drugi rak po 12 latach

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 26 Wrz 2014, 16:49

Wyniki pet w zasadzie są dobre bo nie pokazują wyraźnie nic co miałoby charakter wzrostowy ale markery za to wzrosły do 378... Po rozmowie z Słoniem wiem że trza będzie chemizować w przeciągu jakichś 2 najbliższych tygodni. Próbuje to zalatwic lokalnie bo program nie jest czasochłonny i szkoda by było jeździć pól polski na pół dnia... Dupa
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez troll » 26 Wrz 2014, 18:20

Witaj,

To ogarniaj temat jak najszybciej bo w Twoim przypadku czas będzie bardzo ważny! Gdzie chcesz otrzymywać tę chemioterapię?

Pozdrawiam!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 26 Wrz 2014, 21:07

Chciałbym na miejscu ale babeczka nie podawała GOPa i się chyba boi bo proponuje kontynuowanie leczenia w dotychczasowym ośrodku. Jak trzeba będzie to i do warszawy mogę jeździć...
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Michu7x » 26 Wrz 2014, 21:25

Hej,

"ale markery za to wzrosły do 378..." a wychodzisz z głodówki ?
dalej otrzymujesz omnadren co 2tyg?
"program nie jest czasochłonny i szkoda by było jeździć pól polski na pół dnia..."
to teraz przechodzisz na leczenie paliatywne?

trzymaj się,
M.

P.S.jeśli każdy pomysł mile widziany mogę coś zasugerować...
Seminoma testis, 2BEP+3EP w DCO
Michu7x
 
Posty: 31
Rejestracja: 16 Cze 2013, 14:36

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez romi » 26 Wrz 2014, 21:32

Witam
Nie kombinuj, bo źle na tym wyjdziesz. jeśli lekarz nie ma doświadczenia w podawaniu chemii i pewnie na dodatek nie wie jakie mogą być efekty, co można, a czego nie można robić, to możesz narobić sobie kłopotów i całe leczenie diabli wezmą. Jedź do Warszawy, Świdnicy, czy do innego ośrodka referencyjnego gdzie lekarze znają się na rzeczy. Życie masz tylko jedno, masz szansę na całkowite wyleczenie, nie zmarnuj jej.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 26 Wrz 2014, 21:47

Michu7x - wychodzę z głodówki ale jest to już na zasadzie zwiększania kalorii. Jest spoko z tym tematem... A co do sugestii to słucham.a leczenie z tego co wiem to jeszcze nie paliatywne.
Romi wstępnie ugadane jest ze Świdnica. A co do kombinowania to tylko z smsem :)
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Adrian1975 » 26 Wrz 2014, 22:14

Maćku nie jeszcze a nigdy paliatywne i na to masz być nastawiony kurcze, nie masz innej opcji
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 26 Wrz 2014, 22:37

Adrian racja
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez troll » 26 Wrz 2014, 22:38

Maciek,

Dzisiaj zdarzyło mi się przeczytać na pewnym portalu dla lekarzy, którego nazwy pragnę nie wymieniać, że jakiś tam chory otrzymał 4 BEPy i ponieważ zanotowano odpowiedź częściową (masa przerzutowa - węzłowa przetrwała w brzuchu) to jest przygotowywany do chemioterapii 2 linii. Ponieważ informacji jest mało (zbyt mało) to nie śmiałem pytać o to, jak teraz wygląda sytuacja i jak wyglądała pierwotnie i dlaczego 4 BEPy ale z moich domniemanych myśli wynika, że pani doktor ze szpitala powiatowego chyba za bardzo nie ogarnia sytuacji (obym się mylił - jeśli się nie mylę to szkoda tego chłopaka). Ty będziesz otrzymywał chemioterapię, jakiej nie otrzymuje wielu chorych. Po pierwsze dlatego, że niewielu chorych znajduje się w takiej sytuacji, jak Ty a po drugie (i najważniejsze) niewielu onkologów ją podawało kiedykolwiek. Chwała za to, że Twoja pani doktor potrafiła się do tego przyznać! To świadczy o jej profesjonalizmie. Ja w Twoim przypadku sugeruję Świdnicę i dra Świątoniowskiego. Do ciężkiej cholery to jest wyjątkowy człowiek i lekarz! Nie będziesz miał takiego nigdzie indziej! I pamiętaj, nie wybierasz miasta, szpitala, ośrodka tylko lekarza!

