Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 02 Lut 2012, 10:38

Witam po przerwie,
Na początku marca brat będzie miał kontrolną tomografię jamy brzusznej i rtg kl. piersiowej. Co do markerów sprzed 2 tygodni- są OK!!!:) I to jest niesamowicie optymistyczne. Ja obstawiam, że skoro markery w normie to i tomografia na nie zaskoczy (chyba że na plus- gdyby np okazało się że zmiany są jeszcze mniejsze niż ostatnio) A propos- takie milimetrowe różnice w wymiarach węzłów nie są istotne? Bo podczas ostatniej tomografii niektóre zmiany były jakby o milimetr, czy dwa większe, inne z kolei o ten milimetr mniejsze. Czy to wynika z faktu że jednak zmieniają rozmiary, czy raczej kwestia opisu przez innego radiologa?
Niepokojący jest jednak podwyższony poziom kreatyniny i mocznika:
kreatynina 1,37 mg/dl (n: 0,6-1,2)
Mocznik 47,93 mg/dl (n: 15-38)
O czym to świadczy? Nerki dostały w kość podczas chemio- i radioterapii?

Co do samopoczucia brata jest w miarę ok. Nie powiem, żeby nie było żadnych dolegliwości- bo pachwina czasem poszczypuje i kręgosłup też daje o sobie znać, ale dajemy radę bez żadnych przeciwbólowych więc ból nie jest jakiś bardzo uciążliwy, na zasadzie- "zarwie przez chwilę i puszcza". Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę dużo, dużo zdrowia. Alli
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez edal » 02 Lut 2012, 12:31

Witaj alli :)

Miło usłyszeć dobre wieści !!!!! My jutro poznamy wyniki markerów męża!!!

Wczoraj mąż zagrał pierwszy raz w nogę na hali od bardzo długiego czasu :) Był dumny z siebie, że dał radę, ja również nie kryłam radości, że wreszcie robi coś, co tak bardzo kocha :D No a dziś... każdy mięsień boli... ;) :lol:

Przesyłamy moc uścisków dla Ciebie i Brata ;)
Awatar użytkownika
edal
Przyjaciel Forum
 
Posty: 134
Rejestracja: 13 Maj 2011, 21:21

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez poznaniak » 02 Lut 2012, 13:30

Oczywiście czekam na dobre wieści odnośnie wyników najbliższych badań... Pozdrawiam
poznaniak
Przyjaciel Forum
 
Posty: 353
Rejestracja: 14 Cze 2011, 22:13

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez daniel » 03 Lut 2012, 15:16

Witam, również bardzo się cieszę że u was wszystko ok! Oby tak dalej!
Pozdrawiam
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez troll » 05 Lut 2012, 04:07

Witam,

Przede wszystkim cieszę się z jak najlepszych informacji! :)
A propos- takie milimetrowe różnice w wymiarach węzłów nie są istotne? Bo podczas ostatniej tomografii niektóre zmiany były jakby o milimetr, czy dwa większe, inne z kolei o ten milimetr mniejsze. Czy to wynika z faktu że jednak zmieniają rozmiary, czy raczej kwestia opisu przez innego radiologa?

Kwestia mierzenia przez radiologa. Zmiany milimetr w tą czy w tą są absolutnie nieistotne!
Niepokojący jest jednak podwyższony poziom kreatyniny i mocznika:
kreatynina 1,37 mg/dl (n: 0,6-1,2)
Mocznik 47,93 mg/dl (n: 15-38)
O czym to świadczy? Nerki dostały w kość podczas chemio- i radioterapii?

Wygląda na to, że może być jakiś problem z nerkami. Czy brat pije wodę, herbatę często? Musi wypijać nawet ponad 2 litry wody dziennie! To bardzo ważne, szczególnie po takim leczeniu.

Z życzeniami zdrowia dla wszystkich!
Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez arek » 06 Kwi 2012, 10:08

Witaj Alli!
Co u Was? Jak zdrówko i samopoczucie?
Pozdrawiam!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 12 Kwi 2012, 09:43

Witam serdecznie,
Obraz zmian braciszka stabilny (tomografia i rtg z początku marca). No i z tego trzeba się cieszyć. Z jego samopoczuciem bywa różnie...W najbliższym czasie wizyta u doktora- m.in odebranie wyników markerów (zapewne dobre, gdyby nie to byłaby jakaś informacja na maila, bo pytałam wielokrotnie doktora o te markery), no i skierowanie na koloejne badania obrazowe.
Arku- gratuluję dobrych wieści. I życzę takich pomyślnych przez kolejne lata. Zdrowia oczywiście dla wszystkich walczących. Tu droga jest tylko jedna- pełne zwycięstwo!!! Innych scenariuszy nie dopuszczamy. To samo wciąż bratu powtarzam, ale...coś gryzie go niesamowicie.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez troll » 24 Kwi 2012, 19:38

Witaj alli,

Po takich przejściach trzeba czasem popracować nad emocjami nie zawsze ze sobą samym a czasami również ze specjalistą. Powtarzam - to nic strasznego! Świetnie, że badania obrazowe są ok! Nie dopuszczamy innej możliwości :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez alli » 13 Cze 2012, 13:12

Witam wszystkich,
Dla śledzących wątek i kibicujących mojemu braciszkowi- po kolejnych badaniach kontrolnych afp w normie (nieoficjalne dane uzyskane przez tel.) wczoraj odebrałam tomografie j.b. i rtg kl. piersiowej- obraz nie uległ istotnym zmianom. Dotychczasowe zmiany bez dynami, nowych zmian nie ma, układ kostny jak wcześniej. Czyli znowu ulga, kolejne badanie pewnie za jakieś 3 miesiące.I znów będzie napięcie przed wynikami i ulga po ich obejrzeniu!
Mamy wciąż problem z kreatyniną (podobno pielęgniarka nie chciała podać kontrastu ze względu na podwyższoną wartość), no i pokrzyczała brata, że za mało pije. No trzeba go trochę z tym przypilnować!
U nas pozytywnym wynikiem zawsze już będzie- zmiany bez dynamiki. Bo to co było "okropne, niebezpieczne, żywe" zabiła chemia, i siedzi tam sobie martwe, bo nie było technicznych możliwości usunięcia. Więc to po prostu nie zniknie, nie wchłonie się, nic w przyrodzie nie ginie. Ale w stanie martwym pozostanie przez wiele wiele lat, do późnej starości braciszka.
I takie mam założenie i przeczucie- że z takimi informacjami będę tu zwykle witać. Pozdrawiam wszystkich. alli
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Wznowa raka jądra po trzech latach od remisji

Postprzez edal » 13 Cze 2012, 16:05

Witaj alli :D
To wspaniałe wieści !!!!!! Mam nadzieję, że my również z mężem będziemy się cieszyć po naszej kontroli 02.07 :)
Pozdrawiam ciepło ;) edal
Awatar użytkownika
edal
Przyjaciel Forum
 
Posty: 134
Rejestracja: 13 Maj 2011, 21:21

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości

cron