Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Postprzez hansik177 » 08 Wrz 2017, 18:06

Jestem po tomografii. Niestety, nie może być zbyt przyjemnie, jak widać wakacje się skończyły :D (Poniżej wrzucam opis tomografii).
Pomóżcie mi, jak mam rozumieć poniższe wyniki? Czy to dalej ten potworniak się rozprzestrzenia, czy po prostu mogłem mieć jeszcze jakieś małe zmiany które urosły? Markery ostatnio badałem pod koniec czerwca było wszystko ok, ale wcześniej te guzy też rosły, pomimo tego że markery były w normie. Jak to cholerstwo się w ogole leczy, po prostu wycina? Bo rozumiem, że te zmiany, które pewnie są potworniakami, już się nie łapią na żadną chemię drugiego rzutu, tak?
Czy to są poważne zmiany?

Dziękuję wam wszystkim za pomoc....

rj forum.jpg
rj forum.jpg (170.13 KiB) Obejrzany 534 razy
hansik177
 
Posty: 33
Rejestracja: 11 Sty 2017, 15:07

Re: Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Postprzez mardeb76 » 09 Wrz 2017, 08:07

Witaj,
Niestety najprawdopodobniej tak jak przypuszczasz przerzutuje potworniak. Pewności oczywiście nie ma. To może udowodnić histopatologia. Twoja sytuacja jest trudna, bowiem jeśli to chemooporny potworniak to pozostaje tylko lecznie chirurgiczne. Czy jest ono możliwe tego nie wiem. Istnieje również prawdopodobieństwo (znacznie niższe), że to inny typ histologiczny nowotworu podatny na chemioterapię. Konieczna szybka konsultacja z doświadczonym onkologiem i zapewne chirurgiem. Te zmiany są dość poważne i napeży działać bezzwłocznie. Napisz do doktora Sarosieka. Każda konsultacja cenna. Działaj szybko. Pozdrawiam, Marcin.
mardeb76
Ekspert
 
Posty: 1120
Rejestracja: 15 Sie 2016, 22:26

Re: Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Postprzez hansik177 » 14 Wrz 2017, 15:02

Hej!

Szybka relacja z postępów.
Byłem na oficjalnej kontroli po tomografii w COI w Gliwicach. Badali mi markery, wszystkie 3 (bHCG, AFP, LDH) były w normie. Ponadto, biorąc pod uwagę, że poprzednie guzy w brzuchu i klatce piersiowej były potworniakami dojrzałymi, stoją na stanowisku, iż trzeba to po prostu wyciąć- stąd odesłali mnie do torakochirurga i urologa.

Byłem w Zakopanem u docenta Zielińskiego, który stwierdził, iż podejmą się operacji moich zmian, ale potrzebują potwierdzenia od doktora Rogowskiego, iż on zoperuje guza w przestrzenii zaotrzewnowej i na wszelki wypadek chcą też PETa, żeby wykluczyć że to coś nowego, złośliwego.
Z tego co rozumiem, PET nie wykazuje potworniaków dojrzałych, tak? ALe jeśli już będą one niedojrzałe, to powinny wyjść nie? Z drugiej strony brak markerów, historia poprzednich guzów raczej wskazuje na potworniaki, prawda? Bo każdy z tych lekarzy zastanawiał się również na chemią, ale ona jeśli dobrze myślę, nic nie pomoże na dojrzałe potworniaki...
Czy to się często zdarza, że te potworniaki odrastają, czy po prostu powstają nowe? Czy po prostu mogło być tak, że były już w moim organizmie mikro, a z czasem po prostu urosły...
Czy to może tak trwać ciągle takie wycinanie i w pewnym momencie może ustać, czy można też spróbować czegoś innego?

I jeszcze jedno pytanie- jak długo dochodzi się do siebie po zabiegu takim jak ta cała torakotomia prawostronna? W szpitalu zagadałem do faceta, którego wypuścili po tygodniu, a jak to wygląda potem, kiedy mniej więcej można zacząć jakoś biegać czy coś w tym stylu?
Kiedy najwcześniej mógłbym mieć potencjalnie po takiej operacji RPLND?

Pozdrawiam,
Piotrek
hansik177
 
Posty: 33
Rejestracja: 11 Sty 2017, 15:07

Re: Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Postprzez mardeb76 » 14 Wrz 2017, 17:01

Witaj,
hansik177 napisał(a):Z tego co rozumiem, PET nie wykazuje potworniaków dojrzałych, tak? ALe jeśli już będą one niedojrzałe, to powinny wyjść nie?

