Teratocarcinoma pT1b

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez justyna09000 » 29 Kwi 2020, 17:28

Z własnego doświadczenia powiem Ci, że najgorzej jest przed rozpoczęciem leczenia, wielka niewiadoma co czeka męża i na co się przygotować. Gdy leczenie się rozpocznie będzie już dużo lepiej :)
Dacie radę i szybko ten okres będziecie mieli za sobą :)
justyna09000
 
Posty: 372
Rejestracja: 25 Paź 2018, 13:27

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Riszka » 29 Kwi 2020, 23:01

Mam jeszcze pytanie. Czy jest możliwość by w drugim jądrze po niespełna 1,5 miesiąca od poprzedniego USG coś już mogło się zacząć dziać?
Mąż odczuwa podobny ból jak przy usuniętym jądrze i taki dyskomfort.
Ponadto bóle pleców bardzo dokuczają mężowi, nie ważne czy leży czy siedzi. Czy może to być spowodowane zmianami na węzłach chłonnych zaotrzewnowych (największa 3,5 cm)? Może macie jakieś sprawdzone na uśmierzenie bólu?
Odnośnie leczenia to jestem już zaprawiona w boju o życie męża bo nasza historia jest dość skomplikowana. Mąż miał bardzo poważny wypadek z którego krętymi drogami (śpiączka, wózek inwalidzki, kule i kilkuletnie leczenie) udało się dojść do dobrej stabilizacji. Wiem, że to ja jestem motorem napędowych i czuwam nad wszystkim dlatego chcę być na wszystko przygotowana.
Trzymajcie kciuki:)
Riszka
 
Posty: 11
Rejestracja: 20 Mar 2020, 21:48

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez romi » 29 Kwi 2020, 23:10

Ból pleców może być spowodowany powiększonymi węzłami. Jeśli tak jest, to po pierwszych dniach leczenia ból ustąpi. Dla pewności możecie wspomnieć lekarzowi o dyskomforcie w drugim jądrze i poprosić o USG.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4180
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Riszka » 04 Maj 2020, 20:51

Mąż dzisiaj zaczął leczenie w Częstochowie. Mam naprawdę bardzo dobre zdanie o Nu-medzie, przyjęcie do szpitala szybko i sprawnie. Mąż zadowolony z warunków i jedzenia (co było moją największą bolączką i niewiadomą). Badania dzisiaj już porobione, podana też 3 krotnie kroplówka, chyba na przeczyszczenie żył i nerek. Od jutra zaczynamy chemioterapię! Trzymajcie kciuki by było jak najmniej komplikacji i skutków ubocznych
Riszka
 
Posty: 11
Rejestracja: 20 Mar 2020, 21:48

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez gryska » 05 Maj 2020, 11:23

Trzymam kciuki! :D
gryska
 
Posty: 17
Rejestracja: 05 Mar 2020, 12:37

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Riszka » 08 Maj 2020, 11:18

4 dzień pierwszego cyklu BEP rozpoczęty. Na razie wszystko idzie dobrze. Jedyne problemy to przed podaniem kolejnej chemii mąż musi mieć zmianę miejsca wkłucia wenflonu. Apetyt jeszcze dopisuje, humor też tylko że spaniem w nocy jakoś dzisiaj ciężko było.
Riszka
 
Posty: 11
Rejestracja: 20 Mar 2020, 21:48

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez marcin s » 09 Maj 2020, 16:01

Ja w ciągu 5 dniówki miałem najmniej 2 przekłucia raz 3 ale idzie przeżyć
na spanie niech poprosi o tabletki nie ma się co męczyć a siły są potrzebne
marcin s
 
Posty: 77
Rejestracja: 26 Cze 2016, 20:23

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Riszka » 10 Maj 2020, 15:59

Wczoraj zakończył 5 dniówkę, we wtorek dolewka. Jedyne powikłania to niestety ukruszony ząb i jednej doby małe poty. Poza tym wszystko oki.
Riszka
 
Posty: 11
Rejestracja: 20 Mar 2020, 21:48

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Riszka » 13 Maj 2020, 18:58

Mąż już w domku. Pierwsza dolewka podana. Na szczęście na razie wszystko idzie dobrze. Praktycznie zero objawów ubocznych, apetyt dopisuje. Nie wiem czy to normalne, że tak gładko idzie ale cieszy mnie to bardzo:)
Riszka
 
Posty: 11
Rejestracja: 20 Mar 2020, 21:48

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Grrr34 » 13 Maj 2020, 20:06

Pogratulować :), oby tak dalej.. Ale niestety zazwyczaj im dalej w las tym organizm troche gorzej reaguje na chemię, ale da się przeżyć ;)
Grrr34
 
Posty: 148
Rejestracja: 08 Lut 2017, 21:51

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 10 gości