Mój rak jądra... Pomocy!

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mój rak jądra... Pomocy!

Postprzez romi » 04 Lis 2013, 21:23

Witaj
Odpowiedział Ci ekspert - lekarz zajmujący się na codzień nowotworami jądra. Przyjmij jego odpowiedź za pewnik.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 2045
Rejestracja: 03 Paź 2011, 09:46

Re: Mój rak jądra... Pomocy!

Postprzez Adrian1975 » 04 Lis 2013, 21:38

nic dodać, nic ująć
Adrian
seminoma testis, 4BEP w DCO
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 771
Rejestracja: 01 Paź 2012, 18:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Mój rak jądra... Pomocy!

Postprzez daro » 05 Lis 2013, 20:11

Witaj, jak będziesz umawiać się na badania to mów wprost, że chodzi o nowotwór jadra, nie wstydź się swojej choroby, często to pomaga i znacznie przyśpiesza termin.
A w szpitalu, w którym byłeś operowany jest onkolog? Może warto pofatygować się do niego, aby uzyskać niezbędne skierowania, jako pacjent tego szpitala może i tomograf zrobią Ci na cito.
Spytać nie zaszkodzi. A jak będziesz mieć wyniki w garści....to już Wiesz co masz robić.
Życzę wytrwałości i głowa do góry, będzie dobrze. Tylko nie odpuszczaj!
Pozdrawiam
daro
 
Posty: 87
Rejestracja: 01 Wrz 2012, 22:00

Re: Mój rak jądra... Pomocy!

Postprzez m9nika » 05 Lis 2013, 21:08

Witam
Na kiedy jesteś umówiony z dr Świątoniowskim?
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1418
Rejestracja: 17 Lut 2012, 19:07

Re: Mój rak jądra... Pomocy!

Postprzez Maciek02 » 05 Lis 2013, 21:28

Jutro jade zdjac szwy i odebrac wynik histo pat.. Natomiast rozmawiałem dzisiaj z dr Grzegorzem Świątoniowskim, przedstawilem mu całą moja sytuacje i powiedzial, ze mam sie nie martwic i przyjechac w czwartek do 4WSK. Jutro przedstawie tutaj na forum moje wyniki, które odbiore.
Maciek02
 
Posty: 33
Rejestracja: 31 Paź 2013, 22:11

Re: Mój rak jądra... Pomocy!

Postprzez Adrian1975 » 05 Lis 2013, 21:30

alleluja,

jesteś w dobrych rękach
powodzenia
Adrian
seminoma testis, 4BEP w DCO
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 771
Rejestracja: 01 Paź 2012, 18:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Mój rak jądra... Pomocy!

Postprzez Maciek02 » 06 Lis 2013, 15:24

Witam wszystkich forumowiczów po raz kolejny. Byłem dzisiaj odebrać wyniki histopatologiczne mojego guza. Przedstawię je tutaj w całości:

Rozpoznanie kliniczne:
Guz prawego jądra

Materiał:
a) brzeg ciecia chir. powrózka nasiennego;
b) guz jądra;
c) jądro poza guzem;
d) najądrze;
e) osłonki;

Opis makroskopowy:

a-e) Jądro prawe o wym. 5,0 x 3,5 x 3,5 cm z kikutem powrózka nasiennego dł. 2,0 cm, najądrzem o wym. 2,0 x 0,8 x 0,4 cm i osłonkami. Na przekrojach międzybiegunowo, podosłonkowo szarożółty, lity guz śr. do 2,1 cm. Pozostałe jądro, najądrze, i osłonki makroskopowo zmian nie okazują.

Wynik mikroskopowy:

a) Absentia neoplasmatis.
b) Tumor mixtus germinalis ( carcinoma embryonale 75% + teratoma partim immaturum 20% + seminoma 5% ).
c) Diffuse Leydig cell hyperplasia.
d,e) Absentia neoplasmatis.

To jest w całości moj wynik badania i nie bardzo wiem co oznacza i w ogóle nie wiem czego sie mam spodziewac... Dlatego prosze o wyjaśnienie tego co kryje sie w tym wyniku. Bardzo proszę o odpowiedz wszystkich, którzy cos na ten temat wiedza a przede wszystkim EXPERTÓW. Z góry dziekuje.
Maciek02
 
Posty: 33
Rejestracja: 31 Paź 2013, 22:11

Re: Mój rak jądra... Pomocy!

Postprzez troll » 06 Lis 2013, 16:56

Witaj,

Rozpoznanie to nowotwór złośliwy jądra. Dokładniej jest to mieszany nowotwór zarodkowy zbudowany z komponenty raka zarodkowego typu dorosłego, potworniaka częściowo niedojrzałego oraz nasieniaka. Ogólnie nowotwór jest nienasieniakiem i dalsze postępowanie powinno być właśnie dla nienasieniaka.

Tłumaczenie wyniku z łaciny:
a) - margines chirurgiczny w obrębie powrózka nasiennego - wolny od utkania nowotworowego
b) - wycinek z guza jądra - zarodkowy nowotwór mieszany (proporcje rodzajów utkania w guzie)
c) - wycinki z jądra poza guzem - rozproszona hiperplazja komórek Leydiga
d) - najądrze i osłonki jądra wolne od nacieku nowotworu

Pozostaje kwestia doprecyzowania naciekania naczyń krwionośnych i limfatycznych w jądrze. Musisz sam zwrócić się o to do lekarza, który badanie wykonywał ew. musi to zrobić Twój lekarz onkolog. W zależności od obecności/absencji inwazji naczyniowej jest to pT1 lub pT2 stopień zaawansowania miejscowego. Wynik tomografii i ponowne oznaczenie markerów da odpowiedź na pytanie jakie jest zaawansowanie cechy N, M i S. To pozwoli postawić jednoznaczne rozpoznanie.

Pozdrawiam!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 2944
Rejestracja: 21 Gru 2010, 15:36

Re: Mój rak jądra... Pomocy!

Postprzez Maciek02 » 06 Lis 2013, 17:07

Czyli jesli dobrze rozumiem to na podstawie tego badania nawet do konca nie mozna stwierdzic rozpoznania miejscowego... czy to jest pT1 czy pT2... A reszte N,M,S dopiero po zrobieniu tomografi czyli reszty badan, ktore mnie jeszcze czekaja...? I jeszcze jedno, co znaczy to: rozproszona hiperplazja komórek Leydiga..?
Maciek02
 
Posty: 33
Rejestracja: 31 Paź 2013, 22:11

Re: Mój rak jądra... Pomocy!

Postprzez m9nika » 06 Lis 2013, 17:29

Witam
Maciek02 napisał(a):Czyli jesli dobrze rozumiem to na podstawie tego badania nawet do konca nie mozna stwierdzic rozpoznania miejscowego... czy to jest pT1 czy pT2... A reszte N,M,S dopiero po zrobieniu tomografi czyli reszty badan, ktore mnie jeszcze czekaja...?

Tak
Maciek02 napisał(a): I jeszcze jedno, co znaczy to: rozproszona hiperplazja komórek Leydiga..?

viewtopic.php?f=15&t=4

Bardzo ważne jeszcze jest kwestia o której pisał Troll, czyli
troll napisał(a):Pozostaje kwestia doprecyzowania naciekania naczyń krwionośnych i limfatycznych w jądrze. Musisz sam zwrócić się o to do lekarza, który badanie wykonywał ew. musi to zrobić Twój lekarz onkolog.

Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1418
Rejestracja: 17 Lut 2012, 19:07

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: danek oraz 3 gości