Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez tobson85 » 03 Gru 2021, 13:18

Dobrze ze napisales do dra Sarosieka. Trzymam kciuki, żebyś w końcu miał spokój pod kątem zdrowotnym.
A uzupełniając wpis Adama o unicornie, to moim zdaniem warte rozważenia.
Sama choroba to bardzo duże obciążenie dla naszej psychiki. Ja myślałem, że dobrze to zniosłem, a jednak się myliłem. Po tym jak doszedlem do tego że to co mi się dzieje to może być moja glowa to skorzystałem z pomocy psychologa i psychiatry i bardzo mi to pomoglo - a objawiało się różnie, nie tylko złym nastrojem, ale też szeregiem objawów fizycznych.
Trzymaj się i dawaj znac.
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1011
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 04 Gru 2021, 12:45

Na przyszły tydzień jestem umówiony prywatnie do endokrynologa. Iść i powiedzieć, jaką jest sytuacja, czy trzeba robić jakieś badania? Wiadomo, że testosteron wyjdzie blisko zera.

Druga sprawa - czy na Garncarska mogę jechać bez skierowania od urologa jako pacjent pierwszorazowy (nowy guz), tak, żeby wizyta odbyła się tego samego dnia? Albo chociaż zdalnie? Boję się iść do poradni w moim szpitalu - na korytarzu ludzie stłoczeni jak sardynki, sporo osób, również z personelu, bez maseczek, a mamy mnóstwo zakażeń.
miszcz
 
Posty: 290
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 07 Gru 2021, 16:12

Jestem po wizycie u endokrynologa. Zastrzyki z Testosteronum Prolongatum co dwa tygodnie. Podobno poziom trójglicerydów opadnie.

Problemem jest znalezienie kogoś do zdjęcia szwów. Nie garną się do tego w moim mieście, więc chyba będzie trzeba jechać do Katowic. Mam wrażenie, że oprócz szwów na pachwinie był też jeden na mosznie, który zniknął.

Pod skórą, od wzdłuż cięcia pachwiny do dawnego jądra czuć w niektórych miejscach zgrubienia. Nie wyjdą one na TK jako powiększone węzły chłonne lub miejsca podejrzane onkologiczne?

Zespół popunkcyjny przeszedł. Mam nadzieję, że na dobre, ale dwa tygodnie leczenia zawalone.

Martwi mnie marker beta-hcg. Dwa badania w ciągu tygodnia i 0,5. Niby w normie, ale zobaczymy, w którą stronę pójdzie.
miszcz
 
Posty: 290
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez tobson85 » 07 Gru 2021, 21:26

miszcz napisał(a):Problemem jest znalezienie kogoś do zdjęcia szwów. Nie garną się do tego w moim mieście, więc chyba będzie trzeba jechać do Katowic.

Najlepiej tam, gdzie był zabieg, ale teoretycznie w każdym POZcie powinni bez problemu to ogarnąć.

miszcz napisał(a):Pod skórą, od wzdłuż cięcia pachwiny do dawnego jądra czuć w niektórych miejscach zgrubienia. Nie wyjdą one na TK jako powiększone węzły chłonne lub miejsca podejrzane onkologiczne?

To może być po prostu obrzęk pooperacyjny.

miszcz napisał(a):Martwi mnie marker beta-hcg. Dwa badania w ciągu tygodnia i 0,5. Niby w normie, ale zobaczymy, w którą stronę pójdzie.

Może być tak, ze laboratorium ma taką skalę, że zaczyna się od 0,5. Ja ostatnio mam wyniki poniżej 1 a wcześniej poniżej 0,3 - lab zmienił sprzęt i zakresy się zmieniły. Jak jest w normie to jest w normie.
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1011
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 11 Gru 2021, 22:19

Jestem po pierwszym zastrzyku z testosteronu. Mam huśtawka nastrojów. W ogóle z załatwianiem zastrzykow były problemy. Zadzwoniłem do przychodni, to powiedzieli mi, że zrobią mi zastrzyk, jeśli mam zlecenie z prywatnego gabinetu za 10 zł.

Kiedy przyszedłem nazajutrz, stwierdzili, że z prywatnego gabinetu nie zrobią zastrzyku i muszę zdobyć zlecenie od swojego lekarza POZ, ale wątpia, czy mi wypisal zlecenie tego samego dnia. Było sporo nerwów i czekania, ale udało się.

