Ryzyko nawrotu

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Ryzyko nawrotu

Postprzez Michal2 » 28 Kwi 2019, 21:37

A to coś oprucz tego, że jest twarde i wystaje tylko jak wloże sb za przeproszeniem palca w blizne bo jest dosc głęboka a przy innych pozycjach gdzie blizna sie splyca jest nie wyczówalne i ogólnie nie wystaje poza otaczjące tkanki takie mam wrażenie. Wiec dzieki jeszcze raz za odpowiedz i przestaje się stresować
Michal2
 
Posty: 57
Rejestracja: 11 Wrz 2017, 15:26

Re: Ryzyko nawrotu

Postprzez Michal2 » 16 Maj 2019, 19:55

No i po kontroli wygląda na to, że jest ok wnioski na opisie tk brak ewidentnych cech makroskopowych rozsiewu npl jedynie powiekszonepojedyńcze obustronnie wezły chłonne przy zewnętrznej cześci naczyń biodrowych w osi krutkiej do 10mm. Tylko gliwice dały dupy i markerów nie zleciła lekarka... jutro jadę prywatnie zrobić dla 100% pewności
Michal2
 
Posty: 57
Rejestracja: 11 Wrz 2017, 15:26

Re: Ryzyko nawrotu

Postprzez Krolewsky » 17 Maj 2019, 12:49

To dobre wiadomości, gratuluję.
Krolewsky
 
Posty: 294
Rejestracja: 13 Sie 2017, 11:42
Miejscowość: Wrocław

Re: Ryzyko nawrotu

Postprzez Michal2 » 17 Maj 2019, 13:53

Dzięki :) mam nadzieje, że markery co dzisiaj robilem tez bd ok ale jak w tk czysto to markery tez powinny byc oki
Michal2
 
Posty: 57
Rejestracja: 11 Wrz 2017, 15:26

Re: Ryzyko nawrotu

Postprzez Michal2 » 28 Maj 2020, 10:47

Mam takie pytanie jak zwykle zbliża się tk to i panika :) jestem lekko ponad 4 lata po chemi. Wyczułem sobie pojedyńcze zgróbnie w prawej pachwinie na wysokości blizny po operacji pepukliny pachwinowe ( około 2 cm w prawo od blizny) nie jest to jakoś mega twarde podobną kosystecja do reszty tkanek wielkość ciężko ocenić ale tak mniej więcej od 1 cm do 1,5 cm jak dotykam mocniej to ucieka z pod palca idzie przesunąć to tylko w lewo w lewej pachwinie nie mam czegoś takiego. Trochę sb tam pomacałem w zeszłym tygodniu i zrobiło się odpażenie. Więc moje pytanie jest takie czy po takim czasie może nastąpić wznowa bezpośrednio w pachwinie? Czy to raczej wezeł czy coś innego?
Michal2
 
Posty: 57
Rejestracja: 11 Wrz 2017, 15:26

Re: Ryzyko nawrotu

Postprzez gryska » 29 Maj 2020, 21:28

Z opisu to bardziej jak przepuklina wygląda... Ale bez badania fizykalnego raczej się nie da postawić diagnozy :)
gryska
 
Posty: 21
Rejestracja: 05 Mar 2020, 12:37

Re: Ryzyko nawrotu

Postprzez Michal2 » 29 Maj 2020, 21:48

Brałem to pod uwagę natomiast dziwi mnie to, że nie da się tego odprowadzić do powłok brzysznych ale równocześnie nie mam objawów uwięzniętej przepukliny. Tak też się zastanawiam czy od nadmiernej palpacji np jakąś żyła mi nie napuchła czy coś czasem mnie tam zaplecze ale bardzo żadko bardziej przy dotyku. Dzisiaj się zawziołem i tego nie tykałem cały dzień i mam takie wrażenie jak by nieco zmalało. Dziwna sprawa bo raczej wznowa by nie dała znać o sb w pojedyńczym węźle + to prawa pachwina a nowotwór miałem w lewym jądrze. Poprosiłem o pomoc bo sam głupieje co to może być a obecnie dostać się do rodzinnego to graniczy z cudem ...
Michal2
 
Posty: 57
Rejestracja: 11 Wrz 2017, 15:26

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości