[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
Rak jądra - www.RJForum.pl - polskie forum • Zobacz temat - Moja historia guza jądra - rak, nowotwór, jądra, rokowania, przerzuty, chemioterapia, BEP, leczenie

Moja historia guza jądra

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Moja historia guza jądra

Postprzez romi » 06 Maj 2020, 00:10

Na razie wyniki badań masz bardzo dobre, jeszcze tylko badanie histopatologiczne i będzie wiadomo co dalej. Jeśli w tym badaniu nic nie wyjdzie to będzie można myśleć o obserwacji.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4201
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Moja historia guza jądra

Postprzez deejaay » 06 Maj 2020, 12:46

deejaay
 
Posty: 23
Rejestracja: 20 Kwi 2020, 12:17

Re: Moja historia guza jądra

Postprzez Standup » 07 Maj 2020, 11:54

Cześć,
Pt2 podchodzi pod aktywną obserwację, aczkolwiek ze względu na naciekanie może być wskazana chemioterapia uzupełniająca. Decyzję podejmiecie z lekarzem prowadzącym. Najlepiej umówić się na wizytę do jednego z ośrodków/lekarzy polecanych na forum. Świadomość, że lekarz zna się na rzeczy i można mu zaufać jest bardzo ważna.
Standup
 
Posty: 35
Rejestracja: 27 Sie 2019, 19:11

Re: Moja historia guza jądra

Postprzez deejaay » 11 Maj 2020, 12:19

Witajcie,

Skonsultowałem mój przypadek z dr Sarosiekiem. Sklasyfikował on moją chorobę w stadium IB - pT2N0M0S0.

Doktor powiedział, że widzi dwie opcje w kontynuowaniu leczenia:
- 2 x karboplatyna (ryzyko nawrotu 1.5%)
- aktywna obserwacja (ryzyko nawrotu 8-30% w zależności od źródła - w opinii doktora to raczej dolna granica)

Z tego co czytam, to większość osób wybiera karboplatynę, bo chcą mieć to już za sobą i zredukować najbardziej jak się da ryzyko nawrotu. Zdaje sobie sprawę z dużego obciążenia psychicznego, za którym stoi ta decyzja. Przekonała mnie jednak możliwość "uratowania" moich plemników oraz sugestia doktora, który stwierdził, że w dobie pandemii najrozsądniejszą opcją jest obserwacja.

Czy była to dobra decyzja - czas pokaże :)

Czy ktoś był w podobnej sytuacji i w takim stadium choroby zdecydował się na obserwację?

Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia.
deejaay
 
Posty: 23
Rejestracja: 20 Kwi 2020, 12:17

Re: Moja historia guza jądra

Postprzez Standup » 11 Maj 2020, 13:36

Cześć,
My zdecydowaliśmy się na aktywna obserwację w stadium pt2. Od operacji mija rok i 4 miesiące i jest okej. W między czasie niestety rozwinęła się zmiana w drugim jądrze ale to już był wyjątkowy pech.
Trzymam kciuki!
Standup
 
Posty: 35
Rejestracja: 27 Sie 2019, 19:11

Re: Moja historia guza jądra

Postprzez romi » 12 Maj 2020, 12:09

Decyzja podjęcia obserwacji w przypadku zwiększonego ryzyka nawrotu wymaga niewątpliwie większej odporności psychicznej i dużej dyscypliny w utrzymaniu terminów kontroli. Jak w każdej chorobie bardzo ważne jest pozytywne nastawienie, które w Twoim przypadku jest dodatkowo wzmacniane tym, że w przypadku nasieniaka nie ma w żadnym stanie złego rokowania i przy założeniu, że ryzyko wznowy to 10%, tylko jedna osoba na 10 ma nawrót, czyli masz 90% szans, że nie nastąpi to u Ciebie.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4201
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Moja historia guza jądra

Postprzez Standup » 12 Maj 2020, 13:38

Dokładnie tak jak mówi romi. W tej sytuacji trzeba widzieć szklankę do połowy pełną (a nawet pełną w 90%) ;)
Standup
 
Posty: 35
Rejestracja: 27 Sie 2019, 19:11

Re: Moja historia guza jądra

Postprzez deejaay » 22 Lip 2020, 10:41

Cześć wszystkim!

nadszedł czas na pierwszą kontrolę po 3 miesiącach od usunięcia jądra.

Od tego czasu wykonałem następujące badania:

06.20.2020
bHCG 0.11ml U/ml - norma < 2.6
AFP 1.32 U/ml - norma 0 - 5.8
LDH 189 U/l - norma 250

9.06.2020
Testosteron 5.53 ng/ml - norma 2.8 - 8.0

15.07.2020
bHCG 0.76 mlU/ml - norma < 2.6
AFP 1.4 U/ml - norma 0 - 5.8
LDH 174 U/l - norma 250

15.07.2020
Pełna morfologia krwii (zamieszczam tylko wyniki poza norma)
% Neutrocytów 43.7% - norma 45 - 70
% Eozynocytów 8.3% - norma < 5
% Bazocytów 1.5% - norma < 1

17.07.2020
TK jamy brzusznej + miednicy
Badanie TK jamy brzusznej i miednicy mniejszej wykonano w opcji podstawowej, wykonano dwie fazy po podaniu dożylnie środka kontrastowego oraz wykonano skany opóznione.

