Strona 1 z 4

Kittie7 / Carcinoma embryonale / różne zalecenia

PostWysłany: 30 Gru 2010, 17:07
przez Kittie7
Witam serdecznie,

W przypadku mojego męża od początku wszystko szło bardzo dobrze i szybko, nadszedł w końcu moment, kiedy poszukujemy każdej możliwej konsultacji / wskazówki / rady. Pokrótce nakreślę sytuację.

4 listopada wyczuliśmy niepokojącą zmianę, od razu umówiliśmy się do urologa - wizyta odbyła się 8.11.2010. Diagnoza po USG jądra - nowotwór jądra lewego. Markery zrobione następnego dnia: AFP - 37,96 ng/ml, HCG+B - 25,9 mlU/ml.
17.11.2010 - RTG klatki piersiowej: "Odcinkowe zatarcie zarysu szczytu lewej kopuły przepony - obraz może odpowiadać niewielkiemu zrostowi u podstawy lewego płuca, poza tym miąższ płucny bez zagęszczeń ogniskowych. Serce i wnęki w normie." Markery: AFP - 76,06 ng/ml, HCB+B - 49,1 mlU/ml. 18.11.2010 - zabieg usunięcia jądra lewego
3.12.2010 - wynik hist.-pat.: "Carcinoma embryonale testis sinistri /diam. tu 1,5cm/ - nowotwór nie nacieka osłonki białawej oraz powrózka nasiennego."
Kolejnego dnia wizyta u onkologa i skierowanie na dalsze badania:
9.12.2010 - TK klatki piersiowej: "nie wykazuje zmian ogniskowych w obrębie miąższu płuc. Nie stwierdza się powiększonych węzłów chłonnych. W dolnym zakresie badania w obrębie jamy brzusznej poniżej trzustki widoczne jest patologiczne ognisko o śr. ok. 5zm. Obraz nie jest jednoznaczny i wymaga dalszej diagnostyki - TK jamy brzusznej".
14.12.2010 - AFP - 5,65 ng/ml, HCG+B - <0,1 mlU/ml, LDH - 286
16.12.2010 - TK jamy brzusznej: "w opcji podstawowej, po podaniu środka cieniującego. Narządy miąższowe jamy brzusznej w badaniu KT nie wykazują zmian. Nie stwierdza się obecności powiększonych węzłów chłonnych. Widoczne w poprzednim badaniu ognisko w j.b. odpowiada pętlom jelitowym.
16.12.2010 - TK miednicy mniejszej: "narządy miednicy mniejszej nie wykazują zmian. Nie stwierdza się obecności powiększonych węzłów chłonnych. W kości biodrowej lewej widoczne jest ognisko hiperdensyjne średnicy 1,3 cm - do obserwacji"

Szczęśliwi z wyników TK i markerów odwiedziliśmy 16.12 onkologa, spodziewając się standardowej chemii bez konieczności dalszych operacji. Jednak propozycja lekarza bardzo nas zdziwiła - wycięcie węzłów chłonnych, bo mimo, że są w normie, tak będzie bezpieczniej (powodem m.in. poziom markerów przed operacją). Drugim rozwiązaniem była agresywna obserwacja. A propos zmiany w kości biodrowej, którą wykazała TK - informacja, że to nic znaczącego i bez związku z nowotworem. Nie zastanawiając się długo pojechaliśmy do centrum Onkologii w Gliwicach na konsultację. Wizyta odbyła się 27.12. - diagnoza: I st. zaawansowania, wskazanie: chemioterapia, np. II cykle BEP. BRAK wskazań do limfadenektomii zaotrzewnowej. Zupełne zaprzeczenie - wprost - poprzednim zaleceniom.

28.12. - trzecia konsultacja, tym razem u ordynatora jednego z oddziałów onkologicznych - potwierdzenie zalecenia chemii w trybie BEP (zgodnie z jego słowami takie są standardy w tym wypadku w UE i USA), skierowanie do lekarza prowadzącego, który dziś ku naszemu zdziwieniu kieruje na limfadenektomie lub sugeruje obserwację. 4 konsultacje, wynik 2:2, a my nie wiemy co zrobić. Dziś jeszcze jedna wizyta - u lekarza, który wczoraj mówił o operacji, dziś zalecił jednak tylko ścisłą obserwację.

