Teratocarcinoma pT1b

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Krolewsky » 22 Wrz 2020, 11:29

Trochę nie rozumiem pytania o "ocenę".
Co konkretnie chciałabyś wiedzieć, o co spytać?
Chemia nie zabiła nowotworu bo wycięte guzy zawierały żywe komórki.
Ten margines chirurgiczny brzmi na zbyt mały, ale nie jestem w żadnym stopniu ekspertem w tym temacie, więc nie chce mieszać. Musisz onkologa wypytać albo może wypowie się @troll ?
Krolewsky
 
Posty: 301
Rejestracja: 13 Sie 2017, 11:42
Miejscowość: Wrocław

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Riszka » 22 Wrz 2020, 12:52

Hej, może źle sformułowałam treść wiadomosci. Chodziło mi konkretnie co teraz męża czeka, na co mamy się nastawić. Lekarz z NIO (urolog), który przekazywał wyniki powiedział tylko w trakcie "teleporady", że czeka męża dalsze leczenie onkologiczne. Nie powiedział natomiast nic konkretnego i kazał czekać do wizytę w listopadzie, gdzie dopiero będziemy wiedzieli coś więcej bo wtedy dopiero będzie rozmowa z onkologiem. Stąd moja prośba o ocenę sytuacji i powiedzenie czego możemy się spodziewać i czy czekanie do polowy listopada jest dobrym pomysłem?

Pozdrawiam
E.
Riszka
 
Posty: 28
Rejestracja: 20 Mar 2020, 21:48

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Krolewsky » 22 Wrz 2020, 19:43

Wycięto guzy z żywymi komórkami nowotworowymi więc w momencie operacji nowotwór był aktywny, chemia go całego nie wytępiła. Mógł się rozprzestrzenić. Dlatego ważna jest interpretacja tego faktu: "Margines chirurgiczny (tusz) poniżej 0,1 cm". Ja nie potrafię powiedzieć jak jest z węzłami chłonnymi, bo np z narzadów tnie się guza np. z 2 centymetrami marginseu na wszelki wypadek żeby wyciąć możliwie dużą część gdzie mógłby przeżyć nowotwór.

W wikipedii na temat marginesu cięcia czytamy:
"Uzyskanie ujemnego marginesu chirurgicznego jest bardzo ważnym czynnikiem rokowniczym dla wielu nowotworów. Ocena marginesu chirurgicznego jest elementem badania histopatologicznego preparatu po operacji[1]."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Margines_chirurgiczny

Czy w wyniku było coś na temat tego parametru R0 R1 lub R2? Czy jest coś na temat nacieku w miejscu cięcia?

Potworniak ze zmianą złośliwą jest cieżki do wyleczenia chemioterapią więc ratunek jest głównie skalpelu.

Mogę powiedzieć jak ja bym to rozegrał na waszym miejscu. Poszedłbym natychmiast prywatnie do onkologa i dowiedział się co oznacza ten wynik, żeby wytłumaczył czy to zostało wycięte z dużym ryzkiem rozsiewu, być może ten opis oznacza R1 i R2 i jest duże ryzyko rosiewu dalszego. Jeśli powie, że to wycięcie oznacza że nie wyeliminowano choroby nowotworowej bo marginesy są za małe ( a niestety tego się spodziewam po wypowiediz urologa że ""czeka dalsze leczenie onkologiczne", to leciałbym do Warszawy do doktora Sarosieka na NFZ by dalsze leczenie mieć pod okiem specjalisty w temacie.
EDIT: Ewentualnie już teraz wysłać wynik do doktora Sarosieka przez e-mail, Pan doktor może odpowie dosyć szybko, może zaprosi do siebie.
Życzę zdrowia i wytrwałości.
Krolewsky
 
Posty: 301
Rejestracja: 13 Sie 2017, 11:42
Miejscowość: Wrocław

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Riszka » 22 Wrz 2020, 20:23

Nie ma nic w wynikach o "R", ale jak mogę wnioskować po tym co podesłałes w linku to "R" nie jest ujemne ale na granicy 1 mm więc chyba dobrze? O naciekach też nic nie było.
Mamy już umówiona wizytę u dr Huras, zobaczymy co nam powie.
Czy przy takim rodzaju raka chemia wogole ma sens i skutkuje?
Czy dobrze Cię zrozumiałam, że za każdym razem jak coś wyjdzie na tomografii w postaci większych zmian to tylko zostaje wycięcie i czekanie znowu?
Jestem trochę wystraszona:(
E.
Riszka
 
Posty: 28
Rejestracja: 20 Mar 2020, 21:48

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Krolewsky » 22 Wrz 2020, 21:03

>Nie ma nic w wynikach o "R", ale jak mogę wnioskować po tym co podesłałes w linku to "R" nie jest ujemne ale na granicy 1 mm więc chyba dobrze? O naciekach też nic nie było.

