Kochani! jestescie wspaniali, jestescie wsparciem, ktore najbardziej mi trzeba, by normalnie zyc i leczyc. Wiem ze to wszystko jest czy bylo trudne dla was jak i dla mnie. To jest nowe przezycie. Reakcje moje sa normalne czysto ludzkie - lek, obawa, strach, niepewnosc. Ale jestem z wami, nie jestem sam z ta chorobą. Jestesmy rodziną, bolesnie doswiadczona choroba wlasna lub najblizszych. Dajecie mi sile i wiare, by normalnie zyc, by przyjac z pokojem to co bedzie.
Wiem ze ludzkie sa takie odczucia, reakcje jak placz, to oczyszcza, takze pomaga mi wiara, modlitwa, sakramenty. bardzo pomaga mi tez bycie tutaj z wami, z ludzmi mi bliskimi, ktorzy rozumieja mnie, bo sami tego doswiadczyli, doswiadczaja lub tez jest to udzialem ich bliskich...
Z calego serca wszystkim za wszystko dziekuje, za wsparcie i sympatie...
Zycze wszystkim, takze sobie pogody ducha, wytrwalosci i samych dobrych wiadomosci...
Pozdrawiam, milego dnia
