Guz jądra - Marcin

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Guz jądra - Marcin

Postprzez m_marcin » 18 Mar 2020, 20:58

witam,
Trollu dzięki wielkie za uspokojenie względem postępowania - przynajmniej to idzie wg planu.
chemia drugiego rzutu jaka zacząć mam za kilka dni to oczywiście TIP x 4. piszesz o kontrolowaniu markerów. jak rozumiem powinienem je wykonać przed podaniem pierwszej chemii ? i później przed każdą kolejną? czy może częściej? piszesz też o TK w trakcie chemii ? w połowie - po 2 TIPie?
Słaba odpowiedź - piszesz o dość długim czasie od diagnozy do 1 chemii... niestety takie realia robiłem co mogłem by przyspieszyć.
Mowa jest także o możliwości występowania utkania którego u mnie w hist pacie nie stwierdzono - czy można takie badanie powtórzyć ? czy warto? jak to ugryźć?
jak rozumiem nie rozstanę się podczas TIPa z ZARZIO? jakieś rady jak łagodzić ból po tym cudeńku ? Jak w ogóle wypada TIP w porównaniu do BEPa ?
sorry za tyle pytań... w głowie niestety jest ich masa. chciałbym się jak najlepiej przygotować do tego co będzie.

Pozdrawiam
m_marcin
 
Posty: 26
Rejestracja: 10 Lis 2019, 17:46

Re: Guz jądra - Marcin

Postprzez Grrr34 » 18 Mar 2020, 22:43

Troll zwiezle wszystko podsumował, nic dodać nic ująć

A slaba odpowiedź na chemioterapię to obecność utkania potworniaka dojrzalego

m_marcin napisał(a):
Wynik histopatologiczny: jądro o wymiarach 6,4x2,7x2,2 wraz z powrózkiem nasiennym długości 11cm. W jądrze guz średnicy 2,1cm. Rozpoznanie: guz mieszany Carcinoma embrionale, Teratoma maturum, IGCM.

Grrr34
 
Posty: 130
Rejestracja: 08 Lut 2017, 21:51

Re: Guz jądra - Marcin

Postprzez troll » 21 Mar 2020, 18:26

Witaj Marcin,

m_marcin napisał(a):chemia drugiego rzutu jaka zacząć mam za kilka dni to oczywiście TIP x 4. piszesz o kontrolowaniu markerów. jak rozumiem powinienem je wykonać przed podaniem pierwszej chemii ? i później przed każdą kolejną? czy może częściej? piszesz też o TK w trakcie chemii ? w połowie - po 2 TIPie?

Tak, markery obowiązkowo przed rozpoczęciem drugiego rzutu i przed każdym kolejnym kursem chemioterapii. Masz opiekę doświadczonego onkologa klinicznego - dr Barbarę Huras i nie wątpię, że zostanie to dopilnowane, szczególnie w Twoim przypadku, gdy trzeba na to zwrócić szczególną uwagę.
m_marcin napisał(a):Słaba odpowiedź - piszesz o dość długim czasie od diagnozy do 1 chemii... niestety takie realia robiłem co mogłem by przyspieszyć.

Niewiele więcej mogłeś, żeby nie napisać, że nic nie mogłeś. Tak mocno mi utkwiło to w pamięci, gdy się nad tym zastanawiałem i tak naprawdę termin oczywiście mógłby być szybszy, ale nie był absolutnie tragiczny. Wręcz przeciwnie. Czasami potrzeba chwili namysłu, żeby dojść do wartościowych wniosków a mnie zajęło to ze dwie noce :) Gdyby leczenie nastąpiło z różnych przyczyn 2-3 miesiące później, prawdopodobnie nie byłoby mowy o wyleczeniu.
m_marcin napisał(a):Mowa jest także o możliwości występowania utkania którego u mnie w hist pacie nie stwierdzono - czy można takie badanie powtórzyć ? czy warto? jak to ugryźć?

Tak jak przytoczył Grrr34, takie utkanie u Ciebie rozpoznano. To ja to przegapiłem, ale mój trop jest słuszny. Trzeba zakładać, że teratoma maturum (potworniak dojrzały) i ewentulanie dalsze mutacje w zmianach przerzutowych odpowiadają za "całokształt sytuacji" czyli średnią (w rozumieniu - nieoczekiwaną) odpowiedź na leczenie.
m_marcin napisał(a):jak rozumiem nie rozstanę się podczas TIPa z ZARZIO? jakieś rady jak łagodzić ból po tym cudeńku ? Jak w ogóle wypada TIP w porównaniu do BEPa ?

Nie ma szansy na rozstanie z ZARZIO w trakcie leczenia. Ten lek podtrzymuje Twoją sprawność aby podać każdy kolejny kurs w odpowiednim rytmie, co jest kluczowe dla skuteczności leczenia. Objawy (typu ból pleców, części lędźwiowej głównie, uczucie rozbicia, podwyższenie temperatury) - tutaj wyjątkową skuteczność ma ibuprofen. Niemiej jednak w dzisiejszych czasach, najważniejsza jest całkowita izolacja. Użycie maseczki będzie (pomimo udowodnionej średniej skuteczności) jak najbardziej uzasadnione. Plus zero spacerów, zero kontaktu z dziećmi, zero kontaktu tak naprawdę z kimkolwiek. Wiem, że strasznie to brzmi, bo sam siedzę w domu z własnego wyboru, ale to w Twoim przypadku konieczność. Tym bardziej, że z nieoficjalnych doniesień (niezbyt udowodnionych naukowo) ibuprofen może sprzyjać rozwojowi zakażenia COVID-19.

To jest jak najlepsze miejsce na zadawanie pytań i jeśli tylko będziemy znali odpowiedź, na pewno ją otrzymasz. Wszyscy użytkownicy tutaj zagięliby niejednego "lekarza" z poradni rodzinnej i nie tylko. Przyznam szczerze, że ostatnio bardzo brakowało mi czasu na uczestnictwo w Forum, a po tym, co zobaczyłem i jaką mamy zwartą, wyedukowaną i kompetentną społeczność. Może nam każdy tego zazdrościć i to jest nasza siła.

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3966
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Guz jądra - Marcin

Postprzez m_marcin » 21 Mar 2020, 19:35

hej
dzięki za odpowiedzi. jak wiadome ma się w takich sytuacjach kocioł w głowie. :roll:

już za moment zaczynam chemie.. szczerze jeszcze nie odpocząłem po poprzedniej. strasznie szybko ten czas ucieka.
postaram się pilnować terminów i monitorować markery... chociaż trochę się obecnie boję ich sprawdzać - jakiś taki lęk we mnie wzbiera ze rosną. za dużo chyba myślę analizuje. realia służby zdrowia pozostawię bez komentarzy - co się naoglądamy to nasze. wiadomość z zarzio trochę smuci - ale kiedy trzeba. pojawia się też wątek izolacji. Trudno nie mieć kontaktu z osobami trzecimi. sam jeszcze do końca nie wiem jak to zostało w szpitalach rozegrane. nie mniej jednak o ile sam jestem w stanie dojechać na chemię tak już po niej chyba bym się nie odważył usiąść za kierownice. czyli kontakt z osobami nieunikniony.
TIP na szczęście nie ma dolewek wiec w zaistniałej sytuacji nawet dobrze. mniej jeżdżenia mniej kontaktu z ludźmi. miałem się wybrać na zakupy - bo jak wiemy odwiedzin nie ma - trzeba by się wyposażyć na te kilka dni we wszystko. spacer po lesie na odludziu tez odpada? rozumiem po podaniu zero włóczęgostwa ale możne jeszcze wykorzystać chwilkę... ograniczenie kontaktu z ludźmi - hmm bezpośredni kontakt z dziećmi ok uda się ograniczyć jednak co kiedy będzie kontakt z osobami które dzieci maja w swoim otoczeniu czytaj domu. mam na myśli tutaj osobę bliską która mi pomaga podczas leczenia i posiada dzieci. z taką osobą też należy ograniczyć kontakt? wiem ze nawet w chwili obecnej jestem niestety w grupie ryzyka. sam już nie wiem jak to organizować. czy lepiej przyjmować czyjąś pomoc czy zostać zupełnie sam na sam ze sobą w mieszkaniu. doradźcie :? :?:

staram się nie zasypywać pytaniami. bo bym tu zaczął przeginać. pomoc forum i Was jest nieoceniona. chociaż jak już wspominałem - trochę musiałem ograniczyć w pewnym momencie czytanie by sobie za dużo nie dopowiadać.

pozdrawiam
m_marcin
 
Posty: 26
Rejestracja: 10 Lis 2019, 17:46

Re: Guz jądra - Marcin

Postprzez Grrr34 » 21 Mar 2020, 20:35

Tak jak Troll napisał podczas chemioterapii po dupie dostaną białe Cialka krwi, niezbędne będzie pobudzanie szpiku, czyli przyjmowanie czyniła wzrostu g-scf....
Ze wgledu na leukopenie odporność będzie znikoma

W tej sytuacji, nawet blacha infekcja moze byc niebezpieczna, dlatego raczej sugerowałbym abys zaopatrzył się w niezbędne rzeczy, które będą Ci potrzebne w domu, i poprosił bliska osobę aby dosatarczala Ci pod drzwi rzeczy których bedziesz potrzebował, ale kontakt bezpośredni raczej powinieneś ograniczyc do bezwzględnego minimum potrzebnego do tego abys sie uporal z tym dziadostwem, zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego musisz uważać aby leczenie mogło przebiegać zgodnie z planem bo wtedy też rezultaty będą jak najbardziej optymalne...., teraz się trochę przemęczysz a nadrobisz to za kilka miesięcy :)
Grrr34
 
Posty: 130
Rejestracja: 08 Lut 2017, 21:51

Re: Guz jądra - Marcin

Postprzez m_marcin » 24 Mar 2020, 20:25

Aktualne markery
BHCG 350 AFP 96 LDH 401
powiem tak jest stres. obecna sytuacja niestety to poteguje :roll: :? :?
glowa robi swoje, ale trzeba zawalczyc o siebie
m_marcin
 
Posty: 26
Rejestracja: 10 Lis 2019, 17:46

Re: Guz jądra - Marcin

Postprzez m_marcin » 27 Mar 2020, 13:40

hej
jestem w trakcie 1 TIPa. Jeszcze wlewy nie dobiegły końca a już jest "ciekawie" :shock: . zaczęło się coś czego się obawiałem, skutki jakie na szczęście ominęły mnie przy BEPie, niestety ta chemia już nie jest dla mnie tak łaskawa. trochę się pożalę - jest początek a ja już czuje ze sil coraz mniej. jak wiecie przy wlewach często podróżuje się do toalety wydalić litry wlewanych płynów, na szczęście jeszcze mam na to sile chociaż z dnia na dzień widzę ze mam ich coraz mniej.2 dnia zaczęły męczyć mnie nudności. później już wskoczyłem na wyższy level - wymioty. meczy okropnie. ciężko zjeść cokolwiek by "zostało". niestety mam tez gorączkę. uderzają zapachy - czego wcześniej nie było. szum w uszach - albo już mi się tylko wydaje. w ustach zaczyna się dziać to co wcześniej - ale to już znamy. czy coś mnie jeszcze możne zaskoczyć?
tu moje pytanie do bardziej doświadczonych - jak sobie radziliście w tym gorszym czasie? jak długo po podaniu chemii męczyły wymioty?
tu pojawiły się tez obawy czy dam sobie radę będąc sam w mieszkaniu :? :?: to będzie stresujące.
jak się ratować w tym stanie ? dostaje Dexaven. na wymioty doztaje Zofran. jak będzie to wyglądać po wypisie - tez dostane te leki ?
na dziś koniec marudzenia.
pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez m_marcin 28 Mar 2020, 08:09, edytowano w sumie 2 razy
m_marcin
 
Posty: 26
Rejestracja: 10 Lis 2019, 17:46

Re: Guz jądra - Marcin

Postprzez giorgio » 28 Mar 2020, 00:27

Siemka. Jak dostałem atossa 0,8mg na rzyganie do domu. Coś 7 zł kosztują po refundacji.
Nic nie rzygałem ani na chemi ani w domu ae miałem tylko jeden cykl.
Polecam. Poprosi dr o to.
giorgio
 
Posty: 11
Rejestracja: 01 Lut 2020, 00:15

Re: Guz jądra - Marcin

Postprzez Grrr34 » 28 Mar 2020, 02:50

Nie miałem Tipa więc moja odp pewnie wiele nie wniesie.... A krótkim czasie przyjmujesz kolejna ciezka chemioterapię, więc to normalna reakcja organizmu, ale dasz radę, wiem że łatwo mówić komus, kto tego nie przeszedł, musisz powiedzieć lekarzom na obchodzie co się dzieje, moze zmodyfikuje ci dawki, żeby ograniczyć wymioty, bo z resztą to pewnie dużo nie pomogą, jeden organizm zareaguje lepiej na takie leczenie inny ciut gorzej, postaraj się czymś zająć glowe, czyms co Cie interesuje i musisz jesc, nawet jeżeli zwymiotujesz to chociaz czesc pokarmu organizm przyswoi, jezeli bedzie mial paliwo do walki, to bedzie lepiej reagował na leczenie,, Trzymaj się. Dasz radę.
Grrr34
 
Posty: 130
Rejestracja: 08 Lut 2017, 21:51

Re: Guz jądra - Marcin

Postprzez m_marcin » 28 Mar 2020, 10:50

troszkę poknociłem w poprzednim poście. sprostowałem chyba.
:roll: powrót do pustego mieszkania i obawy. ale chyba po 2-3 dniach powinno być mi lepiej?
m_marcin
 
Posty: 26
Rejestracja: 10 Lis 2019, 17:46

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 10 gości