Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 18 Wrz 2018, 14:28

Witam.
W poniedziałek zacząłem drugi, mam nadzieję ostatni, kurs BEP. Jestem jednak zaniepokojony markerami, które po pierwszym kursie są wyższe niż bezpośrednio przed podaniem pierwszej chemii.
AFP wzrosło z 5,9 do 6,8 ng/ml
bHCG wzrost z <1,0 do 1,6 mlU/ml
natomiast LDH przekroczył nawet normę z 117 do 237 U/L.
O wzroście LDH w czasie chemii chyba czytałem, ale czy wzrost pozostałych markerów, choć niewielki, może być powodem do obaw? Czy to może oznaczać potrzebę wydłużenia leczenia o 3 BEP?

Pozdrawiam
m34
 
Posty: 22
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez troll » 19 Wrz 2018, 23:54

Nie, o ile jest w granicy normy, której nie podajesz.

Pozdrawiam,
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3864
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 01 Paź 2018, 18:30

Cześć
Zakończyłem dzisiaj leczenie w Krotoszynie (2xBEP). Markery pobrane rano przed ostatnią dolewką bleo wyglądają następująco:
AFP: 5,6 ng/ml (norma: 0-8)
bHCG: 1,3 mlU/ml (norma: 0-2)
LDH: 385 U/L (norma: 81-234)
Poza LDH, które jest trzykrotnie wyższe, wyniki są zbliżone do tych sprzed podaniem pierwszej chemii. Trochę mnie dziwi, że chemioterapia nie miała większego wpływu na poziom bHCG i AFP. Cóż, według pani doktor wszystko jest w porządku. Byłbym jednak spokojniejszy gdyby takie wieści przekazywał dr Świątoniowski. Na wypisie ze szpitala jest również informacja o kontroli w poradni onkologicznej - pierwszy raz za 2 miesiące. Czy to nie zbyt późno? Nie zamierzam tyle czekać na tomograf. Tym bardziej, że mam do wylecznia jeszcze wodonercze, a to oznacza urografię. Być może ktoś orientuje się czy takie badanie można połaczyć z tk miednicy, brzucha i klatki piersiowej?
No i najważniejsza kwestia - znalezienie nowego specjalisty do kontroli. Biorę pod uwagę Wrocław i Warszawę. Zdaję sobie sprawę, ze dr Sarosiek jest w tej chwili bardzo zapracowany. Czy jest sens umawiania się już teraz na kontrolę, czy lepiej poczekać na wyniki TK, który mogę zrobić podobnie jak markery w Poznaniu? Być może moje wyniki są na tyle niepewne, ze warto to już teraz przedyskutować? Dodam tylko, że tomograf przed operacją wyszedł czysty.

Pozdrawiam
m34
 
Posty: 22
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez norbert121 » 01 Paź 2018, 19:52

Witam jeżeli szukasz onkologa we Wrocławiu to polecam Anna JAKIEŁA-DRĄG przyjmuje 4 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką

Rudolfa Weigla 5, Śródmieście, 53-114 Wrocław,
norbert121
 
Posty: 15
Rejestracja: 22 Lut 2018, 19:45

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 18 Sty 2019, 13:22

Witam po dłuższej przerwie.
Od zakończenia mojego leczenia minęły 4 miesiące. Zaczął mnie niepokoić pewien trend podczas kontroli markerów - stały, choć nieznaczny wzrost AFP.
Wyżej podałem wyniki z dnia ostatniej dolewki bleo, natomiast wyniki kontrolne wyglądają następująco:

19.10.2018
AFP 5,84 ng/ml (<7,0)
BHCG <0,1 mlU/ml (<4)
LDH 205 U/l (135-225)

13.11.2018 -inne lab.
AFP 5,95 (<7)
BHCG 0,2 (<2,6)
LDH 180 (135-225)

17.01.2019
AFP 6,38 (<7)
BHCG <0,1 (<4)
LDH 186 (135-225)

Jak widać wzrost AFP jest niewielki, ale regularny i niebezpiecznie zbliża się do normy. Czy to może zwiastować nawrót choroby? A może raczej nieprawidłowości w funkcjonowaniu wątroby po chemioterapii? Przed powrotem do pracy miałem wykonywane dodatkowe badania parametrów wątrobowych:
ALT 64 U/l (<41)
AST 25 U/l (<37)
antygen HBs (s) niereaktywny
P-ciała p/HCV (s) niereaktywny

Zapalenie wątroby chyba można wykluczyć, ale podwyższone ALT wskazuje, że coś jest nie tak. Ponadto od dłuższego czasu odczuwam niewielkie kłujące, choć wyraźne bóle po prawej stronie brzucha. Lekarz do którego się zwróciłem stwierdził, że to jelita, bo wątroba nie boli. Dodam jeszcze, że w listopadzie miałem TK miednicy i brzucha, który wyszedł czysty, następny TK rozszerzony o klatkę piersiową w kwietniu.

