Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Postprzez Areis » 17 Lip 2019, 18:22

Mam dla Was kilka pytań, może odpowiedzi przydadzą mi się niedługo.
Pierwsze z nich, to ból. Wszystkie informacje jakie znajduję na jego temat są takie, że przeważnie go nie ma jednak czasami się pojawia. Skoro jajko z guzem boleć nie powinno, to dlaczego u niektórych się to pojawia? Czy ma to coś wspólnego z wydostaniem się nowotworu na zewnątrz? Jeżeli chodzi o mnie to tępy ból jest praktycznie cały czas, już od tych kilku tygodni. Z 1/10 zrobiło się może 2/10, ale też nie non-stop. Dziś rano w ogóle nic nie czułem.
Kolejna informacja której praktycznie nigdzie znaleźć nie mogę, to ból podczas/po ejakulacji. To właśnie od niej wszystko się u mnie zaczęło, ból był wtedy bardzo silny, tak z 7/10 - położyłem się spać i do rana przeszło. Podczas i po kolejnej ejakulacji kilka dni później, żadnego dyskomfortu nie było.

Kolejne pytanie dotyczy leku który biorę. 4 miesiące, po wizycie u dermatologa zacząłem brać Finasteryd (Propecia, etc.). Wikipedia: "Jest inhibitorem enzymu 5-α-reduktazy, przekształcającego testosteron w jego bardziej aktywną formę, 5-alfa-dihydrotestosteron (DHT). Stosowany jako lek u mężczyzn z łagodnym rozrostem stercza oraz w leczeniu łysienia typu męskiego (androgenicznego)".

Lek spisał się fantastycznie jeżeli chodzi o powrót i ożywienie mieszków włosowych. Nie ma on świetnej opinii w internecie, ale wiem że brany jest przez miliony na świecie, w tym mojego Tatę. I wiecie... to raczej przypadek, ale cały czas zastanawiam się czy nie ma on powiązania z moją diagnozą... Urolog z którym się widziałem po raz pierwszy, troszkę mnie opieprzył "po co Pan używa, to nie działa" - w każdym razie nie odradził stosowania.
Areis
 
Posty: 13
Rejestracja: 15 Lip 2019, 12:32

Re: Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Postprzez tobson85 » 17 Lip 2019, 21:16

Areis napisał(a):Skoro jajko z guzem boleć nie powinno, to dlaczego u niektórych się to pojawia? Czy ma to coś wspólnego z wydostaniem się nowotworu na zewnątrz?

Nie ma reguły, w jednych przypadkach boli w innych nie. Pojawiający się ból może byc spowodowany np rozrastająca się masa guza, która uciska na nerwy. Powrózek nasienny składa się oprócz z nasieniowodu i naczyń krwionośnych to także z przebiegającego w nim nerwu. Stąd może pojawić się promieniujący w podbrzusze ból. Rozrastającej się masie guza może towarzyszyć także stan zapalny itd.
Na pewno na podstawie objawów bólowych nie można stwierdzić czy guz wyszedł poza jądro czy nie.

Areis napisał(a):Kolejna informacja której praktycznie nigdzie znaleźć nie mogę, to ból podczas/po ejakulacji.

O tym musisz porozmawiać z urologiem, jeśli po orchidektomii problem dalej będzie się pojawiał.

Areis napisał(a):I wiecie... to raczej przypadek, ale cały czas zastanawiam się czy nie ma on powiązania z moją diagnozą...

Nie spotkałem sie nigdzie z informacją, żeby występowała jakas zależność pomiędzy finasterydem, a występowaniem nowotworów zarodkowych jąder.
Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 762
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Postprzez Areis » 25 Lip 2019, 13:58

Hej,
Ja w domu po zabiegu który odbył się 23 Lipca. Dzien przed robiono mi sporo badan i dopiero nastepnego operacje. Wszystko poszło dobrze, załapalem sie akurat na Urologa z Warszawy z 35 letnim doswiadczeniem, o b. dobrych opiniach. Nie wiem czy to jego zasluga czy ja to dobrze znosze ale poza 2 kroplowkami po swiezym cieciu, nic wiecej nie dostalem i nie biore bo w bezruchu w ogole nie boli, a jak chodze to tez jest w miare ok.

Za tydzien mam jechac na zdjecie szwow i powiedzieli mi ze od razu skieruja na TK miednicy i brzucha. Za 3 tyg odbior hist-pat, wiec wszystkie wyniki powinienem miec do tego czasu. RTG klatki czyste, chociaz robiono mi tylko 1 projekcje, przodu.

Pozostalo czekac :)
Areis
 
Posty: 13
Rejestracja: 15 Lip 2019, 12:32

Re: Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Postprzez Niemen » 26 Lip 2019, 01:26

Dlaczego nie zrobili tobie TK w szpitalu? Po lub przed zabiegiem? RTG klatki boczne też powinienes miec robione albo najlepiej TK klatki piersiowej, miednicy i brzucha za jednym zamachem.
Jezeli nie daj Boże coś tam wynajdą to z ewentualną chemioterapią nie czekaj. Wybierz najlepszego onkologa jakiego możesz, bez wzgledu na odległość. Na forum na pewno znajdziesz kilku polecanych.
Niemen
 
Posty: 36
Rejestracja: 04 Sty 2019, 01:39

Re: Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Postprzez tobson85 » 26 Lip 2019, 12:49

Hej
w idealnym swiecie sluzby zdrowia tak powinno to wygladac, niestety nie w PL.
Rzadko ktory szpital wykonuje TK przed zabiegiem orchidektomii, o to trzeba sie postarac juz po zabiegu.
RTG klatki w jednej projekcji nie jest wystarczajace. Tak jak wspomnial Niemen, jak beda Ci wystawiali skierowanie na badanie TK brzucha i miednicy to zagadaj tez o klatke piersiowa, najlepiej podczas jednego badania. Bedziesz mial komplet badan obrazowych potrzebnych dla onkologa w celu ustalenia dalszego postepowania.

pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 762
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Postprzez Areis » 19 Sie 2019, 14:51

Cześć Forum,

Minęło trochę czasu ale udało mi się dostać wynik Histopatologiczny jak i TK miednicy małej, brzucha, klatki. Wszystko miałbym pewnie tydzień wcześniej gdyby nie brak maila z TK i 0 kontaktu z sekretariatem, dzwoniłem 30x.

Ogólnie nie jest źle, ale potrzebuję Waszego wglądu. Patologia wydaje się być niepełna a TK mimo iż bez podejrzanych węzłów (10mm+) wykazało inne zmiany które trochę mnie niepokoją.

Badanie Histopatologiczne:
Na przekrojach w miąższu jądra obecny drobny odgraniczony torbielowaty guz średnicy 1,9 cm wypełniony kremowymi masami. Guz w kontakcie z błoną białawą, nie przekracza jej i nie nacieka osłonki pochwowej.
Opis Mikroskopowy:
Torbiel naskórkowa jądra, nie stwierdzono innych elementów utkania potworniaka dojrzałego, Zmiana usunięta w całości. Pozostałe utkanie jądra, najądrza i powrózka nasiennego budowy typowej.

Nie do końca rozumiem ten opis, wychodzi Potworniak Dojrzały, tak? Brakuje tutaj stopnia zaawansowania, można w ogóle to ocenić po tym opisie?

Tomografia Komputerowa
Jama brzuszna + miednica mniejsza:

Seg 6 j 7 wątroby drobne zmiany hypodensyjne do 5mm - zbyt małe do jednoznacznej oceny, możliwe torbiele.
W prawej nerce drobne torbiele korowe, 12mm.
Pojedyncze, okołokątnicze węzły chłonne do 7mm w osiach krótkich - do kontroli.

Klatka:
W śródpiersiu przednim w topografii grasicy prawdopodobnie resztkowa grasica wielkości 28mmTR x 15mmAP x 56mmCC - do weryfikacji.

