przez alli » 18 Kwi 2011, 23:23
Witam,
W sumie to dobrze Trollu, że nie owijasz w bawełnę...Zapobiegawczo nie wpadam w euforię na skutek dzisiejszej wizyty w COI. Mój brat jutro zamierza udać się na konsultację neurologa, bo jeśli w czwartek dostanie z centrum info, że nie będzie leczenia onkologicznego, to przecież jakoś musi wyleczyć to, co nie daje mu żyć. Ja tylko powiedziałam, że w takiej sytuacji (tzn. jeśli w COI powiedzą, że nie leczą, bo nie ma podstaw) będę chciała od nich te ostatnie wyniki i spróbuję zasięgnąć opinii jeszcze u innego onkologa.(Może jakieś sugestie?) Ale mój brat powiedział mi, że przecież tam są najlepsi specjaliści. No i w pewnym sensie ma rację. Ja mu przecież nie wmawiam tej wznowy, tak bardzo bym chciała, żeby się nie mylili, ale...cóż ja mogę. Onkolog z COI (nazwiska może nie powinnam wymieniać, ale chyba to dobry onkolog) stwierdził, że nie będzie mojego brata leczył chemią na przepuklinę międzykręgową. Wiesz Trollu, tak bardzo bym chciała, żebyś w tym przypadku się mylił:) Co do leczenia p. bólowego...Brat poprosił o receptę na tramal ale onkolog mu nie wystawił. Stwierdził, żeby poszedł z tym do neurologa. Tylko, że mój brat dziś już się nie dostał do neurologa, aż boję się zadzwonić, zapytać jak sobie radzi bez tramalu. Bo gdy odwoziłam go na dworzec, to już wiedziałam, że jest kiepsko, a paracetamol, który mu dałam pewnie nie na wiele się zdał. Miałam tam wejść do gabinetu i zapytać lekarza jak mógł nie ustawić cierpiącego pacjenta przeciwbólowo, ale brat nie chciał bym wchodziła. Teraz żałuję! Mam jeszcze nadzieję, że ten upływający czas bez leczenia z powodu wątpliwości, co tak naprawdę mojemu bratu dolega (wznowa raka czy przepuklina), nie pociągnie za sobą poważnych szkód. A czy jest taka możliwość, że ten opisany w rezonansie pakiet węzłów chłonnych to np. zrosty po limfadnektomii (rezonans był robiony bez kontrastu, nie wiem czy to wynika z przedstawionego przeze mnie opisu, dlatego o tym wspominam, ale czy to może miec znaczenie?)? Bo po tej operacji brat miał wiele razy robioną tomografię i zawsze było zaznaczane, że jest stan po limfadenektomii zaotrzewnowej. A przecież tomografia wykazywała mu znacznie mniejsze węzły (raz był opisany jeden 15mm)...Nie...już nie mam siły się nad tym wszystkim zastanawiać. To czekanie i niepewność są najgorsze.Pozdrawiam.
Skoro pytasz o nazwisko lekarza, który przyjął brata, to znaczy, że można podać:)- Paweł Wiechno (ten sam prowadził jego leczenie I linii)