Czy ktoś z was również zauważył stały wzrost AFP krótko po leczeniu? U mnie od samego początku AFP jakoś dziwnie wychodzi: przed wycięciem guza w normie, po operacji wzrost utrzymujący się miesiąc, przed samą chemioterapią spadek do normy.

Pozdrawiam
m34
 
Posty: 22
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez romi » 18 Sty 2019, 22:42

Witam
Na razie nie ma powodu do niepokoju. Jeśli chodzi o wątrobę to należy się nią zająć i jeśli panel wątrobowy będzie w normie, wtedy zobaczyć jak zachowywać się będzie AFP.
Są pacjenci którzy maja AFP powyżej normy cały czas i jest to w ich przypadku normą.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 3812
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 14 Lut 2019, 19:30

Cześć.
We wtorek, przy okazji wizyty w szpitalu w związku z wodonerczem, miałem TK brzucha, miednicy i płuc wraz z fazą urograficzną. Wg harmonogramu kontroli, badanie wykonano co najmniej 2 miesiące szybciej. Jednak patrząc na wyniki, chyba dobrze się stało. Niestety od ostatniego Tk z listopada pojawiły się bardzo niepokojące zmiany:
- Pomiędzy żgg i aortą, poniżej żył nerkowych widoczne 2 powiększone, hypondensyjne (metastatyczne?) ww. chłonne, większy o wymiarach 25 x 12 mm i dwa bardzo drobne
- drobne zwłóknienia w szczytach płuc i w obu seg. 10 nadprzeponowo. W PS1 drobny guzek na opłucnej o charakterze utrwalonym. We wnęce płucnej prawej węzeł ok. 10mm śednicy. Niewielkie zagęszczenie struktury kostnej zebra 8 po stronie prawej.

Cała reszta jest ok. Płuca miałem prześwietlane ostatnio w lipcu dzień przed operacją. Natomiast wszelkie zmiany niżej musiały powstać w ciągu ostatnich 2 miesięcy. Wyżej pisałem o niepokojącej tendencji wzrostowej AFP. Czy to oznacza nawrót choroby? Jeśli jestem jednym z nielicznych nieszczęśników, którym chemia BEP nie wystarczyła, czego mogę się teraz spodziewać? Kolejna, mocniejsza chemioterapia, czy może operacja? Może płytę pokazać innemu radiologowi - znaki zapytania w opisie są zastanawiające.
Dodam tylko, że problemy z nerką jeszcze nie rozwiązane. Chodzę cały czas z cewnikiem dj i czeka mnie operacja z powodu zwężenia podmiedniczkowego moczowodu.

Pozdrawiam
m34
 
Posty: 22
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez tobson85 » 14 Lut 2019, 22:35

Hej
Lokalizacja i wielkość węzłów sugerują wznowę choroby.
Jakie są obecne wyniki markerów? Jeśli nie były teraz oznaczone to koniecznie trzeba oznaczyć ich poziom.
Przy podwyższonych markerach trzeba będzie wdrożyć leczenie chemioterapia (najprawdopodobniej 4xTIP).
Przy prawidłowych wartościach lub niewiele podwyższonym AFP w grę wchodzi jeszcze rosnący potworniak, chociaż jak przejrzałem najnowsze wytyczne NCCN, to takiej opcji nie wyszczególnili.
@troll
Co o tym sądzisz?
Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 640
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 14 Lut 2019, 22:46

We wtorek wybieram się do Wrocławia na konsultacje. Zrobię markery. Jeszcze miesiąc temu były w normie, choć AFP zbliżało się do granicy.
m34
 
Posty: 22
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez justyna09000 » 15 Lut 2019, 13:38

Hej,
Przeczytałam całą Twoją historię.
Wznowa przy tak niskim stopniu zaawansowania i po chemioterapii, a tym bardziej w tak krótkim czasie po niej wydaje się bardzo mało prawdopodobna, ale jednak faktycznie węzeł jest powiększony. Pytanie tylko, czy na pewno jest to związane z RJ. Myślę, że warto skonsultować się z dr Sarosiekiem w Warszawie.
Pozdrawiam
justyna09000
 
Posty: 158
Rejestracja: 25 Paź 2018, 13:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 8 gości