No właśnie dlatego musi się wypowiedzieć o tym specjalista. Czy to są cięcia z marginesem dającym duże prawodpodobieństwo na powstrzymanie choroby czy nie.

>Czy przy takim rodzaju raka chemia wogole ma sens i skutkuje?

Przy tym rodzaju guzów chemia jest mniej skuteczna niż przy zwykłych guzach złośliwych. Co to znaczy mniej skuteczna? To znaczy że w mniejszej ilości przypadków działa. Ale to nie znaczy że nie działa i nie ma sensu. Chemia zawsze ma sens bo nikt Ci nie powie, że zadziała lub nie zadziała, to co wiemy to to, że potworniaki są bardziej oporne na chemioterapię. Nie znaczy, to że nie da się nigdy ich wyleczyć. Jest tu dużo niewiadomych. Jak widzisz markety spadły. To znaczy że te komórki które je produkowały zostały zabite. Ale nie wszystkie bo w wycinku histopatu były żywe. Czy mocniejsza chemia zadziała? Nie jest to wykluczone. Dowiedzcie się jak interpretować ten wynik i działajcie dalej. Jest to dosyć rzadki przypadek i jeszcze raz zachęcam by postawić na specjalistę od raka jądra - Doktora Tomasza Sarosieka, załatwicie wszystko na NFZ i będziesz wiedziała, że zrobiłaś tyle co można, bo nie wymyślimy więcej niż Doktor.

>Jestem trochę wystraszona:(
To zrozumiałe, ale wydaje mi się, że lepiej wiedzieć na czym się stoi.
Krolewsky
 
Posty: 301
Rejestracja: 13 Sie 2017, 11:42
Miejscowość: Wrocław

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Riszka » 22 Wrz 2020, 21:20

Dzięki za informację.
Pozdrawiam
E.
Riszka
 
Posty: 28
Rejestracja: 20 Mar 2020, 21:48

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Riszka » 24 Wrz 2020, 08:28

Jesteśmy po konsultacji. Mąż miał wczoraj robiony TK brzucha i klatki piersiowej. Wszystkie markery AFP i LDH są w górnej granicy normy, BHCG zawsze była ok.
Pani doktor będzie się jeszcze kontaktowała z patmorfologiem by uzyskać ocenę marginesu chirurgicznego, dodatkowo zaleciła konsultacje u dwóch niezależnych onkologów bo niby przypadek jest nietypowy. Tak więc czekamy na wyniki i opinie pozostałych lekarzy.
Dodatkowo doszedł nam kolejny problem. Męża bardzo swędzi skóra, bardzo się drapie, takie zachowanie nasila się szczególnie wieczorem i w nocy. Ktoś miał podobny problem?
Riszka
 
Posty: 28
Rejestracja: 20 Mar 2020, 21:48

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Justa71 » 24 Wrz 2020, 09:18

Cześć, mój partner Tomek też ma ten problem, świąd skóry, najbardziej plecy, lekko poprawia się po zażyciu calcium.
Pozdrawiam
Justyna
Justa71
 
Posty: 52
Rejestracja: 21 Sie 2019, 14:48

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez Krolewsky » 24 Wrz 2020, 21:03

Brzmi to dobrze, niech patomorfolog określi dokładną interperetacje a konsultacja z innymi onkologami pomoże wybrać dobre postępowanie co dalej.
Co do skóry, gdy miałem podobny problem, to pomogła mi kąpiel w wannie do której dosypałem dużo soli, nie musi być to żadna specjalna sól morska czy kąpielowa za 5zł, wystarczy kupić zwykła sól kuchenną za 70groszy i wsypać do wanny przed kąpielą 1/4 albo i więcej, to jest tanie nie ma co żałować. Jeśli nie pomoże to następna kąpiel z jakimś nawilżającym płynem do kąpieli w dużej ilości. Jeśli i to nie pomoże to trzeba jakieś lekarstwo.
Krolewsky
 
Posty: 301
Rejestracja: 13 Sie 2017, 11:42
Miejscowość: Wrocław

Re: Teratocarcinoma pT1b

Postprzez romi » 24 Wrz 2020, 21:28

Może jakiś lek przeciwalergiczny. Niektóre można dostać bez recepty.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4203
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 13 gości