Strach, wyparcie u osoby chorej - jak pomóc?

Choroba nowotworowa jest dla Chorych i ich bliskich jedną z najbardziej stresogennych sytuacji w życiu. Strach, rozdrażnienie, wściekłość, wstyd, obawy przed odrzuceniem przez dotychczasowe środowisko a przede wszystkim lęk o życie to emocje z którymi mierzą się praktycznie każdy Chory na nowotwór jądra, jego rodzina i najbliżsi znajomi.

Niniejsze forum służy rozmowie, wyjaśnianiu pojawiających się problemów sfery emocjonalnej. Traktuje także o odchodzeniu, radzeniu sobie w jednym z najtrudniejszych momentów w życiu człowieka.

Strach, wyparcie u osoby chorej - jak pomóc?

Postprzez Nataliia » 10 Maj 2018, 14:54

Cześć.

U męża 5 tygodni temu zdiagnozowano guza jądra. 4 tygodnie temu przeszedł operację orchidektomie. W wyniku histopatologi wyszło, iż był to nowotwór złośliwy jądra typ C.62. W tym tygodniu miał tomografie i w przyszły tygodniu mamy wizytę co dalej. Mąż do końca przyszłego tygodnia jest na l4. Fizycznie doskwiera mu lekki ból w miejscu gdzie kiedyś było jądro i w pachwinie (jak by miał naciagniete mięśnie). Gorzej jest w sferze psychicznej. Nie radzi sobie, czasem rozmawia o tym jak by to było zwykle przeziębienie, czasem jak wyrok. Ja pracuje i studiuję, staram się być w ciągu dla z nim w kontakcie i jak najwięcej spędzać czasu w jego obecności. Martwi mnie to, że jak mnie nie ma to głównie śpi, je 1-2 posiłki, chyba że mu dam pod nos to max 4. Jak wracam zamyka się w swoim świecie gier komputerowych. Ze mną ani z rodziną nie chce rozmawiać. Czasem mam wrażenie że ma depresję (kiedyś już przechodził, ale dawno temu). Próbowałam go namówić na rozmowę z specjalista (psychologiem) ale nie chce się zgodzić. Może moglibyście podpowiedzieć jak mam go namówić do powrotu do "żywych".? W mojej rodzinie duzo osób zmarło na nowotwór, dlatego trudno mi o tym rozmawiac.
Nataliia
 
Posty: 1
Rejestracja: 10 Maj 2018, 11:05

Re: Strach, wyparcie u osoby chorej - jak pomóc?

Postprzez elef1326 » 10 Maj 2018, 22:10

Witaj,
ja jestem tu od niedawna więc niewiele pomogę, może niebawem napisze ktoś kto już się z tym wszystkim zmierzył i uporał.
Czekanie na wyniki dość mocno obciąża psychikę, każdy chyba znosi to na swój sposób. Nie wiem jaki jest stopień świadomości Twojego męża jeśli chodzi o leczenie i rokowania w raku jądra, ale te są dobre.

Na pewno dobrze jest mieć jakieś zajęcie, które pomaga się jakoś oderwać od myślenia o wynikach, chorobie itp.
Dobry specjalista pewnie by się przydał, zwłaszcza jeśli mąż miał już kiedyś problemy z depresją, ale na siłę to się nie da :(
Mam nadzieję, że gdy będą wyniki i konkretny plan działania to nastawienie Twojego męża się zmieni.
pozdrawiam serdecznie. (sprawdź wiadomość na priv)
elef1326
 
Posty: 24
Rejestracja: 08 Kwi 2018, 17:36


Wróć do Sfera psychiki i emocji

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość