Kraków, nasieniak pT2 R0

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Kraków, nasieniak pT2 R0

Postprzez Janek_123 » 13 Sie 2018, 20:50

A orientujecie się może jakie jest ryzyko wznowy po leczeniu radioterapią w przypadku stadium IIA (przerzut do 1 węzła chłonnego, naświetlane będą wszystkie węzły)?
Rozumiem, że to będzie tak, że ewentualna wznowa (odpukać) nastąpić może w płucach lub wątrobie (bo węzły już zostały naświetlone)?

Na razie jestem na etapie przygotowań i zaczynam w poniedziałek. Dam znać jak to będzie szło. informacji dla pacjenta o radioterapii można się naprawdę przestraszyć, ale "ludzie z kolejki" mówili, że nie jest tak źle :)
Janek_123
 
Posty: 33
Rejestracja: 23 Lip 2018, 19:44

Re: Kraków, nasieniak pT2 R0

Postprzez andy89 » 14 Sie 2018, 08:34

Ja wczoraj miałem pierwsze naświetlania. Początkowo był ok ale po jakimś czasie trzy razy wymiotowałem. To jest jedna z możliwych reakcji ale nie myślałem że wystąpi od razu i tak mocno. Dziś porozmawiam z lekarzem czy to 'normalne'.
andy89
 
Posty: 70
Rejestracja: 05 Lip 2018, 21:13

Re: Kraków, nasieniak pT2 R0

Postprzez Janek_123 » 19 Sie 2018, 20:50

Jutro zaczynam radio. Mam dostać 15x. 10 razy mniejsza dawka osłonowa i 5 razy mocniejsza zeby rozbić przerzut w jednym węźle. Przekazano mi, że naświetlanie jest metodą "kija hokejowego". Na zdrowe wezły dawka osłonowa ma iść przez 10 dni, a w na przerzutowy mocniejsza 5 dni. Na wymioty dostałem lek Atossa (prewencyjnie, mam wziąć jakby coś nie grało). Jestem po pomiarach i symulatorze, ten cały symulator wyglądał trochę jak jakieś urządzenie z bazy kosmicznej z czasów ZSRR :)

Czy przed radioterapią przy nasieniaku powinienem sobie zrobic markery? Nie dostałem zlecenia na markery, ale może poprosić zanim wsiąde do kapsuły?
Janek_123
 
Posty: 33
Rejestracja: 23 Lip 2018, 19:44

Re: Kraków, nasieniak pT2 R0

Postprzez troll » 19 Sie 2018, 21:30

Tak, należy zbadać markery. Opisz całą procedurę, będzie to dobra historia i "instrukcja obsługi" dla tych, którzy być może w przyszłości się zdecydują, lub będą zmuszeni przejść napromienianie w przebiegu nowotworu jądra!

Pozdrawiam, powodzenia!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3776
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Kraków, nasieniak pT2 R0

Postprzez Janek_123 » 20 Sie 2018, 21:25

OK, będę opisywał. Markery mam zrobione i są OK.

lekcja z dnia pierwszego:

1) przed naświetlaniem dobrze wziąć espumisan lub ulgix lub coś podobnego, żeby pozbyć się gazów jelitowych, które utrudniają technikom "celowanie".

2) podobnie jak kolega andy89 w pierwszy dzień, ok 4 godziny po naswietlaniu zaliczyłem nudności a po nich konkretne wymioty, dreszcze itp. Wezmę lek Atossa, który przepisał mi lekarz (lekarz powiedział, żeby go brać tylko jak jest problem, więc widzę, że jednak trzeba). Lek trzeba brać przed naświetlaniem (ok 1-2h) i 10h po. Nie wiem czy działa, jutro się okaże.

pozdrawiam!
Janek_123
 
Posty: 33
Rejestracja: 23 Lip 2018, 19:44

Re: Kraków, nasieniak pT2 R0

Postprzez andy89 » 21 Sie 2018, 10:26

Ja tam Atossę biorę codziennie bez względu na to czy zanosi mi się na wymioty. Zjadam dość dużo na śniadanie i na wszelki wypadek biorę. Picie dużych ilości wody też pomaga. Mam już 6 dawek za sobą (a więc bliżej jak dalej) i można powiedzieć, że jeśli chodzi o jakieś niepożądane reakcje to jest w porządku.
andy89
 
Posty: 70
Rejestracja: 05 Lip 2018, 21:13

Re: Kraków, nasieniak pT2 R0

Postprzez Janek_123 » 31 Sie 2018, 22:51

troll napisał(a):Tak, należy zbadać markery. Opisz całą procedurę, będzie to dobra historia i "instrukcja obsługi" dla tych, którzy być może w przyszłości się zdecydują, lub będą zmuszeni przejść napromienianie w przebiegu nowotworu jądra!

