Romi, dzięki za odpowiedź. Może niekoniecznie chciałam iść od razu do szamana

ale pomyślałam, że może chociaż na tym etapie, czyli przy drugim jądrze, dobrze przed zabiegiem skonsultować się jeszcze np. z onkologiem, może przeprowadzić jakieś dodatkowe badanie, dokładniejsze... Pytanie, czy bez hist-pat onkolog będzie w stanie cokolwiek powiedzieć i czy jest sens robienia biopsji... ale tu jakby koło się zamyka i wracamy do punktu wyjścia.
To, że będzie dobrze wiem, ale wychodzę z założenia, że dobrze jest szukać konsultacji w różnych źródłach, stąd też zresztą moja obecność tutaj

No nic, liczymy zatem na to, że jutro będzie już ostatecznym terminem, bo ileż można czekać w niepewności.
Jeszcze raz dzięki
