 23 Lip 2016, 22:16

Re: co dalej?

Postprzez PRZEMCIO » 15 Paź 2016, 10:10

Musi byc na skierowaniu PILNE? To ze maz ma zalozona karte DILO nie oznacza ze wszedzie jest przyjmoway PILNIE?
PRZEMCIO
 
Posty: 29
Rejestracja: 09 Paź 2016, 19:57

Re: co dalej?

Postprzez mardeb76 » 15 Paź 2016, 13:41

Witam,
W założeniach karta DILO pozwala na uzyskanie diagnozy w okresie do max. 9 tygodni od zgłoszenia się do specjalisty. W waszym przypadku diagnoza to tak naprawdę będzie wynik badania histopatologicznego, ponieważ dopiero wtedy jest 100 % pewność, że to z czym macie do czynienia to nowotwór złośliwy. Jeśli tak będzie w istocie, to z całą pewnością otrzymacie skierowanie na badanie obrazowe w trybie PILNYM. Jeśli udacie się do onkologa bez opisu histopatologicznego to cały czas można będzie z jakimś prawdopodobieństwem zakładać, że usunięta zmiana nie miała cech złośliwości. Wtedy lekarz może stwierdzić, że nie ma podstaw do wykonywania TK w trybie pilnym lub że na razie w ogóle nie ma potrzeby wykonania TK. Oczywiście mam nadzieję, że Wasz onkolog tak nie postąpi i wszystko będzie po Waszej myśli. Nie wiem jak wu Was, w Olsztynie średni czas oczekiwania w trybie PILNE to około 7 dni. Czy się orientowaliście? Prywatnie można wykonać TK z dnia na dzień, nawet bez skierowania (koszt 800 zł). Normalnie 2-3 miesiące. Tak więc nie zawsze jest tak, że karta DILO pozwala na diagnostykę w szybkim tempie. Pozdrawiam, życzę zdrowia, cierpliwości i rozsądnych ludzi na Waszej drodze.
mardeb76
Ekspert
 
Posty: 1257
Rejestracja: 15 Sie 2016, 22:26

Re: co dalej?

Postprzez PRZEMCIO » 18 Paź 2016, 17:54

mamy wyniki histopatologiczne

jadro lewe o wym 6x5x5 cm nadesłane wraz z osłonkami jądra, najądrzem oraz kikutem powózka nasiennego dł 4 cm, na przekroju jądro niemal w całości zajęte przez rozpadający się guz wymiarów 4,5x4,5x4. Nie stwierdzono przekraczania osłonki białkowej

Seminoma of the testis. Nie stwierdzono utkania nienasieniakowych guzów germinalnych. W obrębie guza przekrwienie bierne oraz rozległa martwica krwotoczna (prawdopodobnie w przebiegu skrętu guza jądra)
Nowotwór ograniczony do jądra, obecne ogniska naciekania błony białawej bez cech jej przekraczania.
Nie stwierdzona naciekania najądrza, powózka nasiennego ani inwazji naczyń
Brzeg ciecia powózka nasiennego wolny jest od nowotworu.
W jadrze poza guzem miejscami całkowite zahamowanie spermatogenezy z zanikiem nabłonka plemnikotwórczego kanalikow kretych, pogrubieniem błon podstawowych oraz obrzekiem podścieliska. Wg klasyfikji pt1
PRZEMCIO
 
Posty: 29
Rejestracja: 09 Paź 2016, 19:57

Re: co dalej?

Postprzez mardeb76 » 18 Paź 2016, 19:15

Witam,
Stwierdzono zatem nasieniaka w najniższym stopniu zaawansownia pT1. Przy tym typie nowotworu nie ma złego rokowania. To bardzo dobra wiadomość. Teraz na wizycie u onkologa z pewnością dostaniecie skierowanie na TK w trybie pilnym. Z tego co pisaliście to wizytę macie już 21 pażdziernika. Jak na razie wszystko przebiega szybko, więc to również bardzo dobrze. Dla pocieszenia dodam, że ja równiez miałem nasieniaka z stadium pT1, badania obrazowe wyszły dobrze, markery w normie i jestem na aktywnej obserwacji, czego i Wam życzę.
mardeb76
Ekspert
 
Posty: 1257
Rejestracja: 15 Sie 2016, 22:26

Re: co dalej?

Postprzez PRZEMCIO » 19 Paź 2016, 11:53

cieszymy sie ze to nasieniak i stopien t1. ale tomografia wyjasni wszystko. mamy wielka nadzieje ze niema przerzutów. męża boli biodra i lewa strona pleców. boimy sie ze to objaw przerzutów.
PRZEMCIO
 
Posty: 29
Rejestracja: 09 Paź 2016, 19:57

Re: co dalej?

Postprzez mardeb76 » 19 Paź 2016, 12:51

Naprawdę Wasza historia bardzo przypomina mi moją własną. Mnie również nietypowo bolał brzuch, biodro i plecy, a nawet czułem coś w klatce piersiowej. Podobnie jak Wy myślałem, że to mogą być przerzuty. Po przeczytaniu opisu badania TK wszystko nagle przestało mnie boleć. Psychika płata różne figle. Bądźcie dobrej myśli.
mardeb76
Ekspert
 
Posty: 1257
Rejestracja: 15 Sie 2016, 22:26

Re: co dalej?

Postprzez PRZEMCIO » 19 Paź 2016, 13:17

meza juz dluzszy czas boli biodro. mamy nadzieje ze powodem jest wykonywana praca- kierowca. w szpitalu mowil o bolu biodra i przy okazji zrobili szybkie usg brzucha. powiedzieli ze nic nie widac. ale to tylko USG bylo w dodatku szybkie
PRZEMCIO
 
Posty: 29
Rejestracja: 09 Paź 2016, 19:57

Re: co dalej?

Postprzez mardeb76 » 19 Paź 2016, 14:48

Skoro ból jest już od dłuższego czasu to tym bardziej nie ma sie czym martwić. Rozumiem Was, bo pamiętam dokładnie jak czułem się w sytuacji podobnej do Waszej i jak bardzo martwilem się każdym objawem, który wcześniej bym zbagatelizował. Podsumowując jednak, to biorąc pod uwagę wynik badania histopatologicznego, brak naciekań oraz angioinwazji, a także wartości markerów istnieje bardzo, bardzo duże prawdopodobieństwo, że choroba się nie rozprzestrzeniła. I tego należy sie trzymać.
mardeb76
Ekspert
 
Posty: 1257
Rejestracja: 15 Sie 2016, 22:26

Re: co dalej?

Postprzez PRZEMCIO » 20 Paź 2016, 07:53

Mardeb
Dziękujemy za słowa wsparcia. Dr Sarosiek tez pisał że nie wygląda to źle. W piątek mąż będzie mieć Tk. Wiemy ze nie powinno być przerzutow.
PRZEMCIO
 
Posty: 29
Rejestracja: 09 Paź 2016, 19:57

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości