Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Postprzez khizer » 15 Lip 2019, 10:45

Witajcie forumowicze,

Na wstępie chciałem napisać, że robicie tu świetną robotę i bardzo się cieszę że takie forum istnieje - dlatego też postanowiłem podzielić się swoim przypadkiem.

W skrócie, jestem w gronie pechowców którym rozwinął się nowotwór w obydwu jądrach. Obecnie Nasieniak pT1 w prawym jądrze, a 11 lat wcześniej nienasieniak lewego jądra. (Od razu też wyjaśnię, że nie miałęm wnętrostwa, nikt też w rodzinie nie chorował).

Data ur. 1982.

2008r. orchiektomia lewego jądra – Nie-nasieniak pT1N1M0S0, na początku 2009 podano 2x BEP (z uwagi na lekko powiększone węzły chłonne)

2019r. orchiektomia prawego jądra(3.06) – Nasieniak pT1N0M0S0 (załączam badanie hispat)
- RTG klatki piersiowej przed ochiektomią: w normie
- Markery przed orchiektomią (20.05) w normie: AFP: 1.90 IU/ml, BHCG: 2,00 mIU/ml, LDH: 137 U/l
- Markery po orchiektomi (03.07) w normie: AFP: 2.51 ng/ml, THCG: <0,100 U/l, LDH: 183 U/l. (warto zauważyć iż BHCG spadło jeszcze niżej)
- TK jamy b.+miednicy m. - po orchiektomii (4.07) w normie

Wychodzi mi zatem staging IA dla Nasieniaka.

Leczę się w COI w Krakowie, po wstępnych konsultacjach proponowane jest mi leczenie adjuwantowe - 1x wlew karboplatyny AUC-7. Natomiast Dr Sarosiek mailowo zasugerował jedynie, że "jak już to 2 wlewy" (w świetle nowych badań ponoć skuteczniejsze), jednakże nie udało mi się z nim zrobić pełnej konsultacji gdyż pojechał na urlop, a jego kolega dr Maczkiewicz przyjmie mnie dopiero 30.07.

Literaturę fachową czytam, w tym wytyczne NCCN, ale przyznam szczerze że mam problem z interpretacją badania hispat (w załączniku niżej) - w szczególności czy w moim przypadku czynniki ryzyka występują czy nie - bo tak:
1. wspomina się o nacieku sieci jądra oraz o naciekach limfocytarnych - ale nie pada ocena angioinwazji. Jak byście to zinterpretowali?
2. wielkość guza - są 2 ogniska mniejsze i większe, żadne nie większe niż 3cm. Ale mowa też o tym, że nowotwój zajmuje 50%. Ponownie, jak to interpretować ?

Niemniej jednak, składaniam się ku przyjęciu karboplatyny dla świętego spokoju (mając wizję ewentualnego nawrotu i wtedy leczenia BEP które w przeszłości przechodziłem, uważam że karboplatyna to jest pikuś). Termin w Krakowie wyznaczono dopiero na 19.08 (czyli w 12 tygodniu od ochkiektomi) - w Krakowie twierdzą że do 12 tygodni jest czas na podanie chemii.
(Dodam, że gdyby nie to, że prywatnie robie wszystkie badania, to do dzisiaj nie miałbym jeszcze zrobionego nawet TK).

Podsumowując, będę wdzięczny za pomoc w interpretacji barania histpat, oraz kwalifikacji do karboplatyny 1x vs. 2x kursy?

Pozdrawiam,
Artur

Badanie hispat:
hispat-2019.jpg
Badanie hispat
hispat-2019.jpg (244.68 KiB) Obejrzany 4440 razy
khizer
 
Posty: 8
Rejestracja: 11 Lip 2019, 16:00

Re: Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Postprzez romi » 15 Lip 2019, 15:31

Witam
W tej chwili nie wiem czy cokolwiek uda się przyspieszyć, może w Magodencie jak będziesz na konsultacji.
Jak pewnie już zdążyłeś przeczytać Kraków nie jest polecanym miejscem leczenia nowotworu jądra, co zresztą potwierdza się w Twoim przypadku, ponieważ poprzednio powinieneś otrzymać nie dwa, a trzy kursy BEP (Stan zaawansowania IIA - viewtopic.php?f=5&t=192). Dlatego Twój wybór Magodentu jest jak najbardziej właściwy i tego się trzymaj. W badaniu histopatologicznym wykryto czysty nasieniak co jest bardzo dobrą wiadomością, bo nie ma wtedy złych rokowań. Niestety latem terminy wizyt, ze względu na urlopy mogą być wydłużone, ale w Twoim przypadku można to zaakceptować.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4199
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Postprzez khizer » 17 Lip 2019, 11:13