Każdy lekarz powołuje się na inne standardy, zaprzecza wskazaniom poprzednika dosyć dosadnie. Jak to wygląda z tymi standardami, co zgodnie z powyższym opisem mogłoby być najlepsze w naszym przypadku, no i jak ogólnie wygląda nasza sytuacja na tym etapie?

Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki i spostrzeżenia.

Re: Kittie7 / Carcinoma embryonale / różne zalecenia

PostWysłany: 30 Gru 2010, 17:52
przez troll
Witam,

wynik hist.-pat.: "Carcinoma embryonale testis sinistri /diam. tu 1,5cm/ - nowotwór nie nacieka osłonki białawej oraz powrózka nasiennego."
Kolejnego dnia wizyta u onkologa i skierowanie na dalsze badania:

Wynik histopatologiczny nie precyzuje, czy nowotwór nacieka sieć jądra czy nie a wysnuwanie podejrzeń w tym przypadku jest niewskazane. Widzę w tym wypadku dwa wyjścia. Pierwszym z nich jest ponowne badanie materiału operacyjnego (jądra) przez histopatologa i ocena, czy nowotwór nacieka sieć jądra czy nie (jeśli nie nacieka, będzie to stadium IA z niskim ryzykiem nawrotu dlatego minimalizując szkodliwość terapii wyjściem słusznym będzie obserwacja. Natomiast jeśli nowotwór nacieka sieć jądra to będzie to stadium IB, z wysokim ryzykiem nawrotu, dlatego chemioterapia uzupełniająca - 2 kursy BEP będzie leczeniem z wyboru). Drugim wyjściem jest jednak zastosowanie chemioterapii według programu BEP w liczbie kursów dwóch traktując przypadek z góry jako IB, bez ponownej oceny histopatologicznej.
W mojej ocenie wykonanie ponownego badania hist-pat wydaje się sensowne i lekarz powinien to rozważyć za Waszą namową. Natomiast jeśli nie zechcecie wykonywać takiego badania to leczeniem z wyboru są dwa kursy BEP (ani mniej, ani więcej, to ważne!).
Odnosząc się do zabiegu RPLND sugerowanego przez jednego z lekarzy, jest on postępowaniem niejako "zapasowym", przy braku możliwości przeprowadzenia obserwacji lub przy przeciwwskazaniach do chemioterapii (jest nią także wola chorego - na zasadzie "nie chcę chemii"). Jest to jednak duży zabieg, obarczony ryzykiem powikłań, o długim okresie rekonwalescencji i przy tym mniejszej skuteczności niż chemioterapia w zapobieganiu nawrotowi. Dodatkowo musicie pamiętać, że RPLND jest wskazane przy obecności utkania na przykład potworniaka (nowotwór niskochemiowrażliwy), gdzie operacyjne usunięcie jest postępowaniem wskazanym. Natomiast w Waszym przypadku (obecność utkania carcinoma embryonale - nowotwór wysokozłośliwy ale także bardzo chemiowrażliwy) zastosowanie chemioterapii jest po prostu słuszne. Decyzja należy do Was, to Wy macie być świadomym pacjentem i zadecydować, znając wszystkie za i przeciw w każdym wypadku.
W przypadku decyzji o chemioterapii musicie mieć świadomość, że nie pozostaje ona bez wpływu na płodność dlatego zalecamy mrożenie nasienia. Jest to jednak usługa komercyjna i płatna przez pacjenta. Jaki jest NFZ, każdy widzi :)

W razie kolejnych pytań, zapraszam :)

Pozdrawiam

Re: Kittie7 / Carcinoma embryonale / różne zalecenia

PostWysłany: 30 Gru 2010, 18:22
przez arek
Witaj Kittie7
Widzę, że żadne forum onkologiczne nie jest Ci obce:-)
oto link:
http://www.onkologia.zalecenia.med.pl/w ... 299ab46e8e
są pliki w pdf'ie, poczytajcie sobie:-), jest tam trochę przydatnych informacji "w pigułce"
Pozdrawiam
Arek

Re: Kittie7 / Carcinoma embryonale / różne zalecenia

PostWysłany: 30 Gru 2010, 20:57
przez troll
Witam,

Dokładnie, warto zajrzeć na podany przez Arka link, jest to swoiste kompendium wiedzy pod redakcją Polskiej Unii Onkologii. Niedługo zamieścimy ten artykuł w bazie wiedzy i tłumaczenie zaleceń klinicznych ESMO :)