Moim zdaniem lekarze raczej zastanawiaja sie nad faktem, czy nowe zmiany nie sa spowodowane rakiem zarodkowym, ktory został stwierdzony w wyniku histopatologicznym pierwotnego guza jadra. Wtedy zasadne byłoby zastosowanie chemioterapii.
hansik177 napisał(a):Z drugiej strony brak markerów, historia poprzednich guzów raczej wskazuje na potworniaki, prawda? Bo każdy z tych lekarzy zastanawiał się również na chemią, ale ona jeśli dobrze myślę, nic nie pomoże na dojrzałe potworniaki...

Tak to wszystko co wymniłeś wskazuje najprawdopodobniej na potworniaki dojrzale i dlatego została podjeta decyzja o operacjach. Jeśli w guzie bedzie komponent raka zarodowego, stwierdzony w PET to wtedy powinna zapasć decyja o chemioterapii. Jesli nic w obrazie PET "nie zaswieci" to operacyjne usuwanie zmian.
hansik177 napisał(a):Czy to się często zdarza, że te potworniaki odrastają, czy po prostu powstają nowe? Czy po prostu mogło być tak, że były już w moim organizmie mikro, a z czasem po prostu urosły...

Najprawdopodobniej poprzednie zmiany dały mikroprzerzuty, ktore obecnie urosly do rozmiarow widocznych wobrazie TK.
hansik177 napisał(a):Czy to może tak trwać ciągle takie wycinanie i w pewnym momencie może ustać, czy można też spróbować czegoś innego?

Zwykle zabieg chirurgiczny kończy sprawe, ale bywa tak jak w Twoik przypadku, że guz daje przerzuty. Nalezy miec nadzieję, ze teraz to juz bedzie koniec. Nie znam innej metody. Czasem skutkuje chemioterapia.
hansik177 napisał(a):I jeszcze jedno pytanie- jak długo dochodzi się do siebie po zabiegu takim jak ta cała torakotomia prawostronna? W szpitalu zagadałem do faceta, którego wypuścili po tygodniu, a jak to wygląda potem, kiedy mniej więcej można zacząć jakoś biegać czy coś w tym stylu?Kiedy najwcześniej mógłbym mieć potencjalnie po takiej operacji RPLND?

Na te pytania prosze o odpowiedź kogoś dobrze zorientowanego.
Pozdrawiam, Marcin.
mardeb76
Ekspert
 
Posty: 1120
Rejestracja: 15 Sie 2016, 22:26

Re: Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Postprzez 21tehace21 » 14 Wrz 2017, 19:54

U mnie bylo podobna sytuacja mialem rplnd wyszlo ze potworniak dojrzaly, po 2 miesiacach mialem TK i pokazalo dwa nowe powiekszone wezly ok 20mm i mialem drugie rplnd i wyszlo " bez utkania nowotworowego" i jak narazie (odpukac) jest ok juz 6 lat
21tehace21
 
Posty: 89
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Postprzez hansik177 » 25 Wrz 2017, 12:49

Cześć wszystkim!

W międzyczasie byłem u 2 onkologów z Katowic, doktorów Kwiatkowskiego i Podborskiego. Obydwaj stoją na stanowisku, że trzeba wycinać, nic innego. Ten pierwszy mówił natomiast, że można rozważyć po tym wszystkim może jakąś punktową radioterapię na węzły, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo odrastania tych guzów. Co o tym sądzicie? Czy były tutaj takie przypadki, że ktoś miał uzupełniająco radioterapię i to rzeczywiście mogło pomóc? Czy gdyby miało to zmniejszyć szansę na wznowę guzów, to warto przemysleć skutki uboczne radioterapii?

I druga kwestia- mam już wyniki badania PET (poniżej).


PETwynik.PNG
Badanie PET
PETwynik.PNG (254.66 KiB) Obejrzany 336 razy


"Nie uwidoczniono ognisk patologicznych", jedynie "owalne zmiany o gęstości płynnej" w obszarze węzłów właśnie. Czy dobrze rozumiem, że są to te guzy, które wyszły mi na poprzedniej tomografii? Zastanawia mnie tylko ta dopiska, iż mają one charakter "pooperacyjny"... Z tego co rozumiem, raczej są to nowe guzy, a nie jakieś rany/blizny pooperacyjne. Bo już nie wiem, czy robić sobie jakieś nadzieje, czy to po prostu mylący opis, a i tak trzeba to wycinać :D
Tak czy siak, z tego co rozumiem dla mnie to super wynik, bo oznacza, że nie jest to prawdopodobnie żaden nowy złośliwy nowotwór, ponieważ taki raczej "zaświeciłby się" na PET, dobrze rozumiem? Potwierdza to tylko, że najlepszym leczeniem jest w tym przypadku chirurgia, tak?

