Luki, nasieniak

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Luki, nasieniak

Postprzez luki » 11 Lip 2014, 16:55

Witam Wszystkich serdecznie
Od jakiegoś czasu przeglądam to forum ale postanowiłem w końcu napisać o moim przypadku.
Dnia 9-go czerwca zauważyłem, że moje prawe jądro jest dużo większe od lewego. Mocno zaniepokojony umówiłem się na wizytę u urologa. Lekarz po obejrzeniu jądra skierował mnie na CITO na oddział urologiczny w Kędzierzynie-Koźlu bo ponieważ mnie to jądro nie bolało ani nie miałem gorączki, a zmiana wydawała mi się pojawić szybko, podejrzewał guza. 10-go czerwca (tego samego dnia zostałem przyjęty na oddział) i od razu pobrano krew do oznaczenia poziomu markerów, zrobiono mi na szybko USG. Młody lekarz, który mnie prowadził nie widział na USG żadnego wyraźnego guza, tylko zwiększony przepływ krwi i mikrozwapnienia. Następnego dnia wykonano mi jeszcze raz USG, RTG klatki i TK jamy brzusznej. Opisu USG i RTG nie dostałem ale o RTG lekarze powiedzieli, że czyste, a w wypisie mam tylko "RTG klatki piersiowej - pa (z op.)". Poniżej opis TK i poziomy markerów:

całkowite HCG 0.0mg/dl <0,6
LDH 250.0 U/l 120-230
AFP 0.5 U/ml 0,0-8,0

TK
Wątroba niepowiększona, jednorodna, bez zmian ogniskowych, o obniżonej gęstości HU średnio 32- cechy stłuszczenia.
Śledziona niepowiększona, jednorodna, bez zmian ogniskowych.
Pęcherzyk żółciowy niepowiększony, cienkościenny, bez widocznych w badaniu TK złogów.
PŻW i drogi żółciowe wewnątrzwątrobowe oraz żyła wrotna bez zmian ogniskowych
Trzustka niepowiększona, jednorodna, bez zmian ogniskowych
Obie nerki o prawidłowym położeniu i budowie, bez zmian ogniskowych, wykazują prawidłowy typ wzmocnienia w kolejnych fazach badania.
Układ kielichowo-miedniczkowe nieposzerzone.
Funkcja wydzielnicza obu nerek zachowana.
Wolnego płynu w jamie brzusznej nie stwierdza się.
Aorta brzuszna nieposzerzona, o prawidłowej morfologii.
Inne naczynia jamy brzusznej zmian nie wykazują.
W przestrzeni zaotrzewnowej na wysokości podziału aorty brzusznej przed żyłą główną dolną oraz naprawo od niej, a także wzdłuż naczyń biegnących do kątnicy widocznych jest kilka węzłów chłonnych znamiennie niepowiększone - największy w osi krótkiej o wymiarze 8mm (norma).
Poza tym patologicznie powiększonych węzłów chłonnych nie wykazano.
Struktury kostne bez zmian ogniskowych.

Wnioski:
Stłuszczenie wątroby.
Drobne węzły chłonne w okolicy żyły głównej dolnej i przyśrodkowo od kątnicy.
Bez innych wyraźnych zmian.

Na podstawie powyższych badań wdrożono antybiotykoterapię. Jądro bez żadnej poprawy. Jeden lekarz (dyżurujący w tym szpitalu, ten który mnie wysłał na oddział) twierdził, że to zapalenie, a ordynator, że prawdopodobnie nowotwór. Ponieważ nie miałem nic innego do roboty oprócz czytania to czytałem na necie o raku jądra. Gdy przy jednej z kontroli ordynator powiedział, że oni chcieliby mnie operować i zrobić biopsję spytałem czy jest to bezpieczne, bo na necie czytałem że nie robi się jej przy podejrzeniu raka jądra, to mi powiedział, że postępują zgodnie ze standardami światowymi. Powiedział, że otworzą mosznę, wyjmą jądro i natną, a obecny podczas operacji histopatolog sprawdzi co jest w wycinku. No to ok. Nie drążyłem tematu ale nie dawało mi to spokoju.

15.06
Gdy w niedzielę 15-go czerwca ordynator mnie kontrolował i powiedział, że mogę iść do domu, brać dalej antybiotyk, a w poniedziałek 23-go mam przyjechać na kontrolę i podejmą decyzję o operacji. Jeszcze raz spytałem o tę biopsję to powiedział, że tłumaczy mi drugi raz i ostatni, że oni postępują zgodnie ze standardami światowymi i nie wytną mi zdrowego jądra. Powiedział, że obrażam jego inteligencję i wiedzę medyczną i mam komuś, niekoniecznie im, zaufać. Tak też zrobiłem.
Poszedłem do domu i umówiłem się na piątek (dodatkowo jeszcze było Boże Ciało po drodze) do innego urologa.
20-go poszedłem na wizytę i lekarz po zrobieniu USG powiedział, że jemu to wygląda na nowotwór bo wzmożony przepływ krwi pokrywa się z nieco innego koloru obszarem w jądrze. Powiedział mi, że skonsultuje mój przypadek z prof. Chłostą w Klinice Urologii przy UJ w Krakowie i da mi znać.
Jeszcze tego samego dnia zadzwonił do mnie i powiedział, że mam się stawić na 24-go w Krakowie na orchidektomię.

24.06
Przyjęcie na oddział.
Jeszcze tego samego dnia oznaczono LDH: 334.1 U/l [240-480]

25.06
Oznaczono:
AFP: 2.33 IU/ml [0,0 - 5,8]
beta-HCG 1,97 mlU/ml [<2mlU/ml]
Zrobiono RTG klatki (znów nie mam opisu, jedynie płytkę)
Przeprowadzono orchidektomię.

26.06
Wypis ze szpitala i umówiona wizyta i odbiór badań his-pat na 10-go lipca

3.07
Oznaczyłem prywatnie markery
beta HCG <0,1mlU/ml [0,0-2,0]
LDH 162 U/l [0 - 250]
AFP 1,80 IU/ml [0,0 - 5,8]

10.07
Wizyta, kontrola gojenia się rany i wynik histo, poniżej.

Do badania otrzymano jądro wraz z najądrzem 6.5x4x3.5cm oraz fragmentem powrózka 4cm. Na przekroju białawy, homogenny naciek do 4cm. Histologicznie: Seminoma testis. pT2
Nowotwór nacieka osłonki jądra, ale przez nie nie przechodzi. Najądrze przekrwione, bez nacieku nowotworu. Obecna angioinwazja. Powrózek przekrwiony, bez nacieku nowotworu.
Miąższ jądra poza obszarem guza z obrazem zaniku i szkliwienia kanalików; obecne też zwapnienia.

Tyle na dzień dzisiejszy. Na 21-go mam umówione TK klatki piersiowej, a 23-go mam wizytę w Centrum Medycznym "Małgorzata" w Częstochowie (mam 50km więc stąd wybór).
Mam prośbę o ocenę moich wyników.
Mam również pytanie o TK klatki. Wiem, że mogę nie mieć jeszcze opisu na wizytę w CM Małgorzata, czy jest sens iść bez tego, czy lepiej przełożyć i pójść z opisem?
Co z brakiem TK miednicy mniejszej?

Będę wdzięczny za pomoc
Pozdrawiam
luki
 
Posty: 53
Rejestracja: 21 Cze 2014, 11:22

Re: Luki, nasieniak

Postprzez romi » 11 Lip 2014, 17:24

Witaj
Twoja czujność i drążenie tematu uchroniło Cię przed poważnym błędem. Potwierdza się, że lekarze z dużym doświadczeniem nie do końca wiedzą czego nie należy robić przy podejrzeniu nowotworu jądra. A zachowanie pana ordynatora było delikatnie określając niewłaściwe. Pacjent ma prawo pytać, a lekarz powinien wykazać umiejętność empatii.
Jak będziesz robić TK poproś żeby zrobiono szybko opis, ze względu na wyznaczony termin wizyty i niezależnie od wszystkiego na wizytę pojedź. 50 km to nie jest daleko i nawet jeśli będzie trzeba pojedziesz drugi raz. Nowotwór wydaje się niskozaawansowany, co prawda z cechami angioinwazji, ale wszystkiego dowiesz się u dr Huras.
W twojej sytuacji pewnie wystarczy RTG klatki piersiowej, bo w TK brzucha nie wykryto żadnych zmian. Być może to TK obejmuje również miednicę i nie byłoby potrzeby robienia tego bądź co bądź obciążającego badania, ale to może ocenić lekarz radiolog.
Napisz jakie będą ustalenia po wizycie u onkologa.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4140
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Luki, nasieniak

