Paweł 31 l. / Poznań / Nasieniak pT2

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Paweł 31 l. / Poznań / Nasieniak pT2

Postprzez Paweł_C » 29 Paź 2018, 12:43

Hej.

Czekam grzecznie w Magodencie na przyjęcie na oddział, więc czas coś naskrobać, dopóki jeszcze kontaktuje ze światem.

To już trzeci cykl BEP i mam nadzieję, że ostatni. Jak na razie przytyłem 8 kg i mam wstręt do Coli... Z poważniejszych objawów to oczywiście popalone żyły.

Pozdrawiam.
Paweł_C
 
Posty: 28
Rejestracja: 23 Lip 2018, 07:29

Re: Paweł 31 l. / Poznań / Nasieniak pT2

Postprzez romi » 29 Paź 2018, 22:30

Witam
Nie Ty jeden przytyłeś po chemii, ale bywa też że pacjenci chudną. To indywidualna sprawa. Po zakończeniu leczenia będziesz musiał przejść na zdrową dietę i zmienić styl życia.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 3687
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Paweł 31 l. / Poznań / Nasieniak pT2

Postprzez FiveO » 29 Paź 2018, 23:09

Witam.
Z tyciem to zupełne normalne. Ja po chemii bezpośrednio chudlem, a jak wracał apetyt to nadrabiałem i tyłem. Wiadomo każdy w czasie chemii jest mniej aktywny fizycznie to i mniej kalorii spala. Trzeba wyzdrowieć, a potem możemy brać się za jedzenie sałaty i aktywniejszy tryb życia. Życzę wytrwałości i dużo zdrowia.
Pozdro.
Awatar użytkownika
FiveO
 
Posty: 161
Rejestracja: 04 Maj 2011, 18:17
Miejscowość: Śląsk

Re: Paweł 31 l. / Poznań / Nasieniak pT2

Postprzez Paweł_C » 30 Paź 2018, 08:20

Dzięki za dobre słowa. No właśnie od 3 miesięcy praktycznie jedyna moja aktywność to spacery i trochę jazdy na rowerze. Przed rakiem dużo biegałem, w kwietniu zaliczyłem nawet swój pierwszy w życiu półmaraton. I to właśnie biegania brakuje mi teraz najbardziej :/ Ech, jak dobrze pójdzie to w grudniu wracam do treningów.
Paweł_C
 
Posty: 28
Rejestracja: 23 Lip 2018, 07:29

Re: Paweł 31 l. / Poznań / Nasieniak pT2

Postprzez Diabeł1976 » 30 Paź 2018, 21:24

Fakt, bieganie uzależnia, a choroba dodatkowo dopinguje do działania w kierunku szybkiego powrotu do formy. Jak znam życie, to już niedługo napiszesz, że szykujesz formę na maraton. Powodzenia!!!
Diabeł1976
 
Posty: 29
Rejestracja: 06 Sie 2015, 20:15

Re: Paweł 31 l. / Poznań / Nasieniak pT2

Postprzez Paweł_C » 15 Lis 2018, 13:15

Cześć wszystkim.

Trochę się u mnie działo ostatnio, czas najwyższy zatem skrobnąć co nieco w swoim temacie.

W poniedziałek byłem w Magodencie na ostatniej dolewce bleomycyny, a co za tym idzie zakończyłem swoje 3 cykle BEP. Dr. Sarosiek dał mi skierowanie na TK i RTG, które mam zrobić w ciągu 2-3 miesięcy. Wtedy też dowiemy się czy mój przerzut na węźle chłonnym poszedł sobie w "peezdoo" i grzecznie zdechł.

Jak na razie czuję się średnio. Zauważyłem taką tendencję, że rano jest ze mną całkiem nieźle, ale im bliżej wieczora tym gorzej. Zbiera mi się wtedy na wymioty, ciężko mi na żołądku. Generalnie mam problem z jedzeniem, nie mogę wycyrklować ile mogę zjeść, żeby potem nie umierać z przejedzenia... A staram się jeść tyle samo co przed chorobą, ale najwidoczniej teraz to za dużo...

Z ogólnych dolegliwości to raczej standard: ból żył (który może się utrzymywać nawet do 3 m-cy po zakończeniu chemii), dziwny posmak w ustach, nawet nie metalu, ale raczej, bo ja wiem, soli? Spuchnięte dziąsło, ale Nystatyna robi z nim cuda!

W lewym jądrze, które jeszcze mi zostało, czuje delikatny ból, poza tym jest nieco powiększone i trochę cięższe, ale dr Sarosiek mówił, że to normalne, bo jedno jajko pracuje teraz za dwa. Mam tylko małe pytanko, wiecie ile ten stan może się utrzymywać? Bo szczerze mówiąc, jak zaczęło mnie boleć, to przeżyłem mini-zawał i miałem czarne myśli, że trzeba będzie jeszcze raz przechodzić cały proces leczenia od początku... Wiecie, orchidektomia, diagnoza, chemia... Na samą myśl o tym jest mi słabo...

Aha, jeszcze jedno pytanie. Poniedziałkowe wyniki markerów bHCG i AFP były w normie, natomiast LDH wyniosło 503 przy normie 135-225. Mam się martwić? Dr Sarosiek powiedział, że wyniki są ok. Ale mimo wszystko chcę się podpytać jeszcze o waszą opinię.


Teraz najwyższy czas odpocząć, a w grudniu czeka mnie powrót do pracy.
Paweł_C
 
Posty: 28
Rejestracja: 23 Lip 2018, 07:29

Re: Paweł 31 l. / Poznań / Nasieniak pT2

Postprzez Maciej83POZ » 15 Lis 2018, 19:25

Hej
ja skończyłem chemię ok 12 kwietnia kiepsko się czułem do połowy maja. Ale z każdym dniem było coraz lepiej. Wiec nie martw się daj czas by organizm doszedł do siebie.
Co do LDH u mnie problemem była wątroba która zawyzala wynik LDH to skutek chemii. Ten marker jest dość niespecyficzny. Sprawdź wyniki prób wątrobowy
ch Alt i ASP.
Pozdrawiam
Maciek
Maciej83POZ
 
Posty: 37
Rejestracja: 16 Lut 2018, 15:19
Miejscowość: Opalenica

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] oraz 11 gości

cron