Z moim leczeniem jest jakaś dziwna sprawa. Konsylium ma się odbyć w szpitalu urologicznym w Katowicach. Jeśli będzie podawana karboplatyna, dostanę ja w swoim powiatowym szpitalu. Jeśli BEP, nie wiadomo gdzie. Nie wiadomo też, co z dalszą obserwacją.
miszcz
 
Posty: 290
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez tobson85 » 12 Gru 2021, 12:18

Mistrzu, a Ty juz miałeś TK?
Ten rezonans co był to chyba tylko jądro?

Pozdrawiam
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1011
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 12 Gru 2021, 13:09

Tylko rezonans jądra. Nie miałem ani tomografii, ani rtg klatki piersiowej. Nawet skierowania nie chcieli wystawić, choć prosiłem, bo chciałem zrobić prywatnie.
miszcz
 
Posty: 290
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez tobson85 » 12 Gru 2021, 15:23

No to na tym konsylium za dużo nie zdecydują. Wynik hispat jest wystarczającym dokumentem, żeby wystawić Ci skierowanie na badania TK. Masz kontakt do onkologa pod którego byłeś opieka poprzednim razem? Może spróbuj bezpośrednio sie tam zgłosić z wynikami. Do onkologa nie potrzebne jest skierowanie.
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1011
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 12 Gru 2021, 15:41

W Krakowie nie byłem pod opieką żadnego onkologa. W poradni przyjmował mnie na każdej wizycie inny, a lekarka, która była moim lekarzem prowadzącym podczas chemioterapii, już tam nie pracuje. Zresztą wolałbym o niej zapomnieć.

Gdybym mógł normalnie chodzić, jechalbym od razu do Krakowa, ale pechowo wyszło, że wszystkie nieszczęścia zwalily się w jednym czasie.
miszcz
 
Posty: 290
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 18 Gru 2021, 20:09

Mija miesiąc od zabiegu wycięcia chorego jądra. Nie posunąłem się do przodu. Z mojego miasta wysyłali mnie do szpitala urologicznego w Katowicach, gdzie byłem operowany. Podobno tam miałem mieć dodatkowe badania i konsylium. W ubiegłym tygodniu pojechałem na zdjęcie szwów (wtorek) - minuta roboty, jakby nie mogli tego zrobić w moim mieście.

W czwartek na wizytę kontrolną, gdzie podobno miałem dostać skierowania na dalsze badania i zostać pokierowany, jak dalej postępować. Wizyta kontrolna trwała niecałe 5 minut. Przyjechałem transportem sanitarnym wykupionym prywatnie, ponieważ nie mogę chodzić na odległości dłuższe niż 100-200 metrów. Na dzień dobry usłyszałem od lekarza "ojej, nóżka boli, to pogotowie musi zawieźć, co za czasy". Potem wydarł się na mnie, że po co przyjechałem, przecież powinienem się leczyć w poradni w moim mieście. Skierowań nie wypisze, bo on nie jest onkologiem. USG trwało może 15 sekund. Chamstwo i lekceważenie pacjenta, jakiego dawno nie doświadczyłem, ale opinie pacjentów o tym lekarzu potwierdzają, iż nie jestem odosobnionym przypadkiem.

Słowem - w moim szpitalu kierują mnie do Katowic, w Katowicach do mojego szpitala i przez miesiąc leczenie nie posunęło się do przodu. Kiedy przyjeżdżam transportem sanitarnym, personel szpitali uważa mnie za cwaniaka i oszusta, bo na pierwszy rzut oka nie widać, że mam problemy z chodzeniem, staniem i siedzeniem. Nadal nie mam skierowań na tomograf i rentgen klatki piersiowej. Gdybym nie zrobił rezonansu prywatnie, pewnie do dziś nie wycięliby mi jądra.

Dojazd na wizytę kontrolną kosztował mnie 360 złotych, dodatkowe 40 złotych musiałem wydać na test antygenowy dwa dni później, bo przeziębiłem się, a teraz nigdy nie wiadomo, czy to zwykłe przeziębienie. Szkoda pieniędzy, zdrowia, czasu i nerwów.

Leczenie wykańcza psychicznie i finansowo. Do rodzinnego trudno się dostać, ale ogólnie lekarze POZ nie robią problemów z wypisaniem skierowań i zleceń. A trzeba wypisywać sporo, bo ktoś zapomni wydać skierowania, źle wypisze, i tym podobne. Dramat.
miszcz
 
Posty: 290
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 29 gości