Z mojej strony - ja na Forum nie decyduję o niczyim leczeniu i nigdy decydować nie będę
A teraz o sytuacji. Po ponownej analizie przedstawionej dokumentacji medycznej w Waszym przypadku:
- nasieniak pT2
- TK jamy brzusznej, klatki, miednicy ok
- brak biochemicznych cech wznowy
- CS IB (pT2 N0 M0 S0)
- zabieg 5 lipca 2012 - od zabiegu minęło ponad 10 tygodni
Czas na podanie chemioterapii minął bo powinno to być zrobione maksymalnie dwa tygodnie temu a z tego co wyszło z przekazanych informacji najwcześniej zaplanowano leczenie na 12 tygodni po zabiegu. To za długo. Stwierdzenie, że na pewno dojdzie do nawrotu moim zdaniem jest mocno przesadzone. Oczywiście o ryzyku już informowałem i nie może być ono zmarginalizowane ale nie jest to powód do jakiegoś nadzwyczajnego strachu - raczej to kwestia zaakceptowania sytuacji i przyłożenia się do rzetelnej kontroli. Poza tym pani doktor "kontaktowała" się z dr Skoneczną jednak Was przy tej rozmowie nie było. Nie chcielibyście usłyszeć jak dr Skoneczna sama Wam przekaże tę informację? Może macie możliwość pojechania do Wrocławia? Albo do Warszawy? Mam świadomość, że to na prawdę długa droga, wyjazd kosztowny natomiast słowa romiego są tutaj kluczowe - musicie zaufać swojemu lekarzowi bo inaczej dostaniecie fiksum dyrdum jeśli będziecie leczyć sami siebie. Poproszę jeszcze o zerknięcie do tematu pozostałych ekspertów z Forum.
Pozdrawiam

