Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 09 Maj 2019, 22:12

Przy okazji kontrolnego usg układu moczowego, lekarz zbadał całą jamę brzuszną i namierzył powiększone węzły między żgd i aortą - wyższy 15x12x13 mm i niższy 16x9x17. Po 3 miesiącach od wykrycia i kolejnym badaniu ich wymiary są bardzo zbliżone. Wiem, że wiązałoby się to ze sporym ryzykiem, ale czy w takiej sytuacji można przeprowadzić biopsję, która rozwiałaby wszelkie wątpliwości?
W przyszłym tygodniu będę kilka dni w Warszawie więc pomyślałem, że mógłbym wykorzystać okazję i zgłosić się do jednego z polecanych ośrodków. Rano napisałem już email z krótkim opisem sprawy i zapytaniem o możliwość konsultacji z dr Sarosiekiem, jednak jeszcze nie odpowiedział. Być może brak odpowiedzi, to dobra wiadomość i oznacza, że mój przypadek nie jest poważny ;) A może lepiej po prostu zadzwonić pod nr z forum?

Pozdrawiam
m34
 
Posty: 37
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez tobson85 » 09 Maj 2019, 22:40

Hej
Jak sam widzisz te węzły wychodzą u Ciebie raz większe raz nieco mniejsze.
Wcześniej te węzły na badaniu USG u dr Bireckiej nie wzbudzily jej większych podejrzeń. W ostatnim badaniu TK węzły wyszły trochę większe, teraz w USG znów mniejsze. Oczywiście nie można do końca porównywać wymiarów obu typów badań, że względu na inną ich specyfikę. Ocenę sytuacji komplikuje dodatkowo u Ciebie sprawa cewnika JJ. Moim zdaniem decyzja o obserwacji tych węzłów i TK już w czerwcu jest rozsądna.
Dobrze tez, że napisałeś do dra Sarosieka - dobrze jest mieć opinię drugiego lekarza, a tym bardziej specjalisty w leczeniu rj. Poczekaj spokojnie na odpowiedz - dr na pewno Ci odpisze.
Jesli dojdzie do wizyty to koniecznie zabierz wszystkie wyniki badan, włącznie z opisami USG dr Bireckiej.
Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 762
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 19 Maj 2019, 16:44

Cześć
Węzły są niestety przerzutowe i należy je wyciąć. Po konsultacjach w Warszawie wszystko jest już jasne. Niestety okazało się, że już na początku mojego leczenia popełniono poważny błąd - radiolog w Poznaniu nie zauważył w TK z lipca powiększonych węzłów chłonnych międzyaortalno-czczych poniżej naczyń nerkowych (15x16mm oraz 12x15mm). W rezultacie zostałem niedoleczony chemicznie, ponieważ powinienem dostać 3 x BEP, a dostałem tylko dwa. Dr Świątoniowski podjął decyzję o skróceniu chemioterapii do dwóch kursów ze względu na brak przerzutów w opisie i markery, które spadły do normy tuż przed podaniem pierwszej chemii. Co ciekawe, na drugim TK w listopadzie również nie zostały opisane węzły. Wzmianka o powiększonych węzłach znalazła się dopiero w opisie z lutego, kiedy wykazywały już cechy rozpadu po chemioterapii. Zmiana ich morfologii najprawdopodobniej zmyliła również doświadczonego lekarza jakim jest dr Birecka. Obecnie węzły mają wymiary niemal identyczne do tych sprzed chemioterapii (15x17mm oraz 12x15mm).

Niestety to nie koniec problemów w piątek miałem wymieniany cewnik dj. Według urologa przeprowadzającego zabieg, nowy wchodził z wielkim oporem, być może ze względu na rozrastające się węzły. W każdym razie następnego dnia wróciłem do szpitala, gdzie wymieniono mi cewnik kolejny raz za względu na zastój powodujący ból po piątkowej wymianie. Ze szpitala wyszedłem dzisiaj, ale ból czasami jeszcze się pojawia. Przed wyjściem miałem USG - niewielki zastój nadal się utrzymywał, ale musiałem podjąć ryzyko i opuścić szpital ze względu na konsultację w sprawie RPLND jutro w Warszawie. Węzły do wycięcia to w tej chwili priorytet, ale z drugiej strony jeśli nie zostanie naprawiony mój moczowód nerka chyba mi pęknie. Gdzie w Warszawie można znaleźć ośrodek urologiczny, który bez zbędnej zwłoki zająłby się kolejną operacją?