Postprzez Andreas » 11 Lip 2014, 17:29

Witaj wśród jednojajowców.
Dobrze że uciekłeś od Pana Ordynatora, nie wiem jakiego świata on standardy stosuje, cytuje z opracowania CO-I: "Ze względu na możliwość rozsiewu bezwzględnie przeciwwskazane jest wykonywanie biopsji cienkoigłowej podejrzanych zmian w jądrze. Otwartą biopsję jądra można rozważać w przypadku podejrzenia zmiany w jedynym jądrze (wykonuje się ją przy zaciśniętym powrózku nasiennym).".
Niektórzy lekarze boją się ciąć, bo wytną, a tam nic złośliwego nie będzie i pacjent im zrobi rabanu.
Jedź na wizytę skoro jesteś umówiony, zbierz wszystkie wyniki które do tej pory uda Ci się zgromadzić. Będziesz miał założoną kartę, szybciej umówisz się na następna wizytę, a gdyby trzeba było jeszcze jakiś innych badań to dostaniesz skierowanie.
Co do wyników to lekarzem nie jestem, są pewne czynniki ryzyka jak angioinwazja czy dość duży guz przemawiający za jakimś uzupełniającym leczeniem niż tylko obserwacją, ale o tym lepiej rozmawiać jak będziesz miał wszystkie wyniki obrazowe, a lekarz przedstawi Ci swoja propozycję postępowania.
Głowa do góry, będzie dobrze.
Pozdrawiam
Andreas
 
Posty: 70
Rejestracja: 02 Cze 2014, 12:48

Re: Luki, nasieniak

Postprzez luki » 11 Lip 2014, 22:07

Dziękuję za odzew.
Dam znać co i jak powie mi onkolog.
luki
 
Posty: 53
Rejestracja: 21 Cze 2014, 11:22

Re: Luki, nasieniak

Postprzez luki » 11 Lip 2014, 23:23

Naczytałem się nieco i mam takie pytanie, 11.06 robiono mi TK jamy brzusznej i RTG klatki piersiowej. Potem 24.06 znów RTG klatki i teraz na 21.07 mam znów zrobić badanie TK ale klatki piersiowej.
Czy to nie jest za dużo w tak krótkim okresie czasu?
Wolałbym nie świecić w ciemnościach ;-)
luki
 
Posty: 53
Rejestracja: 21 Cze 2014, 11:22

Re: Luki, nasieniak

Postprzez romi » 11 Lip 2014, 23:40

Witam
Jeśli jest to konieczne dla diagnostyki to trzeba te badania zrobić. RTG to dawka minimalna wielokrotnie mniejsza niż TK. Na razie dawka którą przyjmiesz w tych badaniach nie stanowi problemu.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4140
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Luki, nasieniak

Postprzez rostocker78 » 12 Lip 2014, 14:57

Widzę, że jesteś w bardzo podobnej sytuacji do mojej. U mnie też ciężko było znaleźć guza choć wielkością zbliżony do twojego. Też faszerowali mnie antybiotykami i też zastanawiali się nad biopsją. Poza tym angioinwazja. Jedyna różnica w naszych przypadkach jest taka, że u mnie bHCG przekraczało normę i to chyba na moje szczęście, bo dzięki temu trochę poczytali na temat biopsji jądra przy podejrzeniu nowotworu. Jeśli wszystko w klacie i jamie brzusznej będzie ok to zaproponują Ci pewnie 3 opcje: naświetlania (średnio polecane), obserwację (przy IB trochę ryzykowne jeśli chodzi o wznowę) i "strzał" z karboplatyny, który ma za zadanie wyczyścić organizm z niewidocznego na CT syfu, który mógł pozostawić Mr. Seminoma, dlatego tą opcję polecam, bo działa ogólnoustrojowo. Minusy to spadek morfologii i uczucie jak next day po sylwestrze. Trzymaj się kolego.
Awatar użytkownika
rostocker78
 
Posty: 76
Rejestracja: 21 Maj 2013, 21:00
Miejscowość: Bangkok

Re: Luki, nasieniak

Postprzez luki » 12 Lip 2014, 16:12

rostocker78 napisał(a): Minusy to spadek morfologii i uczucie jak next day po sylwestrze. Trzymaj się kolego.


Dzięki za słowa pocieszenia, akurat syndrom dnia następnego mi nie straszny wiec tez się nastawiam na chemię.
Pozdrawiam
luki
 
Posty: 53
Rejestracja: 21 Cze 2014, 11:22

Re: Luki, nasieniak

Postprzez romi » 12 Lip 2014, 19:12

Witam
Trzeba poczekać na opis histopatologiczny, i dopiero z kompletem badań można decydować co dalej. Chemioterapia to niestety nie tylko syndrom dnia następnego, ale wiele innych skutków ubocznych.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4140
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Luki, nasieniak

Postprzez luki » 12 Lip 2014, 19:44

romi napisał(a):Witam
Trzeba poczekać na opis histopatologiczny, i dopiero z kompletem badań można decydować co dalej. Chemioterapia to niestety nie tylko syndrom dnia następnego, ale wiele innych skutków ubocznych.
Pozdrawiam


Wynik his-pat jest, w pierwszym poście.
Zdaję sobie sprawę ze skutków chemii ale chyba korzyści przewyższają szkody.
luki
 
Posty: 53
Rejestracja: 21 Cze 2014, 11:22

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 10 gości