Poza tym reszta opisu bez zmian, więc nie będę przepisywał. Martwi mnie ta grasica, rozumiem że powiązania z moim guzem to raczej nie ma, ale może powodować swoje problemy i pewnie do wycięcia... No i te węzły chłonne 7mm. Zanim wybiorę sie do onkologa (na wypisie ze szpitala wskazana wizyta u Urologa z wynikami, ale tutaj to już chyba tylko Onkolog?) Chciałbym Waszej opinii.
Areis
 
Posty: 13
Rejestracja: 15 Lip 2019, 12:32

Re: Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Postprzez Krolewsky » 19 Sie 2019, 15:19

Ja po dwóch latach obserwacji też mam w tej okolicy węzły 8mm. To co można powiedzieć to rozmiar jest wciąż niepodejrzany onkologicznie a umiejscowienie nie jest typowe dla przerzutów RJ.
Z ciekawością dowiem się co powie na to Twoj onkolog.
Krolewsky
 
Posty: 206
Rejestracja: 13 Sie 2017, 11:42
Miejscowość: Wrocław

Re: Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Postprzez tobson85 » 19 Sie 2019, 17:59

Hej
Gratuluję wyniku :) Torbiel naskorkowa usunięta w całości. To oznacza, że leczenie zakończone, tym bardziej, że w TK piszesz, że czysto. Nie przepisales wyniku, ale po hispacie nie spodziewalbym się niczego innego.
Co do grasicy to sam mam powiększona i lekarze mówią, żeby się nie przejmować. U mnie powiększyła się najprawdopodobniej po przebytej chemioterapii.
Daj znać co Ci powie lekarz.

Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 762
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Postprzez Areis » 19 Sie 2019, 18:39

Hej Krolewsky, Tobiasz,

Przepisałem to co istotne, tzn. wszystkie inne rubryki mówiły tyle że w normie. Na koniec dodane "W badaniu nie stwierdza się istotnie powiększonych węzłów chłonnych ani obecności wolnego płynu".
W Hist-pat nie ma zaawansowania ani tego czy jest inwazja naczyń, z tych wszystkich wyników które widziałem na forum myślałem że to zawsze jest opisywane. Przyznam że Potworniak Dojrzały trochę mnie zaskoczył, bardzo mało informacji jest na jego temat. Markery faktycznie pasują no i fakt że te 1.9cm się nie zmieniło od miesiąca, więc wolno rosnący. Pewnie rozwijał się tam o wiele dłużej niż te 4 miesiące które zakładałem gdy wspomniałem o tym że biorę Finasteryd od tego czasu? Zdaje sobie też sprawę że jeżeli przerzucił, mimo iż mało spotykane, to trochę będzie to trwało zanim węzły się znacznie powiększą...

Psychicznie już prawie wróciłem do siebie, szczególnie dziś. No i trochę mnie uspokoiliście nt. tych węzłów i grasicy. Fizycznie szybko się wykurowałem, 2 tyg po operacji pierwsza jazda na rowerze, a po 3 tygodniach zacząłem też biegać i pierwsza mała sesja na siłowni. Trochę mnie dziś okolica zabiegu pobolewa, ale nie w niepokojący sposób. Krwiak w mosznie nadal wyczuwalny, ale z dnia na dzień się zmniejsza, taki solidny kikut w miejscu usuniętego jądra.

Jutro lecę się zapisać do Onkologa. Dziękuję za bezinteresowną pomoc bo dzięki niej wiedziałem i nadal wiem na czym stoję. Dam znać co powie lekarz.
Areis
 
Posty: 13
Rejestracja: 15 Lip 2019, 12:32

Re: Nowotwór lewego jądra - Długie Oczekiwanie - Pomocy

Postprzez Krolewsky » 19 Sie 2019, 21:06

Dziwna sprawa z brakiem zaawansowania. Możliwe traktują to jako nowotwór niezłośliwy więc dlatego opis taki skąpy. W każdym razie z takim nowotworem możesz spać spokojnie, złośliwe są bardzo bardzo rzadkie. Gratulacje. 2-3 miesiące od operacji i będziesz śmigał jak dawniej :)
Krolewsky
 
Posty: 206
Rejestracja: 13 Sie 2017, 11:42
Miejscowość: Wrocław

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 9 gości