Dane ze skierowania: Stan po usunięciu jądra prawego z powodu guza nowotworowego.

Wątroba wielkości w górnej granicy normy, ulega prawidłowemu wzmocnieniu kontrastowemu, bez zmian ogniskowych. Pęcherzyk żółciowy położony prawidłowo, cienkościenny, bez uwapnionych złogów. Drogi żółciowe wewnątrz- i zewnątrzwątrobowe nieposzerzone. Śledziona i trzustka niepowiększone, bez zmian ognioskowych. Przewód Wirsunga nieposzerzony. Śledziona dodatkowa o wymiarach 17 x 22mm. Nerki położone w miejscu typowym, wielkości w normie, zakontrastowane prawidłowo, bez cech zastoju. Nie stwierdza się zmian ogniskowych w ich obrebie ani uwapnionych konkrementow w ukladach kielichowo-miedniczkowych. Prawidlowo i o czasie wydzielaja zakontrastowany mocz. Moczowody drozne, nieposzerzone. Oba nadnercza w granicach normy. Pecherz moczowy o gladkich obrysach, wykazuja prawidlowa grubosc sciany. Gruczol krokowy o wymiarach 36 x 50 x 49 mm, o jednorodnej strukturze i rownych obrysach. Pecherzyki nasienne sa symetryczne.

Nie wykazano powiekszonych wezlow chlonnych ani wolnego plynu w jamie brzusznej i miednicy mniejszej. Aorta brzuszna i tetnice obu osi biodrowych o prawidlowej srednicy, bez zmian w scianie.

Czesci kostne objete badaniem zmian podejrzanych nie wykazuja.

R. Badanie TK jamy brzusznej i miednicy mniejszej zmian podejrzanych nie wykazuje

TK klatki piersiowej
Badanie TK klatki piersiowej wykonano przed i po podaniu dozylnie srodka kontrastowego.

Dane ze skierowania: Stan po usunieciu jadra prawego z powodu guza nowotworowego

W obrebie tkanki plucnej i oplucnej zmian patologicznych nie stwierdza sie. Upowietrznienie tkanki plucnej prawidlowe, symetryczne - tchawica i drzewo oskrzelowe drozne. Nie stwierdzono obecnosci plynu w jamach oplucnowych.

Narzady srodpiersia w badaniu TK w granicach normy. Nie wykazano powiekszonych wezlow chlonnych srodpiersia i wnek ani pachowych. Aorta srodpiersia o prawidlowej szerokosci swiatla, zmian w scianach nie wykazuje.

Czesci kostne klatki piersiowej zmian podejrzanych nie wykazuja.

R. Badanie TK klatki piersiowej zmian podejrzanych nie wykazuje.


Wyniki pozornie wydaja sie w porzadku, ale jednak zastanawia mnie skok bHCG (0.11->0.76), ktory wciaz jest w normie, jednak niepokoi. Nie pale marihuany ani nie uzywam srodkow anabolicznych. Śledząc historie przedstawione tutaj na forum, to bHCG powinno zawsze być bliskie 0 a nie iść w górę, więc rodzi się pytanie czy powinienem podjąć jakieś kroki w tym kierunku?

Dodatkowo, zauważyłem u siebie zgrubienie pod prawym sutkiem - zastanawiam się czy to nie ginekomastia, ale wynik Testosteronu na to nie wskazuje.

Czekam na wizytę do doktora Sarosieka, ale tutaj pytanie do Was, czy według Was powinienem wykonać jakieś dodatkowe badania?

Z góry dzięki!
deejaay
 
Posty: 23
Rejestracja: 20 Kwi 2020, 12:17

Re: Moja historia guza jądra

Postprzez deejaay » 18 Sie 2020, 15:14

Hej, mała aktualizacja ode mnie.

Za radą dr Sarosieka, wykonałem ponownie badanie bHCG - niestety znów nieznaczny skok do 1.08 przy normie <2.3.

Ze względu na wzrost bHCG i brak zmian w TK - dostałem skierowanie na wykonanie PET-CT - obecnie czekam na wyniki i zobaczymy co dalej.

Btw. USG piersi potwierdziło ginekomastie obustronna.

Zdrowia!
deejaay
 
Posty: 23
Rejestracja: 20 Kwi 2020, 12:17

Re: Moja historia guza jądra

Postprzez deejaay » 28 Sie 2020, 17:08

Witajcie,

Niestety w badaniu PET wyszedł węzeł chłonny, jak to określił radiolog, o miernym pobudzeniu metabolicznymi. Dodatkowo określił go jako podejrzenie meta. Co prawda wciąż ten węzeł nie przekracza 1.5cm, ale już się lampka zapaliła i pewnie przez to moje markery idą do góry.

Skonsultowałem się z doktorem Sarosiekiem i 1 września stawiam się w Warszawie na konsultacje.

Zobaczymy co dalej, nie ukrywam że trochę moje morale poszły w dół.

Zdrówka!
deejaay
 
Posty: 23
Rejestracja: 20 Kwi 2020, 12:17

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 20 gości