Strona 3 z 3

Re: Nasieniak PT1 - Moje rokowania

PostWysłany: 14 Wrz 2015, 08:15
przez fuckRak
Gratki :)

Re: Nasieniak PT1 - Moje rokowania

PostWysłany: 14 Wrz 2015, 22:53
przez poznaniak
Super, oby tak dalej... Ja już prawie 8 lat po usunięciu i też synek już obecnie 3-letni powiększył naszą rodzinkę :)
Pozdrawiam

Re: Nasieniak PT1 - Moje rokowania

PostWysłany: 15 Maj 2018, 20:03
przez Grunek
WItam
Po długiej przerwie postanowiłem się tu pokazać, u mnie od 2014r jak narazie wszystko ok, odczuwam skutki operacji, tzn wysiłek fizyczny i ból w pachwinie, stan spychiczny w miarę, życzę wszystkim którzy walczą aby sie nie poddawali
PS: Mój kolega 6 miesięcy temu odkrył ten sam nowotwór co ja miałem, razem do klasy, razem na piwku, razem zachorowaliśmy z jednej "wsi" szok

Re: Nasieniak PT1 - Moje rokowania

PostWysłany: 16 Maj 2018, 15:30
przez troll
Jak widać choroba nikogo nie wybiera. Może to przypadek a może...? :) Gratuluję dobrych wyników, może to teraz czas, żeby opowiedzieć właśnie o bardziej duchowych i osobowościowych skutkach choroby. Jeśli masz chęć i jesteś zainteresowany opisaniem tego trudnego czasu na Forum - zapraszam!

Pozdrawiam, dużo zdrowia!