dzieki Romi, faktycznie Kraków bardzo średnio to wypada. Niemniej jednak jakość i prędkość obsługi 11 lat temu wspominam bardzo dobrze, dużo lepiej niż teraz. Miałem dostać 4x BEP, ale z uwagi na to że markery po orchiektomii miałem w normie a węzły były tylko lekko powiększone (po 2x BEP już w normie) to zredukowano to do 2x BEP. Z perkspektywy 11 lat nie była to zła decyzja, na pewno mój organizm mniej ucierpiał.

Co do mojego przypadku, masz jakieś przemyślenia co do interpretacji badania hispat względem czynników ryzyka ? Zastanawiam się jaki właściwie mam teraz % szans na wznowę przy obserwacji, i o ile to się zredukuje po wzięciu 1x karboplatyny, oraz czy rozważać drugi kurs.

Dzięki
khizer
 
Posty: 8
Rejestracja: 11 Lip 2019, 16:00

Re: Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Postprzez Vaporwavedream » 17 Lip 2019, 11:57

Cześć,
zastosowanie u Ciebie dwoch zamiast trzech kursów BEP było błędem i na pewno nie była to dobra decyzja. To, że u Ciebie pomogło to dobra wiadomość, ale podważanie wieloletnich badań na temat leczenia rj często nie kończy się najlepiej.

Co do histopatologii, nie widzę tam czynników ryzyka, ale lepiej niech Romi to zinterpretuje.
Bez czynników ryzyka, szansa nawrotu to około 10%, z jednym czynnikiem około 15-20%.
Biorąc pod uwagę, że przechodziłeś już chemioterapię BEP rozważyłbym chemioterapię karboplatyną. Zgodnie z tym do napisał Ci dr Sarosiek - dwa kursy. Również ostatnio znalazłem badania gdzie skuteczność 1 wlewu była określona na około 4,5% nawrotu, 2 wlewów na około 1,5%.
Skorzystałbym z konsultacji w Magodencie i wtedy podjął decyzję.
Awatar użytkownika
Vaporwavedream
 
Posty: 174
Rejestracja: 04 Sty 2019, 13:51
Miejscowość: Poznań

Re: Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Postprzez khizer » 31 Lip 2019, 21:55

No więc mam dylemat - po konsultacjach w COI w Krakowie i w Magodencie wyglada to tak - obserwacja albo karboplatyna. Niby czynników ryzyka brak na bazie badania histo, ale to nie jest takie oczywiste, bo są nacieki limfocytarne (nie mylić z angioinwazja, ktorej nie stwierdzono), a guzy sa 2 a nie jeden, choć obydwa małe.

Jestem zdecydowany na leczenie uzupełniające, ale dylemat jakie :

1. Krakow - zaleca 1x karboplatyne
2. Magodent - zaleca 2x karboplatyne

O ile 1x wlew czytam tutaj, że tolerowany jest dobrze, to juz 2x wlewy to bardziej obciązające a skutki odległe chemii generalnie nie są zbadane. Ja juz mam historie 2x BEP za sobą, teraz karbo - zastanawiam sie na ile mocniej to mnie obciazy. Prawdopodobienstwa nawrotu wg Magodentu i tak jednocyfrowe (obserwacja 8%, 1x wlew 5%, 2x wlewy 1.5%). 2 wlewy i tak nie gwarantują braku nawrotu, ryzyko skutkow ubocznych (w tym powiklan odleglych niezbnadanych) rosnie przy drugim wlewie. Oficjalne zalecenia NCCN tez nie mowia ze trzeba 2wlewy podawac, tylko mowa o "1 lub 2". Co koledzy by poradzili w tym dylemacie ? Podsumowując 1x wlew chce wziac na pewno, zastanawiam sie czy brac 2x.

Zastanawiam sie tez kiedy wroci odpornosc, oraz czy wlosy wypadaja przy 2x wlewach, ktos moze podzielic sie swoimi doswiadczeniami na ten temat?
khizer
 
Posty: 8
Rejestracja: 11 Lip 2019, 16:00

Re: Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Postprzez Vaporwavedream » 31 Lip 2019, 23:06

Jeśli zdecydowałeś się na karboplatynę to osobiście zaufał bym Magodentowi i wziął X2. Nawet procentowo wygląda to dużo lepiej tzn. obserwacja: 8%, jeden wlew zdejmuje tylko 3%, dwa: 6,5%. Nie zastanawiałbym się między 1 a 2 wlewami a raczej czy obserwacja czy 2 wlewy ze względu na najniższy stopień zaawansowania.
Tak jak wspomniałeś, skutki odległe nie są zbadane, jednak nie ma też badań które świadczyły by o dużym ryzyku związanym z podwójną chemią.
Jesteś po BEP, karbo jest dużo mniej obciążającym leczeniem. Możesz zajrzeć do mojego tematu, byłem w podobnej sytuacji (jednak miałem dużo wyższe ryzyko nawrotu). Włosy wypaść nie powinny, zabezpieczony będziesz Neulastą, więc o odporność mocno bym się nie martwił. Ogólnie rzecz biorąc - do przeżycia.
Awatar użytkownika
Vaporwavedream
 
Posty: 174
Rejestracja: 04 Sty 2019, 13:51
Miejscowość: Poznań

Re: Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Postprzez khizer » 29 Maj 2020, 22:21

Cześć,

minął rok od ostatniego postu - zdecydowałem się wtedy na aktywną obserwację i regularne badanie.
12 miesięcy było ok, i teraz pojawił się znak zapytania, bo B-HCG leciutko wzrosło - mianowicie, przez cały rok to było <0.1 (ostatnio badane dwa miesiące temu), a dzisiaj jest 2.2 mIU/ml (przy normie do 2). Jednocześnie w badaniu TK wszystko w normie, w szczególności węzły niepowiększone.

Dodam kilka poszlak, nie wiem czy istotnych - przyjmuję Nebido (z racji iż straciłem obydwa jądra). Badanie krwi było wykonywane na czczo, 24h po badaniu TK (z kontrastem). W momencie diagnozy nowotworu tj. 12 miesięcy temu, B-HCG też miałem na poziomie granicznym normy tj. ok. 2.

Co koledzy forumowicze o takiej sytuacji? (ciężko mi znaleźć coś w literaturze, zazwyczaj jest na odwrót tj. TK coś wykazuje, a B-HCG nie).

Artur
khizer
 
Posty: 8
Rejestracja: 11 Lip 2019, 16:00

Re: Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Postprzez justyna09000 » 29 Maj 2020, 22:47

Witaj,
markery są bardziej czułe niż TK, to one zazwyczaj najpierw pokazują, że coś jest nie tak, zanim pojawi się coś w obrazie TK. Jednak w Twojej sytuacji wynik BHCG jest na granicy normy. Warto powtórzyć badanie, bo w przypadku tego markera często dochodzi do pomyłek diagnostycznych.
Pozdrawiam
justyna09000
 
Posty: 379
Rejestracja: 25 Paź 2018, 13:27

Re: Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Postprzez khizer » 30 Maj 2020, 08:44

Dzieki Justyna, zamierzam wlasnie powtorzyc badanie. Niemniej jednak zastanawiam sie czy jesli wyjdzie to samo, to czy to juz w 100% przesadza o wznowie i kwalifikuje do leczenia, czy trzeba bedzie czekac na wykrycie objawu w TK?
khizer
 
Posty: 8
Rejestracja: 11 Lip 2019, 16:00

Re: Seminoma pT1 (w drugim jądrze po 11 latach)

Postprzez Grrr34 » 30 Maj 2020, 10:18

Z całą pewnością powtórz Badania, niejednokrotnie juz sie okazywalo ze występował błąd laboratoryjny, oczywiście tak być nie musi.... Napewno jezeli wynik będzie podobny lub wyższy to z dużym prawdopodobieństwem będzie można założyć ze cos sie zaczyna dziać, napewno nikt nie będzie czekał z wdrożeniem leczenia az zmiany pojawia się w Tk i choroba się rozsieje, bedziesz musiał zaufac lekarzowi spejalisujacemu się w Rj

Nie zażywałeś z pewnością zadnych specyfików, czyli Testosteronu(nie ma wpływu) ... A później odblocku Hcg na siłowni czy tym podobnych, które mogłyby zaburzyć wynik Hcg

Zadnych zioelek nie podpalales? Bo to też może zakłamywać wynik

Laboratorium to samo co zawsze?
Grrr34
 
Posty: 183
Rejestracja: 08 Lut 2017, 21:51

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 12 gości

cron