Witam
Jestem mocno wystraszony bo lekarz urolog powiedział mi, że nie ma dobrych wiadomości bo jest brzydki guz (domyślam się, że chodziło o utkanie ale nie jestem pewien).
Oto mój wynik histopatologiczny:
Teratocarcinoma testis (M - 9081/3).
W utkaniu nowotworu dominuje obraz raka zarodkowego. Obecne są też struktury odpowiadające guzowi pęcherzyka żółciowego. Ściany naczyń krwionośnych w sąsiedztwie guza są nacieczone.
Naczynia torebki i powrózka nasiennego bez zmian. Najądrze bez zmian.
Konieczna jest weryfikacja rozpoznania przy pomocy badań immunohistochemicznych.
Nadesłano materiał operac. 100 g:
Jądro o wym. 5 x 5 x 4 cm z najądrzem i powr. nas. dł. 6 cm. Osłonki cienkie, gładkie. Pow. jądra gładka. Na przekroju rozpadający się krwisty guz zajmujący całą powierzchnię (zachowany wąski 0,5 cm pas utkania jądra na obwodzie).
Dodam, że jeśli chodzi o markery to okazało się, że po operacji nie wykonano badania markera AFP (przed operacją 191,5). Dzisiaj się o tym dowiedziałem i lekarz zresztą też bo był przekonany, że był robiony. Zresztą LDH tak jak wcześniej też nie zrobiono. Zrobiono tylko w 3 dzień po operacji beta HCG 10,42 mIU/ml (przed operacją 87,76 mIU/ml).
Lekarz urolog kazał mi zrobić markery beta HCG i AFP i za tydzień znowu na wizytę, ale zapytałem czy LDH też zrobić, powiedział, że też mogę zrobić. Jutro więc idę do laboratorium i na początku przyszłego tygodnia będę miał wyniki kompletu markerów.
Proszę o opinie bo jestem bardzo zestresowany.
Pozdrawiam

