Witaj,
Na wstępie. Pomysł o założeniu Fundacji oczywiście gdzieś tam przemknął przez myśl, na pewno wymaga to zaangażowania, które nie stanowi problemu bo wszyscy widzą jakie zaangażowanie w działalność Forum wkładają nasi Użytkownicy i Eksperci. Pojawia się kwestia czysto techniczna - z jakimi obowiązkami by się to wiązało, bo zyski są powszechnie znane - jeszcze szersza możliwość poprawy sytuacji chorych na nowotwory jądra w Polsce

Czy w chwili obecnej Fundacja jest realna? Nie wiem. Natomiast gdybyś napisał kilka kluczowych informacji i po prostu pokazał "z czym to się je"

wszyscy byliby mam nadzieję bardzo zadowoleni (w tym ja)!

Wracając do kwestii merytorycznych Twojego leczenia. Po pierwsze nasuwa mi się wątpliwość co do zasadności leczenia programem BEP. Twoi lekarze sugerując się odstępem od poprzedniego rozważają ponowne leczenie tym programem. Natomiast istnieje coś takiego jak skumulowana dawka bloemycyny. Wg. różnych źródeł nie powinna przekraczać 300-400 IU ponieważ po przekroczeniu tej dawki wzrasta w ogromnym tempie możliwość powikłań płucnych, także zagrażających życiu. Także poddaję w wątpliwość, czy ponowne stosowanie programu BEP jest zasadne. Warto natomiast rozważyć na pewno - program EP lub jeden z programów II-linii leczenia. W mojej opinii wydaje się to sensowniejsze, natomiast na pewno poproszę innych Ekspertów o wypowiedzenie się w tej sprawie. Sam bym także proponował program TIP jako naturalne następstwo leczenia programem pierwszego rzutu.
Natomiast odnośnie tego, co dalej. BAC jest postępowaniem słusznym. Jeśli nie ma pewności co do charakteru tego węzła należy tą pewność uzyskać, to jasne

Badania obrazowe również jak najbardziej z sensem i oczywiście należy je zrobić.
Pozdrawiam