Witam,
Nut, dziękuję, mimo wszystko, za ciepłe słowa w moim kierunku. Obiecuję, że zrobię wszystko co w mojej mocy aby nikt, szukający rzetelnej wiedzy i realnej pomocy, nie pozostał na tym forum bez wsparcia. Niezależnie od tego jakie ma IQ, czy uwielbia Kaczyńskiego czy Tuska, czy jest czarny czy biały oraz czy lubi czekoladę albo jest wielbicielem napojów gazowanych.
Nut napisał(a):wszystkie te w/w osoby są, jak rozumiem, walnięte w głowę i bredzą o diecie metabolicznej i B17 itd. A, a lekarka jest dodatkowo kretynką - jak Troll był uprzejmy zauważyć.
Niestety, popieram swoje słowa rzetelną wiedzą zawartą w badaniach naukowych (a tak prawdę mówiąc nie zawartą). NIE ISTNIEJE żadne doniesienie naukowe o skuteczności letrilu w leczeniu raka. ŻADNE. A nazywanie letrilu witaminą B17 jest szaleńczym nadużyciem. To, że Twoja mama, Twój brat lub ktokolwiek inny wierzy w cudowność leczenia, którego "cudowność" tak naprawdę znajduje się wyłącznie w głowie osób w nią wierzących nie jest najmniejszym dowodem, że to leczenie będzie działać. Prawda jest smutna - takie leczenie nie działa. Co więcej - jest potencjalnie szalenie toksyczne co bezpośrednio wynika z budowy chemicznej tego związku. Żeby zamknąć wszelkie dyskusje o wikipedii (które de facto są również kretyńskie - artykuł w wikipedii zawiera bibliografię z którą wystarczyło się zapoznać) przytaczam badania kliniczne oceniające letril w leczeniu nowotworów:
- Chyba najważniejszy artykuł (już z 1982 roku!)
http://www.nejm.org/doi/pdf/10.1056/NEJM198201283060403- Warto przestudiować anglojęzyczną wikipedię:
http://en.wikipedia.org/wiki/Amygdalin#Cancer_treatment- ...oraz zbiór informacji o tej pseudoterapii
http://www.cancer.org/treatment/treatme ... t/laetrileNiestety temat w niezwykle łatwy sposób zabrnął w rejony, które w Internecie stały się wiele lat temu słynne i zarazem niepożądane. Sugeruję zapoznać się z humorystycznym ale jakże trafnym w swojej treści prawem Godwina (odnajduję tutaj nawiązanie do ZSRR) oraz arugmentum ad hominum. To chyba Wam wiele wyjaśni.
Apeluję o poszanowanie zasad tego miejsca - regulamin jest mam nadzieję jasny dla każdego.
Dyskusja zostaje cofnięta do miejsca w którym pytanie o witaminę (jakkolwiek to brzmi) B17 pojawia się po raz pierwszy. Każde kolejne wspomnienie o tym szamańskim specyfiku będzie nagradzane tygodniowym urlopem od Forum. Niestety, to jedyna możliwość wyegzekwowania zasad, które zostały ustalone wraz z początkiem istnienia tego Forum.
Ponadto jeszcze raz przypominam - nikt na Forum nie zostanie bez pomocy jeśli tylko chodzi o leczenie nowotworów jądra w sposób, którego skuteczność jesteśmy w stanie wyjaśnić w badaniu klinicznym. Polecam strony -
http://www.ncbi.nlm.nih.gov,
http://www.cancer.gov, nie wspominając już o bazach abstraktów
http://www.jci.org,
http://www.ejcancer.com, jjco.oxfordjournals.org czy po prostu
http://www.oxfordjournals.org.
Pozdrawiam!