Nasieniak, pow. 3 cm, bez przerzutów

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Nasieniak, pow. 3 cm, bez przerzutów

Postprzez kaja_s » 04 Sty 2020, 17:09

Witam wszystkich forumowiczów.

Mój mąż (32 lata) niestety zachorował na nowotwór. Oto nasza historia choroby.

19/11/19 udał się do urologa z Medicoveru, bo od jakiegoś czasu jego prawe jądro miało podejrzaną strukturę. Urolog wykonał USG i stwierdził obecność guza. Skierował męża na badania markerów i zlecił jak najszybszą operację. W piątek 22/11/19 mąż miał orchidektomię w Szpitalu Narutowicza w Krakowie.

Markery nowotworowe przed zabiegiem (21/11/2019):
HCG-beta=5,58mlU/ml [<2,6]
AFP=2,84 IU/ml [<=5,80]
LDH=194 U/L [135-225]

Markery nowotworowe tydzień po zabiegu (29/11/2019):
HCG-beta=<0,100mlU/ml [<2,6]
AFP=3,15 IU/ml [<=5,80]
Urolog w szpitalu nie zlecił LDH, ponieważ stwierdził, ze nie trzeba.

Markery nowotworowe ok miesiąc po zabiegu (31/12/2019), zrobione prywatnie:
HCG-beta=<0,100mlU/ml [<2,6]
AFP= 3,4 U/ml [0-5,8]
LDH= 173 U/l [<250]

Histopatologia:

Opis makroskopowy:
Jądro z osłonkami o wym. 6x4x2,5cm z powrózkiem nasiennym dł. 4cm. Margines powrózka 1prz. 1wyc./341/. Na przekroju jądro 4x2,7cm z guzem białawym 3,5x2,5cm ogniskowo dochodzącym do osłonek jądra. Jądro z guzem i osłonkami 1wyc./342,343,344,345/. Najądrze 1wyc. /346/. Powrózek 1prz. 1 wyc. /347/.
Opis mikroskopowy:
Nasieniak jądra / Seminoma testis / WHO=9061. ICD-0-3 CODE=C62.1.
TNM=T1b / guz śr. powyżej 3cm, naciekający osłonkę białawą, bez zatorów w świetle naczyń.
Jądro ogniskowo z cechami Germ cell neoplasia in situ. Cewki nasienne w większości o zachowanej budowie wysłane nabłonkiem germinalnym z cechami dojrzałej spermatogenezy. Rozrost komórek Leydiga w podścielisku. Między osłonkami jądra szczelinowate przestrzenie wodniaka. Nieliczne cewki jądra o zachowanej budowie. Powrózek nasienny i margines resekcji bez nacieku nowotworu.


TK została wykonana 16 grudnia, nie mamy jeszcze fizycznie opisu, ale onkolog, która go widziała w systemie powiedziała, że jest czysta. Nie mogła nam wydrukować ze względu na to, że tylko poradnia urologiczna może wydać wynik badania, który zleciła…

Zauważyłam już kilka niedociągnięć ze strony szpitala Narutowicza, np. to, że onkolog powiedziała, że nasz urolog powinien nam umówić konsultację z inną panią onkolog, która przyjeżdża z innego szpitala i zajmuje się pacjentami z rakiem jądra… I najpierw powinno być konsylium, o którym też nie mamy żadnych informacji. Wiec mamy kolejną konsultację 16 stycznia i tracimy czas. Na urologii sami musieliśmy się upominać o kartę DILO, gdyby nie forum, to nawet nie wiedzielibyśmy, że coś takiego istnieje.

Ale do meritum – na wczorajszej wizycie, która była naszą pierwszą konsultacją onkologiczną pani doktor powiedziała, że nie obędzie się bez chemioterapii, ze względu na wielkość guza pow. 3 cm. Użyła terminu lekka chemia, gdy spytałam czy chodzi jej o karboplatynę, to w zasadzie nie uzyskałam odpowiedzi. Przeglądałam materiały dostępne na forum i znalazłam jedynie info z ESMO z 2013r., że ryzyko wznowy jest większe dla guzów pow. 4cm, nie 3cm i wtedy zamiast aktywnej obserwacji można bardziej wziąć pod uwagę chemię uzupełniającą. Czy ktoś mógłby potwierdzić czy ta informacja jest aktualna?
Powiedziała również, że ze względu na to, że guz zajął prawie całe jądro, trzeba będzie zrobić biopsję lewego jądra, żeby zobaczyć co tam się dzieje. Wydało mi się to lekko podejrzane, bo wszędzie czytałam, że biopsja jest niewskazana, ponieważ może rozsiać komórki nowotworowe. Niby wiemy, że jądro potencjalnie jest zdrowe (z TK i markerów), ale skoro chcemy sprawdzić pod kątem nowotworu, to czy nie powinno się unikać biopsji?

Co sądzicie o naszym przypadku? Może podsumuję tutaj swoje pytania, żeby łatwiej można się było do nich odnieść:
1. Czy guz powyżej 3 cm jest wskazaniem do odejścia od aktywnej obserwacji i poddania się chemioterapii?
2. Czy wskazane jest robienie biopsji drugiego jądra?

Przyznam, że od kiedy mamy wynik histopato i wyszło, że to czysty nasieniak liczyliśmy jednak na aktywną obserwację. Być może mąż byłby w grupie, która nie ma nawrotu i udałoby się uniknąć długofalowych skutków ubocznych po chemioterapii.

Dodam jeszcze, że dzięki forum zdobyłam kontakt do doktora Sarosieka i mamy z nim konsultację 10 stycznia.
kaja_s
 
Posty: 4
Rejestracja: 24 Lis 2019, 00:24

Re: Nasieniak, pow. 3 cm, bez przerzutów

Postprzez romi » 05 Sty 2020, 00:21

Do 10 stycznia jeszcze kilka dni i będziecie wiedzieć co dalej robić z najlepszego źródła.
Moim zdaniem w Waszej sytuacji decyzja - obserwacja czy chemia zależy od Was, oczywiście po wzięciu pod uwagę wszystkich za i przeciw. Najważniejsze, że to nasieniak - nie ma złego rokowania.
Wymiary guza są w pobliżu wymiarów granicznych i może lekarz "dmucha na zimne".
Przy podejrzeniu nowotworu jądra biopsja jest niewskazana - tutaj masz rację.
USG jest wystarczająco dokładnym badaniem i jeśli wykonuje je lekarz z doświadczeniem to nowotwór można wykryć we wczesnym stadium.
Napisz jakie będą wnioski po wizycie w Warszawie.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4090
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Nasieniak, pow. 3 cm, bez przerzutów

Postprzez kaja_s » 11 Sty 2020, 17:37

Hej!
Jesteśmy już po wizycie u dra Sarosieka.
Stwierdził, że na chwilę obecną mąż może się uważać za wyleczonego, co nas trochę podbudowało. Ryzyko nawrotu ocenił na 10%. Mamy dwie opcje do wyboru, aktywna obserwacja (to zaleca dr Sarosiek) lub dwa cykle karbo, które zmniejszą ryzyko nawrotu do ok 1,5%. Rozważamy wszystkie za i przeciw, ale skłaniamy się do opcji aktywnej obserwacji.
W czwartek mamy umówioną wizytę u onkologa w szpitalu w Krakowie, gdzie prawdopodobnie będą namawiać męża na chemioterapię.
kaja_s
 
Posty: 4
Rejestracja: 24 Lis 2019, 00:24

Re: Nasieniak, pow. 3 cm, bez przerzutów

Postprzez Niemen » 13 Sty 2020, 00:22

Hej, ciesze się, że wszystko idzie dobrą drogą. Jezeli skorzystacie z aktywnej obserwacji to pamiętajcie, że mąż musi mieć jajo ze stali. Należy pilnować wszystkich terminów kontroli i badań.
A jezeli nie wzieliście się jeszcze do spładzania potomstwa to to jest dobry czas. Pozdrawiam i zycze wam zdrowia i mniej stresów!
Niemen
 
Posty: 56
Rejestracja: 04 Sty 2019, 01:39

Re: Nasieniak, pow. 3 cm, bez przerzutów

Postprzez kaja_s » 15 Sty 2020, 23:40

Hej,

Mam pytanko. Mąż zgodnie z zaleceniam dra Sarosieka zrobił badanie jakości nasienia, które mogłoby wskazać, że coś niedobrego dzieje się w drugim jądrze (USG drugiego sprzed 2 miesięcy było ok).

Wyszło 9mln/ml. Czy to jest normalny wynik po orchidektomii?

Oczywiście napisaliśmy maila do dra z wynikiem, ale aktualnie jest na urlopie.
Załączniki
Przechwytywanie.JPG
Przechwytywanie.JPG (104.77 KiB) Obejrzany 625 razy
kaja_s
 
Posty: 4
Rejestracja: 24 Lis 2019, 00:24

Re: Nasieniak, pow. 3 cm, bez przerzutów

Postprzez Niemen » 16 Sty 2020, 01:24

Jak mroziłem swoje nasienie jeszcze przed orchidektomią to z 2 jąder wyszło mi 75mln/ml. To są 2 zamrożone słomki nasienia i to jest słaby wynik. Słyszałem, że ci bardziej płodni są wstanie zapełnić wszystkie 10 słomek po jednym oddaniu nasienia.

Przypuszczam, że bez jednego jądra miałbym połowe tej wartości.
Niemen
 
Posty: 56
Rejestracja: 04 Sty 2019, 01:39

Re: Nasieniak, pow. 3 cm, bez przerzutów

Postprzez Grrr34 » 16 Sty 2020, 01:30

Z różnych źródeł wiadomo ze wśród mężczyzn u których
Diagnozuje się nowotwory jadra pewien procent jest bezplodnych przed podaniem chemioterapii... I ten procent statystycznie jest mocno zanizony, ponieważ często nie robili oni nigdy badania nasienia.... I u części osób którzy wina za ten stan obarczaja chemioterapie było już bezplodnych przed jej podaniem... Nawet o tym. Nie wiedząc.....

Sam zabieg orchidektomii też może mieć wpływ na ilość plemników i ogólnie spermatogeneze, zważywszy że to aktualny temat i możliwe że jadro, które zostało osierocone jeszcze nie weszlo na odpowiednie obroty produkcji plemników i potrzebuje trochę więcej czasu, napewno warto odczekać jakiś czas i np po 3 miesiącach powtórzyć badanie i zobaczyć jaka jest tendencja odnośnie ilości plemników.
Aczkolwiek wyniki się są jakieś bardzo zle, takze narazie bym się tym tak bardzo nie przejmowal

Ja zapelnilem 5 slomek, jednak to zalezy też od ilości ejakulatu, a mając 75mln plemników to pewnie mógłbyś z tego mieć z milion uciech, takze luz : )
Grrr34
 
Posty: 90
Rejestracja: 08 Lut 2017, 21:51


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: romi oraz 6 gości