Mrożenie nasienia - baza adresów, opinie.

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mrożenie nasienia - baza adresów, opinie.

Postprzez romi » 15 Sty 2017, 21:52

Witam
Biedronka1984 napisał(a):Mój chlopak jest przed chemioterapią, chcieliśmy zamrozić nasienie ( Gdańsk Invicta ) , koszt 550 zl plu badanie nasienia i badanie infekcyjne. Nie udalo się . Nasienie bylo baardzo kiepskiej jakości. Znikoma ilość plemników......

Chemioterapię zaczynacie już jutro, daleko od Was ale może się kiedyś przyda adres kliniki.
http://salvemedica.pl/bankowanie-komorek-rozrodczych
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 3198
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mrożenie nasienia - baza adresów, opinie.

Postprzez Pat&Mon » 23 Sie 2017, 12:49

Mam pytanie do osób, które korzystały lub korzystają z usług kliniki Invicta w Warszawie. Na samym poczatku pierwszego leczenia (rok 2013) własnie tam zamrozilismy nasienie. Podpisaliśmy umowę i płacimy co roku.
W tym roku pofatygowałam się z Patrykiem osobiście do Invicty celem spr czy wszystko jest OK. Byliśmy akurat w poblizu a wiedzieliśmy, że termin opłacenia składki na kolejny rok jakiś czas temu minął. W recepcji Pani recepcjonistka spytała nas czy otrzymaliśmy pismo z prośba o opłatę za kolejny rok. Nadmienilismy, że nie i co więcej że nigdy (czyli od 2013) takiego pisma nie otrzymaliśmy. Po raz kolejny (Patryk zawsze chodził tam samodzielnie i mówił że poprzednimi razami było tak samo) bardzo długo trwało wyszukiwanie danych Patryka. Gdy w końcu został odnależiony i spytaliśmy czy jest wszystko ok, usłyszeliśmy że jak najbardziej tak. Ale ja zaczęłam zadawać kolejne pytania, m.in. o to czy jestem nadal wpisana (bo tak było w 2013) jako osoba upowazniona. Pani recepcjonistka nie odnalazła moich danych więc mój niepokój się tylko pogłebiał. Pani recepcjonistka tlumaczyła się tym, że mieli reinstalację systemu i że dane „się nie zmigrowały” do nowego. Więc Patryk spytał czy w ogóle płacimy za depozyt własnego nasienia? Oczywiście w odpowiedzi usłyszeliśmy, że tak. Dodatkowo dostaliśmy plik nowej wersji umowy do wypełnienia w tym do wpsiania mnie jako osoby upoważnionej i do dostarczenia jej jak już ją wypełnimy. Spytaliśmy także o możliwość płacenia przelewem za kolejne raty w przyszłych latach ale jeszcze tego nie zrobilismy.
Co robić? Czy drążyc temat z dyrekcją klinki? Czy ktoś ma doświadczenie jak się załatwa takie sprawy? Bo szczerze my nie mamy pewności że to co opłacamy jest nasze. :(
Pat&Mon
 
Posty: 14
Rejestracja: 01 Sie 2016, 19:36

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości