Strona 2 z 2

Re: Nasieniak jądro lewe

PostWysłany: 13 Sie 2019, 23:34
przez Karolas0611
Ja praktyczne przez cała chemioterapie (3xBEP) pilem swoj, domowy sok z burakow. Czy mi to pomogło? Na pewno nie zaszkodziło i bez wahania powiem Tobie - "tak, pij sok z burakow. Co najmniej 3 razy w tygodniu". I potwierdzam, że na dluzsza mete czlowiek odczuwa wstret do zapachu i smaku ale jestem przekonany, ze np. w moim przypadku regularne picie tego napoju mi pomogło. W razie pytan pisz na priw. chetnie odpowiem na kazde pytanie. Pozdrawiam.

Re: Nasieniak jądro lewe

PostWysłany: 13 Sie 2019, 23:41
przez Vaporwavedream
Łukasz napisał(a):Martwię się ogromnie co będzie dalej??? Nagle cały świat mi się zawalił....Stan zaawansowania okreslacie jako III C czyli najgorszy z możliwych mam rozumieć?

Pozdrawiam Łukasz

Co będzie? Będzie dobrze. Całe szczęście w histopatologii wyszedł nasieniak, który nie ma złego rokowania i jest mocno chemiowrazliwy.
Masz IIIc, ale bez przerzutow do organów innych niz płuca więc dalej łapiesz się pod DOBRĄ grupę rokowniczą.
Trzymaj się!

Re: Nasieniak jądro lewe

PostWysłany: 16 Sie 2019, 15:00
przez Niemen
Ja z kolei zastanawiam się czy 3xBEP to właściwa metoda leczenia nowotowru o takim zaawansowaniu. Od dr Sarosieka dostałem taki warunek, że jeżeli LDH bedzie >500 to bede musiał przejść 4xBEP. Na szczęście tak nie było, a i ja mialem nienasienniaka. Z tego co mi się wydaje to doktor dawał 4BEPy kazdemy o wysokim zaawansowaniu. Czy ktoś jest w stanie powiedziec cos wiecej?

Re: Nasieniak jądro lewe

PostWysłany: 23 Sie 2019, 18:01
przez Łukasz
Witajcie!
Dzięki za każde dobre słowo :) Sok z buraków będę pił w końcu nie zaszkodzi...Mam teraz dziwne zachcianki słodkiego ciągle mi się chce..
W tamtym tygodniu bardzo męczyła mnie czkawka na szczęście przeszło.Też tak mieliście?
Główne bóle wynikające z ucisku nerki przez powiększone węzły chłonne w dużym stopniu ustąpiły choć dziś bardzo zaczęły boleć mnie plecy w odcinku lędźwiowym czego wcześniej nie miałem???
W poniedziałek byłem na kolejnej dolewce i dostałem zastrzyki na podwyższenie poziomu białych krwinek myślę, że może one powodują te bóle...
Dziś zauważyłem, ze zaczęły wypadać mi włosy bałem się tego momentu, niezbyt przyjemna sprawa :(
Ogólnie jakoś się trzymam, ale przeżywam już poniedziałkowy wyjazd na 5 dni ale cóż dla dobra sprawy trzeba przetrwać wszystko...

POZDRAWIAM ŁUKASZ

Re: Nasieniak jądro lewe

PostWysłany: 23 Sie 2019, 18:42
przez romi
Witam
Te bóle o których piszesz faktycznie mogą być efektem zastrzyków. Jeśli będzie Ci to bardzo doskwierać możesz pomóc sobie ogólnodostępnymi środkami przeciwbólowymi.
Włosy najlepiej zgolić maszynką, póki jeszcze jakoś się trzymają, później będzie to nieprzyjemne i może być nawet bolesne. Podczas chemioterapii skóra może być bardzo wrażliwa na dotyk. Nie martw się po zakończeniu leczenia odrosną.
Jeśli masz zachcianki na różne dziwne rzeczy to je spełniaj, bo mimo, że może to być nawet śmieciowe jedzenie, to przy zmniejszonym łaknieniu trzeba jeść to na co ma się ochotę. Słuchaj swojego organizmu.
Z tym sokiem z buraków to trochę przesada, nie pij na siłę, bo obrzydzisz sobie do końca życia. Dostałeś zastrzyki na pobudzenie granulocytów i to powinno załatwić sprawę.
Pozdrawiam

Re: Nasieniak jądro lewe

PostWysłany: 23 Sie 2019, 20:25
przez Vaporwavedream
romi napisał(a):Z tym sokiem z buraków to trochę przesada, nie pij na siłę, bo obrzydzisz sobie do końca życia.
Pozdrawiam


Apropo tego co napisał Romi, mam taką ciekawostkę a jednocześnie pytanie. W czasie chemii piłem dużo ciepłej herbaty, od tego momentu do teraz czyli jakieś pół roku na samą myśl o herbacie zbiera mi się na wymioty. Nie ma mowy żebym wypił nawet łyżkę, a wcześniej za nią przepadałem. Jestem ciekawy czy u kogoś też wystąpił tak długi wstręt na jakiś określony produkt? Nie żeby było to jakieś trudne do zniesienia, ot ciekawostka.

Tak jak pisał Romi, włosy na zero - ponoć kobiety bardziej kochają łysych ;) i powodzenia, wszystko będzie dobrze!

Re: Nasieniak jądro lewe

PostWysłany: 23 Sie 2019, 21:22
przez Maciej83POZ
Łukasz trzymam kciuki j 1.5 roku temu byłem w bardzo podobnej sytuacji.
U mnie napoje i jedzenie nie ale zapach chemii (4x EP)
Nie wiem co to wydziela ale czasami w parku czy w lesie to wyczuwam wówczas mam odruch wymiotny. Podejrzewam że to zapach cisu ale pewności nie mam.