Pozdrawiam

Re: Kittie7 / Carcinoma embryonale / różne zalecenia

PostWysłany: 10 Sty 2011, 20:41
przez Kittie7
Bardzo dziękuję za odpowiedzi i wskazówki.
Mam jeszcze pytanie a propos ponownego badania hist-pat - jak długo po operacji przechowywany jest wycięty materiał? Mamy szansę prawie 2 miesiące po operacji na powtórzenie badania? I czy lekarz ma obowiązek zlecenia ponownego badania, jeśli pacjent wychodzi z takim postulatem? Swoją drogą ciekawe dlaczego takich informacji nie mieliśmy od razu, po pierwszym badaniu...

Re: Kittie7 / Carcinoma embryonale / różne zalecenia

PostWysłany: 11 Sty 2011, 01:18
przez troll
Witam,

Jasne, w dwa miesiące po zabiegu materiał na pewno jest przechowywany w archiwum zakładu Anatomii Patologicznej lub innego zajmującego się badaniem histopatologicznym.
Lekarz obowiązku nie ma ale chcąc być w porządku powinien takie badanie zlecić, wynik bowiem jest niekompletny.

Pozdrawiam

Re: Kittie7 / Carcinoma embryonale / różne zalecenia

PostWysłany: 22 Sty 2011, 23:42
przez tom_sar
Warto, by patolog zwrócił też uwagę na to, czy w guzie były cechy inwazji naczyń krwionośnych i limfatycznych, bo to znacznie silniejszy czynnik prognostyczny niż naciekanie sieci jądra.
Generalnie, zgodnie z aktualnymi zaleceniami w stadium Ia są 2 możliwości: wycięcie węzłów chłonnych zaotrzewnowych (RPLND) lub ścisła obserwacja.
- jeżeli chodzi o RPLND, to jest to duży zabieg, który mało kto umie w Polsce dobrze wykonać. Osobiście polecałbym dr Rogowskiego ze szpitala MSWiA. Powikłania to głównie wytrysk wsteczny i przepukliny pooperacyjne.
- ścisła obserwacja polega na wykonywaniu RTG klatki piersiowej i markerów co 1-2 miesiące, oraz TK jamy brzusznej i miednicy co 3-4 miesiące (w pierwszym roku - później te badania można wykonywać rzadziej)
Wiadomo jaki jest w Polsce dostęp do diagnostyki obrazowej i do lekarzy. Dlatego w niektórych ośrodkach (również naszym) zdarza się proponować pacjentom z tym stadium nowotworu uzupełniająco 2 kursy chemioterapii (schemat BEP) - zwłaszcza przy takich histologiach jak carcinoma embryonale czy teratoma malignum - które mogą dać wznowę bez wzrostu markerów (a w czasie 3-4 miesięcy pomiędzy jedną a drugą tomografią choroba potrafi zrobić spore postępy).
Tak więc każdy z lekarzy, który Ciebie konsultował miał rację - żadna z zaproponowanych metod nie jest moim zdaniem zła. Twój mąż musi rozważyć wszystkie za i przeciw i samemu podjąć świadomą decyzję.

Re: Kittie7 / Carcinoma embryonale / różne zalecenia

PostWysłany: 26 Sty 2011, 21:58
przez Kittie7
Witam ponownie,

Dziękuję za kolejną odpowiedź. Dziś wreszcie dostaliśmy wyniki ponownej histopatologii - "sieć jądra - sine neoplasmate".

Re: Kittie7 / Carcinoma embryonale / różne zalecenia

PostWysłany: 26 Sty 2011, 22:15
przez troll
Witam,

W takim razie wygląda na to, że na obserwacji powinno się zakończyć. Ścisłej obserwacji dodajmy.

Pozdrawiam

Re: Kittie7 / Carcinoma embryonale / różne zalecenia

PostWysłany: 27 Sty 2011, 21:10
przez Kittie7
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie wskazówki i opinie. Po wielu konsultacjach, lekturze różnych artykułów i głębokim namyśle - zostajemy na ścisłej obserwacji - w połowie lutego markery, w marcu już mamy umówioną tomografię. Póki co (odpukać) na dostępność lekarzy i badań nie narzekamy. Oby tak było dalej. Zdrówka dla wszystkich! :)