I jeszcze jedno dodatkowe pytanko- "zwraca uwagę aktywizacja grasiy, bez onkologicznego znaczenia"- wiecie co to może oznaczać? Grasica jest powiązana z układem odpornościowym, czy to możliwe że po prostu walczy z tymi guzami, które są na węzłach? Albo po prostu jest to skutek stresu? Czy mam się tym nie przejmować, bo ostatecznie "nie ma to onkologicznego znaczenia"? :D

Dziękuję wam wszystkim!
Piotrek
hansik177
 
Posty: 33
Rejestracja: 11 Sty 2017, 15:07

Re: Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Postprzez mardeb76 » 25 Wrz 2017, 14:32

Witaj,
Potworniaki dojrzałe nie wykazują zwiększonego metabolizmu glukozy (FDG), stąd w większości opinii PET nie jest w ich diagnozowaniu w ogóle potrzebny. U Ciebie, mam wrażenie, że PET był wykonany tylko po to, aby stwierdzić czy tam nie ma jakiegoś innego komponentu. Nic się nie zaświeciło, zatem masz rację, bardzo dobra wiadomość jest taka, że guzy są, ale to nic innego jak potworniak dojarzały, którego należy usunąć.
Co do powiększonej grasicy to z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa jest to efekt chemioterapii, która przeszedłeś. Temat jest rozpoznany już dawno. Jest wiele publikacji medycznych na ten temat. Tutaj masz link do streszczenia, gdzie opisano dokładnie to co może Ciebie dotyczyć, a mianowicie przerosty grasicy po leczeniu cytostatykami:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17263694 .
Pocieszające jest to, że u większości pacjentów grasica powracała do normy, ale może to zając nawet kilka lat. Mam nadzieję, ze to Cię uspokoi. Jeśli chcesz pełen tekst to daj znać.
Pozdrawiam, Marcin.
mardeb76
Ekspert
 
Posty: 1120
Rejestracja: 15 Sie 2016, 22:26

Re: Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Postprzez hansik177 » 05 Paź 2017, 09:48

Szybka aktualizacja z przebiegu walki :)

Obecnie jestem już w Zakopanem, gdzie czekam na usunięcie guzów z śródpiersia. Okazało się, iż trzeba będzie wykonać 2 cięcia, ze względu na to iż guzy są od siebie oddalone- będę miał więc cięcie boczne oraz szyjne, natomiast za jednym razem podczas jednej operacji, więc dla mnie bomba :D
Zapytałem natomiast profesora Zielińskiego o wykonanie radioterapii w późniejszym terminie, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo, że potworniaki odrosną, co rozważał u mnie onkolog. Profesor Zieliński był bardzo sceptyczny w tej kwestii i powiedział, że jeśli i tak by odrosły, to mu będzie wtedy znacząco trudniej dokonać ich wycięcia po radioterapii- stąd rada dla was, żebyście też w podobnych wypadkach dwa razy dobrze się zastanowili :)

Operacja w poniedziałek- trzymajcie kciuki!
hansik177
 
Posty: 33
Rejestracja: 11 Sty 2017, 15:07

Re: Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Postprzez mardeb76 » 05 Paź 2017, 09:55

Trzymamy i Ty się trzymaj. Będzie dobrze, czekamy na wieści. Pozdrawiam, Marcin.
mardeb76
Ekspert
 
Posty: 1120
Rejestracja: 15 Sie 2016, 22:26

Re: Piotrek, Nienasieniak, IIb- opinia o leczeniu

Postprzez hansik177 » 11 Paź 2017, 15:26

Bardzo ważne pytanie.
Jestem po wycięciu jednego guza z srodpiersia. Histopat za tydzień. Niestety profesor nie chce się już podjąć wycięcia pozostałych 2 guzów, ponieważ dziś miałem tomografie i bardzo one urosły. Ale PET NIC NIE pokazał, więc zakładam że to nadal będzie potworniaki. Czy ktoś miał taki przypadek wzrostu? Czy można sprobosac jeszcze jakiejś chemii czy radioterapii?
hansik177
 
Posty: 33
Rejestracja: 11 Sty 2017, 15:07

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot], Marciosbc oraz 9 gości