Lekarze chcą zacząć od chemioterapii.
Witam, opisze krótko mój przypadek.
Otóż od ponad 2 miesięcy dokucza mi suchy kaszel i ból pleców w odcinku lędźwiowym. Miesiąc temu wybrałem się do lekarza, który przepisał mi lekarstwa na alergie,które nic nie pomogły, wiec po tygodniu znów się wybrałem do innego lekarza, który zlecił badanie RTG klatki piersiowej.
W opisie było: rożnej wielkości meta w płucach (przerzuty). Lekarz rodzinny podejrzewał, ze najpewniej w moim wieku (20 lat) jest to przerzut z jądra.
Od razu dostałem skierowanie w trybie pilnym na oddział chorób płuc, gdzie przebywam już ponad tydzień, miałem wykonane TK klatki piersiowej, USG jamy brzusznej,pobrano wycinek płuca do badań hispatologicznych, które potwierdziły nowotwór w płucach. Następnie miałem jeszcze TK jamy brzusznej, na którym wynikło że mam powiększone węzły chłonne w jamie brzusznej.
Właśnie wracam z konsultacji onkologicznej (w tym samym szpitalu), gdzie potwierdzono ze mam znacznie przekroczony marker nowotworowy na raka jądra, a także zalecono jak najszybsze rozpoczęcie chemioterapii, a z tego co czytałem najpierw powinno się usunąć jądro, dlatego nie mam pojęcia co teraz zrobić, może ktoś z forumowiczów byłby w stanie coś doradzić?
Pozdrawiam.
Otóż od ponad 2 miesięcy dokucza mi suchy kaszel i ból pleców w odcinku lędźwiowym. Miesiąc temu wybrałem się do lekarza, który przepisał mi lekarstwa na alergie,które nic nie pomogły, wiec po tygodniu znów się wybrałem do innego lekarza, który zlecił badanie RTG klatki piersiowej.
W opisie było: rożnej wielkości meta w płucach (przerzuty). Lekarz rodzinny podejrzewał, ze najpewniej w moim wieku (20 lat) jest to przerzut z jądra.
Od razu dostałem skierowanie w trybie pilnym na oddział chorób płuc, gdzie przebywam już ponad tydzień, miałem wykonane TK klatki piersiowej, USG jamy brzusznej,pobrano wycinek płuca do badań hispatologicznych, które potwierdziły nowotwór w płucach. Następnie miałem jeszcze TK jamy brzusznej, na którym wynikło że mam powiększone węzły chłonne w jamie brzusznej.
Właśnie wracam z konsultacji onkologicznej (w tym samym szpitalu), gdzie potwierdzono ze mam znacznie przekroczony marker nowotworowy na raka jądra, a także zalecono jak najszybsze rozpoczęcie chemioterapii, a z tego co czytałem najpierw powinno się usunąć jądro, dlatego nie mam pojęcia co teraz zrobić, może ktoś z forumowiczów byłby w stanie coś doradzić?
Pozdrawiam.