Pozdrawiam, powodzenia!


Procedure i przebieg podsumuję w całości jak skończę, jeszcze 1 tydzień został.

Teraz zaczynam napromienianie "celowane" na przerzut, który ma dostać (wraz z innymi węzłami zaotrzewnowymi) łączną dawkę 30Gy. Do tej pory było 10 dni napromienianie osłonowe na "zagrożone" węzły w dawce łączej 20Gy. Czyli węzły z przerzutem dostają +10Gy.

Na razie czuję się dobrze, rano chodzę na wyznaczoną godzinę do szpitala, a jak wracam to mała drzemka i po południu pracuję zdalnie z domu. Nie brałem nawet urlopu (na szczęście mam taką pracę, że zdalne jej wykonywanie jest możliwe). Problemy gastryczne występują ale tabletki na odpowiednie dolegliwości je minimalizują - raz wymiotowałem, czasem jakieś zaparcie, biegunka, ale to jest do ogarnięcia. Ogólnie czuje się jakbym był całkowicie zdrowy, może trochę spać się chce jak wracam bezpośrednio po napromienianiu. Na pewno jest to znacznie mniej uciążliwe niż chemia, ale zobaczymy jaki będzie efekt. Skuteczność można ocenić conajmniej po 1,5 -2 miesiącach, kiedy to wykonane zostanie ponowne badanie PET, ale szczegóły co dalej poznam zapewne na końcu.

Czy nie było innych osób na forum, które leczyły się wyłącznie radioterapią przy IIA?
Janek_123
 
Posty: 33
Rejestracja: 23 Lip 2018, 19:44

Re: Kraków, nasieniak pT2 R0

Postprzez Janek_123 » 13 Wrz 2018, 23:28

Jestem już po radioterapii - czas na małe podsumowanie.

Problemem wyjściowym był węzeł chłonny zaotrzewnowy. W płucach coś małego było, ale uznano to za temat do obserwacji. Markery zrobione ok. 2 tyg. przed rozpoczęciem radioterapii były w normie (nasieniak).

Otrzymałem ogólnie 10 naświetlań tzw. "kijem hokejowym" (węzły zaotrzewnowe, biodrowe i pachwinowe) w dawce 20 Gy i dodatkowo 5 w dawce 10 Gy na chory węzeł zaotrzewnowy. Dodatkowo po 10 naświetlaniu dostałem 11 uzupełniające po to, żeby dawka się zgadzała do pełnych 20 Gy - nie wiem z czego to wynikało, podobno z jakiś obliczeń dokonywanych w trakcie.

skutki uboczne:
- wymioty w 1 dzień (dostałem lek Atossa, brałem go codziennie przed naświetlaniem i wymioty ani nudności już nie wystapiły)
- zaparcia, biegunki - kilka razy w ciągu 3 tygodni, nie było to bardzo uciążliwe
- wzdęcia - trzeba brać espumisan przed naświetlaniem rano
- senność i ogólne osłabienie, ale do wytrzymania

W trakcie naświetlań pracowałem w domu (praca na komputerze), nie brałem urlopu. Ogólnie zniosłem to dobrze.

Po zakończeniu zrobiono mi morfologię, na której wyszła lekka anemia (wynik mam, wkleję jutro). Nie otrzymałem szczególnych zaleceń.

4.10 wizyta, na której dostanę skierowanie na TK/PET (jeszcze nie wiadomo) i markery plus może coś jeszcze.

Przed radioterapią przerzutowy węzeł na TK był niewidoczny jako anomalia, miał 5mm więc w normie, ale na PET wykazywał aktywność. Czy kontrola po radioterapii powinna być w PET, czy TK?
Janek_123
 
Posty: 33
Rejestracja: 23 Lip 2018, 19:44

Re: Kraków, nasieniak pT2 R0

Postprzez Janek_123 » 01 Paź 2018, 19:21

W czwartek idę na pierwszą wizytę kontrolną po radioterapii. Na jakie badania powinienem dostać skierowanie, żeby było OK?
Zakładam, że będzie to: TK/PET, markery, morfologia, testosteron... Coś jeszcze? Dzięki!
Janek_123
 
Posty: 33
Rejestracja: 23 Lip 2018, 19:44

Re: Kraków, nasieniak pT2 R0

Postprzez tobson85 » 04 Paź 2018, 19:35

Hej
wg wytycznych nie trzeba PET, wystarczy TK brzucha i miednicy z kontrastem, RTG klatki i markery.
Morfologię też można zrobić - nie zaszkodzi.
Natomiast czy bedzie to PET czy TK to juz ostatecznie decyzja lekarza prowadzącego.

pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 511
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 6 gości