Pozdrawiam
m34
 
Posty: 37
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez tobson85 » 19 Maj 2019, 17:07

Hej,

No to się porobiło. Miałeś strasznego pecha z tym radiologiem z Poznania.
Co do spraw urologicznych to skoro jutro masz konsultacje w sprawie RPLND to przeglądaj od razu kwestie moczowodu. Wycięciem węzłów zajmują się też urolodzy. Może da się to załatwić jedną operacją.
Gdzie się konsultujesz odnośnie RPLND?
Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 762
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 19 Maj 2019, 18:21

Hej,

Rzeczywiście pech niesamowity, cóż, stało się i tyle. Mam nadzieję, że ta operacja będzie ostatnim etapem do pełnego wyzdrowienia, ale jeśli trzeba będzie wytrzymać kolejną chemię, też dam radę. Fajnie jeśli dałoby się załatwić wszystko jedną operacją. Pewnie jutro wszystkiego się dowiem. Operować ma dr Żak w Magodent.

Pozdrawiam
m34
 
Posty: 37
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez tobson85 » 19 Maj 2019, 19:25

To jesteś w dobrych rekach.
Dawaj znać i powodzenia jutro!
Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 762
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 21 Maj 2019, 22:21

Cześć
Operacja zaplanowana na 11 czerwca. Zwężenie podmiedniczkowe lewej nerki będę mógł mieć operowanie co najmniej 2 miesiące po rplnd.
Kontrolne markery z 18 maja:
AFP 7,15 ng/ml (<7)
bHCG <0,1 mlU/ml (<2,6)
LDH 158 U/l (135-225)
AFP podwyższone po raz pierwszy od sierpnia 2018. Czy to może oznaczać, że po wycięcie węzłów trzeba będzie dowalić chemią?
m34
 
Posty: 37
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez tobson85 » 21 Maj 2019, 22:36

Hej
Przekroczenie AFP jest niewielkie. Będzie monitorowane. Nie musi to mieć związek z rj. Możesz powtórzyć sobie markery za tydzień, ale przed operacją i tak jeszcze będą oznaczone.
Decyzje o dalszym postępowaniu będą podejmowane po wyniku histopatologicznym wyciętych węzłów.
Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 762
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 23 Maj 2019, 19:21

Zgadza się, dr poinformował mnie, że chemia może być rozważania tylko po operacji w przypadku stwierdzenia żywego utkania nowotworu w wyciętych węzłach, z wyjątkiem potworniaka dojrzałego.

Ile czasu musi upłynąć aby zrobić TK? Ja mam ustalony w kwietniu termin na 17 czerwca, ale pewnie będę jeszcze w szpitalu. Czy blizny po operacji mogą utrudniać ocenę zdjęć z badania? O ile tygodni przesunąć?

Pozdrawiam
m34
 
Posty: 37
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

Re: Niesprawna nerka a potencjalne leczenie po orchidektomii

Postprzez m34 » 17 Cze 2019, 20:12

Cześć.
Wróciłem już do domu po RPLND. Ogólnie czuję się całkiem dobrze, ból każdego dnia coraz słabszy, a sama blizna jest zdecydowanie mniejsza niż przypuszczałem i ma ok. 16 cm. Ostatecznie operował mnie dr Wasiluk, który stwierdził, że wyciął wszystko co dało się wyciąć i jest duża szansa na zakończenie leczenia samą operacją bez konieczności przechodzenia kolejnej chemioterapii. Ale czy w wyciętych węzłach było coś "żywego" czy tylko martwica, przekonam się za około 2 tygodnie po odbiorze wyniku hist.-pat.

Sama operacja była stosunkowo krótka. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie, bo nie zapytałem lekarza o czas trwania. Ból zaraz po przebudzeniu silny, ale od razu podano morfinę i inne środki przeciwbólowe, po których można było na trochę odlecieć :). Natomiast pierwsza doba z powrotem na sali była kiepska. Środki przeciwbólowe już słabsze, no i przede wszystkim walka z mdłościami po narkozie. Miałem wrażenie, że jeśli zwymiotuję będą mnie musieli ponownie zszywać. BEPy znosiłem raczej łagodnie dlatego był to zdecydowanie najgorszy okres od początku leczenia. Oczywiście wolałbym jeszcze kilka razy dać się pokroić niż przechodzić TIP:)

Pozdrawiam
m34
 
Posty: 37
Rejestracja: 24 Lip 2018, 15:38

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości

cron