Sam program chemioterapii, który jest brany teraz pod uwagę jest, przynajmniej teoretycznie, bardzo celnie wstrzelony w Twoją sytuację. Jak widzisz markery powoli wzrastają - to jest moment, by postrzelać w komórki guza czymś, czego jeszcze nie znają i co prawdopodobnie będzie dla nich zabójcze. Absolutnie NIE jest to chemioterapia paliatywna. Pomimo bardzo skomplikowanej sytuacji wciąż jest to leczenie radykalne!

Mam nadzieję, że choć trochę poustawiasz sobie wszystko po moich słowach. Zapewne rozmawiałeś dzisiaj z doktorem Świątoniowskim i wiesz co i jak. Myślę, że gdybyś miał tylko jakieś pytania - śmiało pytaj Słonia i jeśli nie będą one zbyt osobiste - pisz na Forum lub bezpośrednio do mnie!

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Michu7x » 26 Wrz 2014, 22:49

Jeżeli masz mieć wysokodawkową chemioterapię w ramach jeszcze radykalnego leczenia to sugeruje (tylko propozycja) iść na całość tak by maksymalnie uskutecznić ostateczne leczenie, skoro już byłeś na głodówce i tak się dzielnie trzymasz do tej pory,
Iść na całośc tzn. odpuścić sobie całkiem omnadren na czas ostatecznego leczenia chemią.
Wiem,temat hormonozależności był przerabiany jednak nie jestem przekonany , ani żaden lekarz nie wypowiedział się do tej pory jednoznacznie czy zmniejsza/nie zmniejsza skuteczności leczenia chyba ,że ktoś mi przedstawi materiały dowody,że jest inaczej. Na pewno zgadzam się,że nie przyczynia się do powstawania nowotworów j. ani też nie przyczynia się do nawrotów jeśli zostało to porządnie wyleczone chemią ale w momencie kiedy są aktywne komorki nowotworowe to chyba nie ma znaczenia bo steryd powoduje wzrost aktywności wszystkich komórek...więc po co pomagać obcym komórkom. Hormonozależność przed i po leczeniu NIE w trakcie TAK więc uśredniając nie jest hormonozależny !! :D (takie jedno z licznych nieścisłości..)
Szczególnie jeśli chodzi o omnadrem - mocny steryd (mieszanka estrów o działaniu silnie androgennym) z ostatnim estrem o charakterze nie tyle sterydowo-płciowym ile silnie anabolicznym...co zresztą uważam za wielkie g*** jeśli ktoś jest nim przekonany chętnie oddam za darmo dwa opakowania z ważną na póltora roku ważnością (nie mam co z tym zrobić) ;)
A wracając do głodówki to spotkałem się z wieloma przypadkami na oddziale DCO ( w ciągu mojej 4 miesięcznej kuracji), którzy wypróbowali tą metodę i tylko zatrzymała chorobę aby po niedługim czasie wrócić do chemii. Wiadomo jak nie jesz,to i testosteron nie działa, zero paliwa na komórki zdrowe jak i obce, które mogą ew. przejść w stan uśpienia. Wiadomo przy takiej metodzie rak Cię nie zabije ale po prostu sam się wykończysz. Z chemią masz szansę na zabicie drania nie dając się ostatecznie jej pokonać bo organizm jak sam zauważyłeś ma ogromne zdolności regeneraycjne. Więc chemia + zero teścia , wiem ,że możesz się czuć w takim przypadku sto razy gorzej niż to miałeś w przypadku dwóch pierwszych rzutów ale za to masz szanse pokonac raz na zawsze tą pozostałość.
Pet czysty a badałeś szyszynkę? własnie ona lubi produkować dużą ilość bhcg jesli coś jest nie tak z nią /lub coś się nie daj boże się tam przerzuciło z płuc. Wiadomo,że chemia tam nie dociera.

Niemniej trzymaj się i walcz najlepiej przy asyście najkompetentniejszego lekarza z forum.
M.
Seminoma testis, 2BEP+3EP w DCO
Michu7x
 
Posty: 31
Rejestracja: 16 Cze 2013, 14:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość