Strona 10 z 10

Re: nienasieniak

PostWysłany: 07 Gru 2017, 13:26
przez agnes
Zaczynając walkę z rakiem jadra mojego męża przeczytałam bardzo dużo wpisów na forum w tym i Łukasza trzymałam za niego kciuki do końca czekając na szczęśliwe zakończenie choroby. Choroba się zakonczyla ale nie w taki sposób jakbysmy chcieli; ( wierze ze teraz Łukasz jest tam w górze bez bólu bez stresu bez problemów ze jest szczęśliwy.

Re: nienasieniak

PostWysłany: 07 Gru 2017, 21:16
przez aleks
Gdy zachorowałem znalazłem to forum. Przeczytalem większość wątków. Śledziłem losy ikoza, mając nadzieję, że wyjdzie z tego i będzie to dawało nadzieję innym, że chorobę da się pokonać.. Wielka szkoda, że tak sie to potoczyło, a w głowie pojawił sie strach przed nawrotem. Zastanawia mnie jak to jest, że u jednych mimo wysokiego stopnoa zaawansowania chorobę da się zatrzymac, a u innych w niższym stopniu już nie...

Re: nienasieniak

PostWysłany: 07 Gru 2017, 23:05
przez Sabina007
Boże dlaczego tak się dzieje. Bylam pełna nadziei, że pojawił się jakiś nowy pozytywny wpis, że jednak się udało....

Re: nienasieniak

PostWysłany: 08 Gru 2017, 15:47
przez FiveO
Bardzo przykra wiadomość chłopak w moim wieku... Pozostaje Nam wierzyć, że tam gdzie teraz jest już nie ma chorób.

Re: nienasieniak

PostWysłany: 09 Gru 2017, 12:10
przez kaja i michal
Bardzo smutna wiadomość. Nie dość ,że tak dzielnie walczył, że mial tyle przeciwności które pokonal w swoim życiu to to swinstwo go pokonalo....; (
Życie jest niesprawiedliwe...to nie czas na odchodzenie. Takie sytuacje wzbudzają u nas strach i obawy że wcale nie jest to tak łatwy do pokonania nowotwór jak się wydaje. Jak zobaczyłam wpis to mialam nadzieje, że to pozytywne wieści. Zostaje żal i niezrozumienie. Bardzo nam przykro. ..

Re: nienasieniak

PostWysłany: 09 Gru 2017, 22:28
przez urszula
Łukaszu, tak mi przykro ... tak dzielnie walczyłeś ,jednak los okazał się tak okrutny.
Teraz już jesteś w lepszym świecie.... pozostawiłeś tu jednak swój ślad i jakaś cząstka Ciebie zostanie tu z Nami na zawsze.